16 lat temu Pani Małgorzata Grzegorz założyła firmę MAG Rolety Żaluzje. Była to jedna z pierwszych firm na Śląsku, zajmująca się produkcją żaluzji pionowych, a następnie rolet. Obecnie Pani Małgorzata prowadzi firmę wraz z synem, Tomaszem Grzegorzem. Firma Mag posiada w swojej ofercie pełen zakres systemów osłonowych.Karolina Cetera: Kto jest Waszym dostawcą?Tomasz Grzegorz: Opieramy się głównie na własnej produkcji realizowanej w firmach konsorcjum: MAG, Żmidziński i Rolmatik. Jest to unikatowy przykład na to, że firmy działające w tej samej branży, w tym samy regionie, mogą ze sobą efektywnie współpracować i wymieniać się informacjami. Podzieliliśmy między siebie produkcję tak, aby być dla siebie wzajemnie dostawcą, a nie konkurować produktami. Utrzymujemy mniejsze stany magazynowe, ponieważ możemy polegać na magazynach naszych partnerów. Dzięki temu możemy zaoferować naszym klientom większą gamę produktów w bardzo dobrych cenach. Na temat współpracy przedsiębiorstw branży osłonowej napisałem swoją pracę magisterską. Temat ten jest dość znamienny dla branży, ale mocno niedoceniany. Specyfiką tej branży jest fakt, iż w obsłudze klienta końcowego można być efektywnym i skutecznym tylko w określonym obrębie geograficznym. Stwarza to jednak dosyć duże pole do kooperacji z innymi przedsiębiorstwami, które geograficznie mają rozłączne rynki. Tworzymy grupę zakupową, dzielimy się kosztami marketingowymi, wspólnie wdrażamy rozwiązania informatyczne. Aspekt współpracy miedzy przedsiębiorstwami jest w naszym kraju na tyle rozwojowy, iż postanowiłem napisać na ten temat również pracę doktorską.Czy strategię którą opisywał Pan w swojej pracy magisterskiej, wcielił Pan w życie w firmie?Wcieliłem w życie i to z dobrymi efektami, bo firma jest kilkanaście razy większa niż w momencie, kiedy do niej przychodziłem. Wyróżniającą rzecz w naszej firmie stanowi nowoczesny system zarządzania. Wdrożyliśmy unikatowy system informatyczny, który do tej pory wdrażały tylko i wyłącznie duże przedsiębiorstwa. Cały proces zajął mi dwa lata, ale dzięki temu mamy sprawną komunikację między oddziałami. W momencie przyjęcia zamówienia od klienta to zamówienie jest już widoczne w centrali w Dąbrowie i od razu może wdrożone do produkcji – praktycznie natychmiastowo.Bolączką naszej branży jest przygotowanie oferty dla klienta. Każda oferta jest inna i do tej pory zajmowało nam to dosyć dużo czasu. Od kiedy mamy nowy system, oferta powstaje po uzyskaniu wysokości, szerokości i wybraniu materiału, z jakiego ma być zrobiony produkt i 97% naszego asortymentu można wycenić bardzo szybko i sprawnie. Tak wprowadzoną wycenę można sprawnie przekształcić w zlecenie produkcyjne. Mamy system kodów kreskowych, mamy też dosyć unikatowy sposób rozliczania pracowników, to znaczy każdy podpisuje wykonaną czynność kodem kreskowym . Na koniec miesiąca, przy rozliczaniu premii wiem ile rurek pociął pan Kowalski a ile montaży wykonał Pan Nowak. Każdego pracownika jesteśmy w stanie rozliczyć bardzo precyzyjne, z konkretnych czynności. Ponieważ takich czynności w firmie w miesiącu jest kilkanaście tysięcy, to bez takiego systemu byłoby to niemożliwe. Wszystkie czynności są przeliczane na punkty według których jest rozdzielana pula premiowa. Każdy w zespole rozumie, że zaangażowanie we wspólny cel firmy przekłada się też na jego indywidualne wynagrodzenie. Efekty wdrożenia systemu motywacyjnego są zarówno widoczne w kwestii efektywności jak również poczucia wspólnego celu i zgrania zespołu.Nasz system zarządzania zgłosiliśmy do konkursu Forum Jakości Quality International 2008, pod patronatem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i PARP. Zostaliśmy nagrodzeni prestiżowym Brązowym Laurem, pokonując ponad 200 firm z różnych branż. Byliśmy jednym z najmniejszych przedsiębiorstw zgłoszonych do konkursu.Jak mocna jest marka MAG na Śląsku?Skupiamy się na obsłudze klienta końcowego zarówno w pracach kontraktowych, jak i na rynku konsumenckim. Jesteśmy niewątpliwie liderem, jeżeli chodzi o marketing na Śląsku. Nie ma drugiej firmy, która jest tak widoczna w regionie. Chodzi o nakłady, które czynimy na reklamę, ekspozycję na targach. Mieliśmy największe stoisko branżowe na zarówno na Międzynarodowych