Reklama
Reklama

FlexiForce – polski model biznesowy przykładem dla innych

29 czerwca 2016 | Wyświetlenia: 1457
Andrzej Suchodolski, Dyrektor Zarządzający FlexiForce Poland
fot. FlexiForce | Andrzej Suchodolski, Dyrektor Zarządzający FlexiForce Poland

Firma FlexiForce Poland od zawsze, ze względu na swoją historię, odróżniała się od pozostałych oddziałów FlexiForce w Europie. Od samego początku oferta w Polsce zawierała panele do bram segmentowych, kiedy inne oddziały były przede wszystkim skoncentrowane na sprzedaży „wyłącznie” elementów montażowych. 

Dziś FlexiForce Poland jest przykładem dla innych spółek w regionie EMEA, oferując wszystko, czego klienci potrzebują do produkcji, montażu czy serwisowania rezydencjalnych i przemysłowych bram sekcyjnych: komponenty, zestawy montażowe, automatyka wraz z akcesoriami, panele, jak również części zamienne. Ponadto, firma przechodzi obecnie dużą reorganizację działań operacyjnych. Zapraszamy do wywiadu z Andrzejem Suchodolskim, Dyrektorem Zarządzającym FlexiForce Poland, o jego planach i wizji na przyszłość.

Czy mógłby Pan powiedzieć nam coś o sobie?

Z wykształcenia jestem inżynierem energetykiem, choć równolegle skończyłem na Politechnice Warszawskiej Zarządzanie Przedsiębiorstwem. Od 17 lat pracuję w międzynarodowych koncernach, a swoją karierę rozpoczynałem jako projektant instalacji elektrycznych i systemów pomiarowych w energetyce. Przez ponad 10 lat pracowałem na stanowiskach menadżerskich w branży poligraficznej oraz szeroko rozumianej branży budowlanej, a od 1,5 roku jestem tutaj, we FlexiForce Poland. 

Dlaczego FlexiForce? 

Zawsze chciałem być na co dzień bliżej klientów i mieć realny wpływ na działania firmy, w której pracuję. Zanim podjąłem decyzję o dołączeniu do FF, miałem okazję zobaczyć jak tu wygląda produkcja. Ilość stali i paneli trochę mnie na początku przeraziła, ale lubię wyzwania i z przyjemnością je podjąłem. Praca we FlexiForce Poland to tak naprawdę jest to, co zawsze chciałem robić: zarządzać przedsiębiorstwem od A do Z. Przygotowały mnie do tego studia i doświadczenie, które zdobywałem przez ostatnich kilkanaście lat. A teraz cieszę się, że zostałem mile przejęty we FlexiForce przez wspaniały zespół. To był dobry start!

Jeśli porównać rynek bram segmentowych, to co go różni od Pańskich poprzednich doświadczeń?

Z mojej perspektywy rynek producentów bram segmentowych to w większości rodzinne, małe i średnie firmy, i podobnie było w branży poligraficznej. Z kolei branża budowlana, z jaką miałem do czynienia, to głównie fundusze kapitałowe inwestujące w ogromne projekty zarządzane przez generalnego wykonawcę. Z jednej strony postrzegam to jako sporą różnicę, bo nasi klienci w wielu przypadkach oferują swoje usługi małym firmom i odbiorcom prywatnym. Ale to jest też rynek budowlany, choć na mniejszą skalę. Dlatego uważam, że jestem w stanie dobrze zrozumieć, z jakimi problemami zmagają się każdego dnia.

Warto jeszcze dodać, że FlexiForce Poland jest odpowiedzialna, oprócz Polski, za kraje bałtyckie i Ukrainę. Choć odległości są naprawdę nieduże, te 3 rynki bardzo różnią się między sobą – szczególnie pożądanymi produktami czy podejściem do biznesu. Ale są także elementy wspólne: wszędzie jest ogromna presja na cenę i każdy z naszych klientów chce się w jakiś sposób wyróżniać. To najczęściej słyszę podczas rozmów.

Co klienci kupują od FlexiForce Poland?

