PREZ-MET to czołowy polski producent maszyn do stolarki aluminiowej i PCW. Przedsiębiorstwo istnieje od ponad 40 lat – w międzyczasie zmianie ulegał też profil produkcji. Rozmowa z Panem Januszem Pacudą, dyrektorem handlowym.Czy mógłby Pan przybliżyć czytelnikom historię firmy?PREZ-MET powstał w 1967 roku. Początkowo firma zajmowała się produkcją form wtryskowych, wykrojników i tłoczników. Zmiany ustrojowe i gospodarcze Polski z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku nie pozostały jednak bez wpływu na nasze przedsiębiorstwo – w 1993 roku podjęta została decyzja o przeprofilowaniu zakładu i rozpoczęciu produkcji maszyn oraz urządzeń do stolarki aluminiowej i PVC. W ciągu niemal 20 lat tej działalności doskonale poznaliśmy rynek i mechanizmy nim rządzące, starając się sprostać oczekiwaniom klientów. Od początku starannie dobieraliśmy poddostawców, dzięki czemu mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że współpracujemy z najlepszymi. Najwyższa jakość półproduktów gwarantuje uzyskanie produktu finalnego światowej klasy. Stosowane przez nas technologie i rozwiązania pozwalają nam śmiało konkurować z uznanymi zagranicznymi producentami maszyn. W ofercie firmy znajdują się m.in. maszyny do podstawowej produkcji, całe linie CNC oraz ciągi technologiczne. Warto podkreślić, że Prez-Met jest największym producentem maszyn tego typu w Polsce.
Wspomniał Pan, że PREZ-MET oferuje zarówno maszyny o niewielkim stopniu skomplikowania, znajdujące zastosowanie do podstawowej produkcji, jak i sprzęt o wysokim zaawansowaniu technologicznym. Które z nich cieszą się większym zainteresowaniem Klientów?
Ze wszystkich krajów europejskich, w Polsce działa najwięcej firm zajmujących się produkcją okien. Dominująca ich część to zakłady małe bądź średnie. Stolarka okienna rozwija się bardzo dynamicznie, praktycznie w każdym sezonie pojawiają się innowacje technologiczne. Ten rozwój bardzo wspiera Unia Europejska, przeznaczając na dofinansowania znaczące środki finansowe. Analizując rynek z perspektywy naszej firmy, mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że producenci aktywnie korzystają z unijnej pomocy, a pozyskane środki przeznaczają na automatyzację procesów produkcji.
Rosnące i upowszechniające się zainteresowanie maszynami o wysokim stopniu skomplikowania stawia także przed nami nowe wyzwania. Dynamicznie rozwijający się rynek, by sprostać jego wymaganiom, wymaga od nas kreatywności, elastyczności, wizjonerstwa i zaangażowania w tworzenie nowych rozwiązań, zdolnych zaspokoić oczekiwania klientów. Obecnie bardzo duży procent naszej produkcji stanowią maszyny CNC, całe linie i ciągi technologiczne w pełni zautomatyzowane. Oczywiście nadal sprzedają się tzw. maszyny podstawowe, ale porównując do poprzednich lat, to ich liczba w ogólnym wolumenie sprzedaży zdecydowanie spadła.
Wyposażenie fabryki w nowoczesny park maszynowy jest kosztowną inwestycją. Proszę powiedzieć, dlaczego warto się na nią zdecydować?
Za automatyzacją firm przemawiają trzy zasadnicze argumenty: jakość, wydajność i oszczędność. Maszyny są bardziej precyzyjne niż człowiek. Poprawnie zaprogramowane i skonfigurowane nie dopuszczają do jakichkolwiek przesunięć, a nawet korygują drobne niedociągnięcia profili. Pracują równo i jednakowo wydajnie, bez względu na porę dnia, pogodę i inne okoliczności życiowe, co gwarantuje zawsze tę samą, wysoką wydajność produkcji. W dobrze skonfigurowanym systemie, z linii produkcyjnej co 2 minuty schodzi nowa zgrzewka, a to oznacza nawet do 240 gotowych zgrzewek dziennie! Zakup takiej linii to oczywiście spory wydatek, niemniej jednak warto pamiętać, że zastępuje ona pracę kilku osób, dając przy tym gwarancję jakości i powtarzalności.Niezależnie jednak od wielkości, firmy kładą coraz większy nacisk na jakość swoich wyrobów. To wymóg czasów – dla inwestora cena przestaje mieć kardynalne znaczenie, a zaczyna on przykładać wagę do parametrów produktu, jego walorów estetycznych i użytkowych. Systematycznie rosną też wymagania klientów odnośnie funkcji, jakie ma pełnić stolarka otworowa.Drzwi i okna mają dekorować wnętrze, chronić je, zabezpieczać itp. Sprostanie tym wymaganiom wymusza stosowanie coraz bardziej nowoczesnych rozwiązań i wdrażanie nowych konstrukcji i projektów. Inwestując w nowoczesne i o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego maszyny, nie tylko podnoszą jakość, ale i wydajność swojej produkcji, a co za tym idzie – zdobywają coraz mocniejszą pozycję na rynku.
Konkurencja na rynku jest silna, a przy tym – w większości przypadków – ma silne wsparcie ze strony zagranicznych firm-matek. Jakie czynniki zadecydowały, że PREZ-MET nadal jest na szczycie?
