Kto i kiedy „tchnął życie” w tak prężnie rozwijający się biznes?
Pomysłodawcami i właścicielami od samego początku do dnia dzisiejszego są te same osoby, czyli ja i Wacław Olejniczak. Lub na odwrót, nie ma znaczenia - ze śmiechem dodaje mój rozmówca - taki był początek i tak jest do dzisiaj.
Firma powstała w 1991 roku. Panowie Szulc i Olejniczak wywodzą się z państwowej firmy o podobnym profilu, czyli specjalizującej się w konstrukcjach aluminiowych. Jednak gdy sytuacja w naszym kraju zmieniła się na tyle, że zaistniała możliwość założenia własnej działalności, obaj Panowie postanowili podjąć to ryzyko. Uznali, iż sfera związana z projektowaniem, produkcją i montażem wyprodukowanych elementów aluminiowych ma swą przyszłość. Intuicja nie zawiodła. Dzisiejszą wielkość firma „Opal” zawdzięcza kompilacji wielu ważnych czynników, m. in. doświadczenia, wiedzy oraz ciężkiej, sukcesywnej pracy. „Opal” w przeciągu lat swego istnienia stał się firmą o szerokim wachlarzu usług. Zatrudnia projektantów, konstruktorów i technologów po to, aby oferta była komplementarna i profesjonalna.
Najnowszym produktem w ofercie są wentylowanefasady ceramiczne wykonywane w hiszpańskim systemie Faveton. Elewacjeceramiczne już na dobre zadomowiły się w naszym kraju, a nowy system Favetonzdobywa coraz większą rzeszę zwolenników, dzięki takim zaletom jak: dużaodporność, trwałość oraz szeroka paleta kolorów, różne wykończenia i duży wybórformatów płytek. – Jesteśmy wyłącznym dystrybutorem Wentylowanych FasadCeramicznych Faveton na terenie Polski, w przeciągu 2 lat zrealizowaliśmy wsystemie Faveton 10 obiektów, w tym 2 w samym Poznaniu.
Właściciele firmy „Opal” uzupełniają swą ofertę o stolarkę ognioodporną, aby oszczędzić swym klientom - głównie inwestorom dużych obiektów - utraty energii na poszukiwania takich rozwiązań u innych dostawców.Sporo jak na jedną działalność, w związku z tym trzeba było powiększyć metraż na którym odbywa się cały proces konstrukcyjno-produkcyjny. - W tym roku oddaliśmy drugą halę z częścią biurową. Podwoiliśmy także powierzchnię produkcyjną. Tu cały park maszynowy jest najnowocześniejszy, łącznie z najnowszym modelem centrum obróbczego.
Cały personel zatrudniony na dzień dzisiejszy w Grodzisku liczy 118 osób plus grupy montażowe. Liczba ta zmienia się w zależności od potrzeb obecnie sięga powyżej 200 osób.
Z czego najbardziej Pan Prezes Szulc jest dumny? Czym najchętniej się pochwali? Dlaczego kroczy ulicą z uśmiechem i podniesioną głową?
Naszym sukcesem jest fakt iż przez 17 lat działalności, w różnych zawirowaniach, jakie były udziałem rynku budowlanego, nie mieliśmy żadnego zachwiania. Jesteśmy firmą stabilną, zarówno pod względem ekonomicznym jak i kadrowym. I to się łączy z drugim naszym sukcesem - trzonem firmy. Rotacja kadrowa jest i u nas, owszem, ale kadra podstawowa jest z nami od wielu lat. Dzięki temu mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że sukces firmy jest udziałem nie tylko moim i mego wspólnika, ale również naszych świetnie wyszkolonych i angażujących się w wykonywany zawód pracowników.A co w przyszłości? Zgodnie z wytyczonym celem i zasadą - równo do przodu!
Magdalena Organiszczakredakcja oknonet.pl