Mamy na magazynie wszystko co jest potrzebne, żeby skonstruować i zainstalować bramę. Zdarza nam się również realizować zamówienia na nietypowe panele – np. aluminiowe, przeciwpożarowe czy o grubości 80 mm, a nawet części zamienne do bram innych producentów. Jednak nie sprzedajemy wyłącznie komponentów do produkcji bram. Swoim klientom oferujemy przede wszystkim wiedzę, rozwiązywanie problemów technicznych, naprawy automatów, szkolenia, usługi logistyczne i całkiem niezłą kawę. W swoim zespole mamy ludzi, którzy od 20 lat zajmują się bramami sekcyjnymi i służą klientom swoim szerokim doświadczeniem. Taki serwis z szerokim uśmiechem, bo to w końcu ludzie kupują od ludzi.

Oferujecie hardware, panele i napęd. To prawie gotowe bramy segmentowe.

Tutaj stanowczo muszę zaprzeczyć. Nie oferujemy kompletnych bram segmentowych – zostawiamy to naszym klientom. Po pierwsze: nie mamy certyfikacji CE do produkcji bram sekcyjnych, po drugie: nie mamy kontaktu z klientem końcowym, a po trzecie: nie chcemy tego robić. To, czego chcemy, to wspierać naszych klientów w ich biznesie, w zakresie, jaki znajduje się w ofercie Flexi Force. Wśród naszych klientów są tacy, którzy kupują wszystkie komponenty do bram segmentowych, ale są też tacy, którym dostarczamy tylko zestawy przemysłowe czy panele, albo tylko sekcje przeszklone, bądź wyłącznie części zamienne. 

Jakie stoją przed Wami największe wyzwania?

Według mnie, największym wyzwaniem będzie zmierzenie się z tanimi produktami o niskiej jakości, które coraz częściej zalewają nasz rynek. Produkty te nie posiadają żadnej certyfikacji CE, ale brak świadomości u klienta końcowego kupującego bramy rezydencjalne powoduje, że przede wszystkim liczy się cena. Ponadto, konkurencja w tym segmencie bram jest naprawdę duża, a presja cenowa ze strony dużych producentów bram już powoduje, że naszym klientom, szczególnie tym mniejszym, będzie coraz trudniej konkurować. 

Jaka zamierzacie stawić czoło tym problemom?

Przede wszystkim chcemy być najlepszym możliwym partnerem dla naszych klientów. Dzięki szybkim terminom realizacji zamówień, różnorodności produktów i rozwiązań technicznych, sprawnej logistyce oraz najwyższej jakości będziemy mogli skutecznie konkurować na rynku bram segmentowych. 

Żeby temu sprostać, w tym roku zainwestowaliśmy w profesjonalne wyposażenie magazynu. W marcu pojawiły się nowe regały przeznaczone do składowania długich elementów i paneli. Zakupiliśmy także nowy, czterokierunkowy wózek widłowy Combilift, czule nazywany przez naszych pracowników Bestią. Naszym celem jest, żeby 85% wszystkich paczek znalazło się na półkach, co pozwoli na szybszą i bardziej efektywną kompletację zamówień naszych klientów, a także spowoduje, że panele nie będą narażone na działanie czynników atmosferycznych. W maju podpisaliśmy także kontrakt na wdrożenie systemu zarządzania magazynem (WMS) opartym na kodach kreskowych i mamy nadzieję, że w sezonie wszyscy będziemy mogli czerpać z niego korzyści. 

Wierzę, że te wszystkie inwestycje spowodują, że nasza organizacja stanie się bardziej efektywna. Ale zmiany to nie tylko inwestycje. Nowy układ regałów wymusił na nas zmianę sposobu przygotowywania paczek, pakowania, składowania gotowych do odbioru towarów. Przed nami jeszcze wiele zmian, ale o nich będziemy informować na bieżąco poprzez naszą stronę www i media społecznościowe. Już teraz zapraszam do zobaczenia, jak firma FlexiForce Poland zmieniła się na przestrzeni ostatniego roku.

Wydaje się być Pan pełen ambicji?

O tak! To ekscytujące, kiedy jest jeszcze tyle do zrobienia. Ta firma daje naprawdę wiele możliwości. Niech Państwo spróbują porównać FlexiForce Poland z tym, jak wyglądało przed rokiem, a będzie jasne, jak firma będzie wyglądać za 2-3 lata. Naprawdę zachęcam wszystkich do obejrzenia krótkiego filmu o FlexiForce Poland, a jeszcze bardziej do wizyty w Głownie i zobaczenia wszystkiego na własne oczy, spotkania się z ludźmi, którzy na co dzień realizują zlecenia klientów.

Reklama