Na naszą korzyść przemawia przede wszystkim fakt, że jesteśmy całkowicie samodzielni. Projektujemy nasze maszyny, produkujemy do nich komponenty, piszemy oprogramowanie i montujemy, a do tego mamy w Polsce najlepszy serwis. Doświadczeni specjaliści, nadzorujący każdy etap produkcji i znający maszyny „od podszewki”, potrafią naprawić każdą usterkę w zaledwie kilka minut. Wiadomo, że każda godzina przestoju w firmie oznacza konkretne straty, dlatego właśnie na serwis kładziemy największy nacisk. Zwykle, jeśli jest to usterka związana z oprogramowaniem, naprawiamy ją zdalnie w momencie zgłoszenia; w poważniejszych sprawach usunięcie awarii nie trwa dłużej niż dobę. Firmy, które swoje zaplecze mają zagranicą, siłą rzeczy nie są w stanie zaoferować takich terminów. Nasi serwisanci znakomicie znają wszystkie maszyny, montują je bowiem u klientów, dlatego – jeśli zgłaszana jest jakaś usterka – błyskawicznie potrafią ją odnaleźć i usunąć. Błyskawiczny, fachowy, kompetentny serwis w połączeniu z wysoką klasą naszych maszyn oraz korzystnymi warunkami ich zakupu to argumenty, które pozwalają nam przekonać wielu wahających się inwestorów. To jednak nie zawsze wystarcza, by pozyskać i utrzymać klienta. Niezbędne jest systematyczne poszerzanie oferty, uzupełnianie jej o nowe propozycje i rozwiązania. Jakie produkty wprowadzili Państwo do oferty w ostatnim czasie?
W 2009 roku naszą najciekawszą propozycją było nowe centrum obróbcze do zgrzanych profili. Urządzenie to może pracować jako samodzielna jednostka albo być zestawione w linię zgrzewająco-czyszczącą, znacząco poprawiając jej wydajność. Centrum, ze względu dużą liczbę zastosowanych serwomotorów (11 sztuk), pozwala na bardzo szybką i dokładną obróbkę gotowej zgrzewki, a przy tym jest ona wykonywana jednocześnie na wszystkich czterech profilach. Centrum obróbcze to maszyna, która poprawia jakość obróbki, pozwala wyeliminować błędy, obniża koszty produkcji i podnosi jej wydajność. Przy jego projektowaniu skoncentrowaliśmy się na tym, aby całość operacji wykonywanych na urządzeniu nie kolidowała czasowo z pozostałymi maszynami CNC zestawionymi w linię, bo tylko wtedy jest sens inwestowania w tego typu urządzenia. Aby zobrazować wydajność linii, dodam, że według naszych założeń, co dwie minuty na końcu stacji obrotowej czyszczarki powinno „schodzić” gotowa zgrzewka do dalszej produkcji. Oprócz tego, na początku 2010 roku wprowadziliśmy do sprzedaży dwie nowe prasy do zagniatania naroży w profilach aluminiowych, przecinarkę profili jedno- i dwugłowicową – specjalnie dedykowane do produkcji stolarki aluminiowej, z możliwością cięcia profili stalowych. Montowane jest już nowe centrum tnące. Nie zdradzając szczegółów powiem tylko tyle, że będzie ono dwa razy szybsze i wydajniejsze niż obecnie dostępne na rynku, zajmując jednocześnie taką samą powierzchnię na hali produkcyjnej. Poza tym, do końca roku zamontujemy u naszych klientów 3 centra obróbcze do skrzydła, co w pełni zautomatyzuje proces produkcji w tych firmach. Centrum tnące oraz centra obróbcze ram i skrzydeł to jedne z najnowocześniejszych urządzeń tego typu na świecie. Z tego względu, że sami projektujemy i produkujemy nasze maszyny, jesteśmy elastyczni i możemy proponować rozwiązania skrojone na potrzeby konkretnych klientów.
Świat nadal żyje skutkami kryzysu, który doprowadził na skraj bankructwa nie tylko wiele firm, ale i krajów. Polska jest jednym z niewielu państw, którym udało się uniknąć poważniejszych jego następstw. Czy i w jaki sposób wpłynęły one na kondycję PREZ-METU i rynek maszyn w ogóle?
Z doświadczeń wielu światowych gospodarek wynika, że zjawisko powszechnie nazywane kryzysem to najlepszy czas na inwestycje. Popyt wyhamowuje i nie ma w tym nic dziwnego, ale właśnie wtedy, w czasie przestoju, warto przygotować się na odbicie. Tę zasadę zna każdy dobry manager. Jak się okazuje, w branży okiennej mamy ich sporo, bo z perspektywy naszej firmy kryzysu nie widać. Być może przy lepszej koniunkturze nasza sprzedaż mogłaby być większa, ale i tak w tym roku odnotowaliśmy wzrost sprzedaży w stosunku do roku poprzedniego – nie mamy na co narzekać. Zgodnie z zasadą, o której wspomniałem wcześniej, kończymy budowę nowej hali produkcyjnej i biura. Obiekty te oddamy do użytku jeszcze w tym roku, w znaczący sposób powiększając tym samym nasze moce produkcyjne. Był to dla nas priorytet, gdyż w minionych latach zdarzały się sytuacje, że potencjalni klienci rezygnowali ze współpracy z nami ze względu na zbyt długie terminy oczekiwania na realizację zamówienia. Po zakończeniu inwestycji terminy te ulegną wyraźnemu skróceniu. Zastosowanie najnowocześniejszych podzespołów i technologii do produkcji naszych maszyn sprawia, że PREZ-MET doskonale radzi sobie z konkurencją nie tylko na rodzimym rynku, ale też na rynkach europejskich, gdzie sprzedajemy nasze urządzenia.
Dziękuję za rozmowę.
Fragment wywiadu, który ukazał się w kwartalniku "OKNO", nr 4 2010str. 63 i 64Korekta: Karolina Truszkowska



