Schaffner to producent okuć drzwiowych z Krakowa o dużym doświadczeniu. Aby nieco przybliżyć aktualną sytuację w tym sektorze, rozmawiamy z Panem Piotrem Serwinem, Dyrektorem Handlowym Schaffner.Panie Piotrze, ma Pan ogromne doświadczenie w sprzedaży okuć. Niech Pan powie, co jest najważniejsze w tej branży, aby odnotowywać zysk i się rozwijać?
Nie jestem w stanie jednoznacznie określić, co jest najważniejsze w tej branży, aby odnotować wzrosty sprzedaży, gdyż tych czynników jest kilka, między innymi:
- szybka reakcja na potrzeby potencjalnych klientów i zmiana designu;
- w dzisiejszych czasach, co nas smuci, walka o cenę produktu – tańsze produkty sprzedają się lepiej, co nie znaczy, że są lepsze;
- wprowadzanie nowości – trzeba być zawsze o krok przed konkurencją;
- i co bardzo ważne – inwestycje we własne dobra.
Zyski w tej branży były i są, nie należy demonizować kryzysu. On jest fluktuacyjny, a – ponieważ jesteśmy w UE – dotykać nas on będzie co jakiś czas i ze zmienną siłą.
Jak by Pan określił obecną sytuację na rynku? Jest lepiej niż rok czy dwa lata temu, czy gorzej?
Spadki sprzedaży czy inwestycyjne nawet do dwudziestu paru procent w branży budowlanej są odczuwalne u wszystkich. Od dwóch lat zauważalna jest tendencja spadkowa spowodowana mniejszymi zakupami wśród społeczeństwa – nie dotyczy to okresu świątecznego, bo wtedy wydajemy dużo pieniążków. Miejmy nadzieję, że – jak wspomniała Angela Merkel – po sierpniu sytuacja rynkowa zacznie się poprawiać. Już ostatnio, jadąc z Warszawy, usłyszałem w radio w programie III, że w USA giełda odbija się od dna i banki również ruszyły z kredytami. Co prawda my to nie Ameryka, ale jest światełko w tunelu i trzeba być dobrej myśli.
Kiedyś wspominał Pan o mało perspektywicznych praktykach konkurencji, polegających na odchudzaniu klamek? Czy nadal zauważa Pan takie praktyki na rynku?
Tak, ta tendencja jest już powszechna, ALUMINIUM DOMINUJE. Nie do końca jest to wina czy nie konkurencji. Popatrzeć trzeba trochę szerzej. My wszyscy jesteśmy partnerami sieci handlowych, a to one stawiają nas w sytuacji podbramkowej: albo chcesz, albo dziękujemy za współpracę. Dlatego chcąc nie chcąc podporządkować musimy się wszyscy. Cena czyni cuda i dlatego pozostała część rynku detalicznego również sięga po produkty tańsze, aby konkurować z sieciami, które są wobec nich bezwzględne. Aby utrzymać się, czy to w sieci, czy na rynku detalicznym, trzeba sprowadzać/produkować to, czego oczekuje klient.
Wprowadzają Państwo w 2013 jakieś nowości do oferty?
Oczywiście, to jakby rzec: nasz stały element gry. Co roku wydajemy nowe katalogi i co roku wprowadzamy nowe modele klamek. Tym razem są to 4 modele, w 2 pokryciach kolorystycznych. Musimy się pochwalić pełną gamą wkładek – pierwszomontażowych o bardzo fajnej jakości (kolorystyka: mosiądz, nikiel-satyna, patyna; rozmiary: od 30x30 do 45x55 mm; z gałkami i bez nich).
Jaki będzie rok 2013 dla branży dostawców okuć?
Myślę, że podobny do 2012 roku. Wiem jedno, że czas już na inwestycje, trzeba chować narty do pomieszczeń gospodarczych lub piwnic i zaczynać myśleć o mieszkaniach, działkach i domkach, o budowach i remontach. Już za chwilę zaczniemy znów rozwijać skrzydła, czego Wam wszystkim również życzę w 2013 roku.





