Reklama
Reklama

Sokółka - wschodząca gwiazda?

21 kwietnia 2006 | Wyświetlenia: 9206
060421 01
fot. Sokółka |

"To dla nas ważna wiadomość, wiadomość tysiąclecia można powiedzieć" - tak puentuje informację o zakupie SOKÓŁKI S.A przez największego szwedzkiego producenta stolarki, Inwido Sverige AB - prezes i autor tego niewątpliwego sukcesu, Janusz Majchrzak

Andrzej Kubicki To chyba ważna wiadomość dla Was wszystkich w firmie? Janusz Majchrzak Tak! Wiadomość tysiąclecia można powiedzieć. To bardzo ważne wydarzenie, nie wiem czy nie  najważniejsze w dotychczasowej historii firmy. Ważne jest to, że inwestor jest branżowcem o bardzo silnej pozycji nie tylko na rynku lokalnym, ale można powiedzieć i na rynku europejskim. Na rynku skandynawskim jest to lider bezsporny. W efekcie wchodzi do SOKÓŁKI inwestor z konkretnym zamiarem wykorzystania zasobów firmy do zdobywania potężnego rynku stolarki. To jest dokładnie to czego oczekiwaliśmy. Inwestor, który nie tylko będzie czerpał z możliwości firmy, ale SOKÓŁKA będzie czerpała garściami z potencjału intelektualnego, rozwojowego, technologicznego i finansowego, no i przede wszystkim z potencjału rynkowego Inwido Sverige AB. To nie jest pasywny inwestor finansowy, który oczekuje szybkich zwrotów z inwestycji, nie bacząc na specyfikę branży. Inwido należy w 95 proc. do notowanego na giełdzie sztokholmskiej prywatnego szwedzkiego funduszu inwestycyjnego "Ratos", specjalizującego się w branży budowlanej i obracającego kapitałem w wysokości ok. 1,2 mld euro. A oczekiwaniem tych akcjonariuszy jest rozwój.

A.K. Tym posunięciem pokazuje Pan innym znanym firmom z branży ciekawy kierunek...J.M. Patrzę na to z dużym optymizmem, to był mój cel i sens w firmie. To jest wynik organicznej i konsekwentnej pracy. Całe miesiące pracowaliśmy na to zdarzenie. Musiało wiele okoliczności zaistnieć, żeby doszło do tej, nie boję się powiedzieć, kapitalnej sytuacji. Dzisiaj mając za plecami takie wsparcie, taki rynek, patrzę z dużym optymizmem w przyszłość. Roczne obroty koncernu Inwido przekraczają 330 mln euro, a głównymi jego rynkami są kraje skandynawskie i Japonia.

A.K. A kiedy formalnie sprawa rusza?J.M. Umowa jest podpisana, został jeden drobny warunek do spełnienia. UOKiK musi się formalnie ustosunkować, ale nie ma najmniejszych przesłanek do zastrzeżeń. Wiec jest to kwestia urzędowego czasu. Natomiast sprawa już ruszyła, już działamy razem.

A.K. To jak będzie z tak znaną marką, jaką jest SOKÓŁKA? J.M. Co do Marki, to właśnie był atut i walor, który skierował Inwido do nas, oczywiście nic sie w tej kwestii nie zmieni.

A.K. A w sensie personalnym, będzie "potop szwedzki"? J.M. Mam osobistą satysfakcję, bo management SOKÓŁKI został bardzo pozytywnie oceniony i jakby warunkiem umowy było oparcie na nim dalszych działań.

A.K. To wygląda na to, że przed Wami dobre chwile... J.M. My wybraliśmy tą drogę rozwoju. I choć miałem trochę pracy nad przekonaniem właścicieli do niej, to jestem przekonany, że to był dobry ruch i po prostu się cieszę, SOKÓŁKA to ważny element mojego życia. A.K. Zostaje życzyć powodzenia.

Reklama