Reklama
Reklama

METALIK-pomysł na patent

11 lutego 2010 | Wyświetlenia: 1521
2010 02 08 105115
fot. oknonet.pl |

Metalik istnieje na polskim rynku już od 1992 roku. Przedmiotem działalności jest produkcja okuć budowlanych. Wyroby firmy posiadają oryginalne rozwiązania konstrukcyjne. Część z tych rozwiązań jest zastrzeżona w Urzędzie Patentowym RP. Z właścicielem firmy, Wojciechem Gawronem rozmawiała red. Karolina Truszkowska.W czyjej głowie zrodził się pomysł na tego typu działalność i jak wyglądały początki firmy?Pomysł na firmę produkującą okucia budowlane  powstał w mojej głowie. Od zawsze byłem człowiekiem aktywnym, już na studiach wiedziałem, że założę własny interes. Po studiach szybko się ożeniłem, na świat przyszli moi dwaj synowie i brakowało nam pieniędzy. Wtedy podjąłem pracę jako konstruktor w firmie Metalplast z siedzibą w Częstochowie. Praca tam pozwoliła mi nabyć wiedzę na temat okuć budowlanych. Wychodzę z założenia, że człowiek powinien robić w życiu to, na czym się zna. Ja umiem konstruować zamki i dlatego postanowiłem zająć się nimi zawodowo.Co jest "specjalnością Waszego zakładu"?Na początku produkowaliśmy tylko i wyłącznie zamki. Obecnie produkt ten stanowi ok. 30% całkowitego obrotu, gdyż naszą specjalnością stały się kasety zamka do furtek (puszki, skrzynki zamka, kieszenie zamka) z profilu 30x50 i 40x60, zaczepy do furtek i kasety na elektrozaczepy, antaby, uchwyty i pochwyty drzwiowe, elementy złączne do ogrodzeń panelowych. Są to zupełnie oryginalne rozwiązania, które opatentowaliśmy. I to one przynoszą nam większość dochodów, czyli wniosek z tego taki, że przyjęły się na rynku. Jak Pana zdaniem prezentuje się polski rynek "okuciowców"?Polski rynek stał się ostatnimi czasy areną walk konkurujących ze sobą firm. Mamy wielu krajowych producentów okuć budowlanych, natomiast odnoszę wrażenie, że rynek został zdominowany przez zagraniczne firmy. Spora część małych firm odpadła, nie wytrzymując walki cenowej. My przetrwaliśmy dzięki większym marżom na produkty przez nas opatentowane. To nam zapewniło środki na rozwój, choć jesteśmy nadal małą firmą. W tym roku wystawialiśmy się na BUDMIE w Poznaniu i ku mojemu zaskoczeniu nie pojawił się żaden z większych producentów zamków. To świadczy o oszczędnościach, które podjęła nasza branża.W jakiej firmie upatrujecie swojego największego konkurenta?

O konkurencji należy mówić źle lub w ogóle. Ja ich nie będę reklamował (śmiech). A tak poważnie to zagrożeniem dla nas mogą być firmy naruszające moje patenty. Mieliśmy kłopot z jedną firmą, której furtki zawierają chińskie podróbki naszych kaset. Są te furtki rozprowadzane we wszystkich sklepach sieciowych typu OBI i Castorama. Sprawa wylądowała w sądzie. W konsekwencji firma wykupiła od nas licencję na wykorzystywanie tych kaset, co zapewniło nam dodatkowy dochód.

Czy odczuwają Państwo globalny kryzys? Jak radzicie sobie z recesją?Kryzys jest ogólnie odczuwalny - czuć ostrożność odbiorców, słychać kryzys w rozmowach. Natomiast te wszystkie doniesienia cichną gdy się spojrzy na nasz obrót za 2009 r., który jest porównywalny do obrotu za 2008 r. Zatem kryzys u nas się objawia tylko brakiem wzrostu, który przez ostatnie 10 lat wynosił przeciętnie 20% rocznie. Z tym nie trzeba sobie radzić. Z tego się trzeba cieszyć.Co zamierzacie przedsięwziąć w najbliższej przyszłości?Naszym głównym celem jest wprowadzenie na rynek skonstruowanego przeze mnie tzw. zamka rolkowego. Jest to mały zameczek montowany w otworze fi22 przeznaczony do mebli, saun, domków ogrodowych. Produkt ten został oczywiście zgłoszony do Urzędu Patentowego RP i przez niego zastrzeżony.

Red. Karolina Truszkowskaoknonet.pl

Reklama