Targach Katowickich jak i targach budowlanych Silesia Expo. Reklamujemy się na bilbordach oraz autobusach, które jeżdżą oklejone naszymi reklamami. To są takie czynniki, którymi budujemy silną markę. Myślę, że jeżeli chodzi o markę firmy na Śląsku, to jest ona najbardziej rozpoznawalna. Oczywiście doceniamy naszych konkurentów, firmy Krakżal, Sunżal, Krajewski oraz wielu innych fachowców którzy sprawnie radzą sobie na bardzo konkurencyjnym śląskim rynku.Praktycznie wszędzie słyszymy ostatnio o kryzysie w branży budowlanej, czy odnotowali Państwo w ostatnim czasie znaczące spadki? A może wręcz odwrotnie?Przez ostanie lata, nasza sprzedaż rok do roku rosła co najmniej o 40%. Już rok temu zrobiliśmy ruch wyprzedzający. Przewidując stagnację rynku nie chcieliśmy się pozbywać naszych specjalistów i ludzi, których zatrudniamy, za wszelką cenę chcieliśmy utrzymać wzrost, dlatego ponieśliśmy ogromne nakłady na kampanie wizerunkowe. Spore nakłady przeznaczyliśmy na kampanię reklamową na autobusach oraz billboardach. To nam pozwoliło utrzymać sprzedaż na dotychczasowym poziomie. Natomiast sama struktura sprzedaży zmieniła się znacząco. Sprzedajemy znacznie więcej do osób prywatnych, ale zdecydowanie mniej na rynek kontraktowy. Myślę, że nie jest to najgorszy wariant, który mógł się wydarzyć. Gdybyśmy nie podjęli tych działań marketingowych, targów, kampanii reklamowych, to efekt byłby, z pewnością, dużo gorszy.Mocno angażujecie się w tematy społeczne…Chcemy budować markę, wizerunek i chcemy robić coś, co nam sprawia satysfakcję, oprócz naszej codziennej pracy. Jak do każda znana w regionie firma odbieramy wiele korespondencji w której jesteśmy proszeni o wsparcie potrzebujących. Trudno pozostać niewzruszonym na takie apele. My wybraliśmy sobie jedno stowarzyszenie, które wspieramy z największym zaangażowaniem i dzięki temu możemy obserwować realne efekty naszego wsparcia. Z każdego produktu, który sprzedajemy detalicznie, złotówkę przekazujemy na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Dystophie Musuclorum. Oprócz pomocy finansowej współorganizowaliśmy również koncerty charytatywne w związku z inicjatywą „Firma z Sercem”. Koncerty te mają na celu przekonanie innych przedsiębiorstw do idei odpowiedzialności społecznej. Jest to zauważalne w regionie wydarzenie i dlatego jesteśmy z niego dumni. Zaprosiliśmy Cezarego Pazurę, patronat nad imprezą objęli prezydenci: Dąbrowy, Sosnowca, Będzina. Często przyłączamy się też do innych wydarzeń. Za naszą działalność otrzymaliśmy statuetkę „Firma z Sercem 2008”, jesteśmy również laureatem certyfikatów Solidna Firma 2008 i Solidna Firma 2007.Obecnie posiadacie trzy punkty sprzedaży na Śląsku. Czy planujecie poszerzyć swoją działalność na całą Polskę, a może zaczniecie eksportować?Te wszystkie możliwości są kuszące, natomiast chcemy być konsekwentni w kierunku, który sobie obraliśmy. W obecnej fazie rozwijamy przedsiębiorstwo lokalnie. Kolejny z oddziałów otwieramy już w listopadzie. W przyszłości myślimy też o szerszej działalności, ale bardziej na zasadzie franszyzy niż oddziałów własnych, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy w stanie efektywnie koordynować naszą działalność jedynie rynku lokalnym. Chcemy być w pełni odpowiedzialni za jakość naszych produktów i poziom obsługi. Aby nad tym zapanować nasz plan na najbliższe 3 lata zakłada rozwój sieci sprzedaży i umacnianie marki MAG na Śląsku. Warto zaznaczyć, iż konsorcjum: MAG, Żmidziński i Rolmatik w które bardzo silnie się angażujemy posiada największy zespół sprzedawców na Śląsku. Podczas kiedy inne firmy zamykają swoje oddziały my planujemy zwiększać swoje zaangażowanie na rynku.Na Waszej stronie przewija się zdjęcie z trzema osobami…Tak, to nasz znak rozpoznawczy i element naszego wizerunku. Na zdjęciu przedstawiliśmy naszych pracowników ponieważ to nie tylko slogan, że ludzie w naszej firmie są najistotniejsi. O sile naszego zespołu przekonali się również goście i prelegenci naszego szkolenia wyjazdowego, które organizowaliśmy na początku października w Brennej. Wielokrotnie odbierałem gratulacje na temat zgrania naszych pracowników i atmosfery która panuje w firmie.Dziękuję bardzo za rozmowę.
red. Karolina Ceteraoknonet.pl



