Reklama
Reklama

Win-Bud: bo na Pomorzu trzeba umieć się wyróżnić

5 stycznia 2016 | Wyświetlenia: 1306
Fabryka Win-Bud
fot. Win-Bud | Fabryka Win-Bud

Win-Bud jest producentem stolarki otworowej z PVC i aluminium od 1998 roku. Siedziba firmy oraz zakład produkcyjny mieszczą się w Redzie. Aby przybliżyć Państwu to przedsiębiorstwo, zaprosiliśmy do rozmowy Jarosława Matysiaka, odpowiedzialnego za marketing firmy. 

Panie Jarosławie, skąd na rynku wziął się Win-Bud?

Pomysł na założenie firmy narodził się podczas pracy na produkcji... okien. Założyciele poznali się pracując w jednej firmie, gdzie byli świadkami chodzenia na tzw. skróty i zwiększania zysków kosztem jakości. Stwierdzili, ze można to robić inaczej, lepiej. Był to nie tylko spontaniczny, ale i odważny krok.

Początki były trudne, ale właściciele ze śmiechem wspominają czasy, gdy wszystko trzeba było robić samemu: od organizowania kontraktów z dostawcami, przygotowywanie technologii, zamówienia, produkcję, montaż, księgowość itd. 

Co było najważniejsze, aby przejść bez szwanku przez ten newralgiczny okres?

Najważniejsze cechy nowych przedsiębiorstw to wytrwałość i pragmatyzm. Bez nich nie jest możliwe utrzymanie się na rynku i osiągnięcie sukcesu pośród olbrzymiej konkurencji. Ze względu na lokalizację, w naszym przypadku jest to jeszcze trudniejsze. Pomorze jest uznawane za „zagłębie stolarki otworowej". Znajduje się tutaj mnóstwo producentów, działających na różnych profilach – w drewnie, PVC i aluminium; a firmy z pozostałych części Polski także nie wahają się szukać tu zajęcia.

Jaki zatem macie pomysł na wyróżnienie się w tym gąszczu producentów i produktów?

Potrzebny jest produkt rozpoznawalny i niezawodny. Naszą specjalnością jest produkcja i montaż stolarki PVC i aluminiowej. Staramy się, żeby nasz produkt wyróżniała wysoka jakość, przystępna cena i zadowolony klient. Naszymi głównymi dostawcami są: Decco, Rehau, Maco, Ponzio, Aluron, AGC i Glasskon. Dodatkowo należy wymienić marki Siegenia oraz IPA, od których pochodzą elementy konstrukcji podnoszono-przesuwnych i okien skandynawskich.

A do kogo trafiają wasze produkty?

Oferta skierowana jest przede wszystkich do klientów lokalnych, zarówno prywatnych, jak i przedsiębiorstw. Nie ograniczamy się jednak, więc rynki ogólnopolskie i zagraniczne nie są dla nas tajemnicą. Nasza stolarka wysyłana jest do UE, Ameryki i Afryki. Nie było nas jeszcze w Azji, ale kto wie, co się wydarzy.

A jak ocenia Pan obecną sytuację na rynku? 2015 rok był udany? Co dalej?

Rok 2015 należy zaliczyć do udanych, gdyż z sukcesem wprowadziliśmy do oferty okna skandynawskie na profilu Nordic Design Plus (otwierane na zewnątrz) z różnymi wariantami otwierania: rozwierne, wychylne, obrotowe w pionie i w poziomie. Nordic to świetna alternatywa dla tradycyjnych drewnianych okien w tamtym regionie. Dodatkowo wygraliśmy kilka dużych przetargów i zwiększyliśmy produkcję ukierunkowaną na eksport. W planach mamy wybudowanie drugiej hali przeznaczonej tylko do produkcji aluminium i zwiększenie zatrudnienia. W dalszym ciągu będziemy zdobywać nowych klientów za granicą, nie wykluczamy też wprowadzenia nowych rozwiązań.

Reklama