Reklama
Reklama

Bramy na miarę "Księgi Rekordów Guinessa"

20 grudnia 2010 | Wyświetlenia: 1442
Jerzy Marcinkowski
fot. Gunther-MWK | Jerzy Marcinkowski

"Polak, Niemiec dwa bratanki..." – w oryginale mowa była o Polaku i Węgrze, ale w przypadku tej firmy można "nagiąć" to znane przysłowie. Gunther-MWK Bramy Elementy Budowlane od lat jest częścią niemieckiej grupy kapitałowej GÜNTHER, zajmującej się m. in. produkcją wielkowymiarowych bram przemysłowych. Z prezesem polskiej spółki, Panem Jerzym Marcinkowskim, rozmawiała red. Karolina Truszkowska.W jaki sposób doszło do powstania firmy Gunther MWK? Kiedy to było?Firma powstała w kwietniu 1990 roku i do 1993 firma nosiła nazwę P.P.U.H. "MWK" Sp. z o.o. i zajmowała się realizacją robót budowlano-montażowych w RFN. Roboty  te były prowadzone zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami na zasadzie podwykonawstwa.W marcu 1994 roku udziały większościowe zakupiła niemiecka spółka GÜNTHER KG. Firma zmieniła nazwę na Günther-MWK Bramy Elementy Budowlane Sp. z o.o., a tym samym nastąpiła zmiana profilu działalności. Firma zajęła się dystrybucją, montażem i serwisem bram produkowanych przez Günther Tore GmbH, podmiot, należący wówczas do GÜNTHER KG przekształconej później na GÜNTHER GmbH & Co. KG. i taka nazwa spółki funkcjonuje do dzisiaj.W jaki sposób doszło do nawiązania współpracy z grupą GÜNTHER?Kierownictwo firmy MWK przebywało z racji prowadzonej działalności dosyć często na terenie Niemiec. Tam zetknąło się z właścicielem spółki GÜNTHER KG, Panem Wolfgangiem Günther. Doszli do wniosku, że istnieje możliwość prowadzenia  działalności biznesowej w zakresie bram przemysłowych na terenie Polski.Jaka jest Pańska osobista historia? W jaki sposób nawiązał Pan współpracę z grupą Günther?Przebywałem w latach 1988-2001 w Republice Federalnej Niemiec, gdzie pracowałem w niemieckim biurze projektowym, które przygotowywało inwestycje m.in. dla spółek z grupy GÜNTHER. W ten sposób nawiązałem liczne kontakty: najpierw służbowe przez realizację zleceń,  potem również o charakterze bliższym, prywatnym. W roku 2001 ze względów rodzinnych wróciłem do Polski. Pracowałem w zarządzie spółki w branży budowlanej generalnego wykonawstwa, a 1 kwietnia 2004 r. rozpocząłem pracę dla polskiej spółki z grupy kapitałowej GÜNTHER. Zgromadzenie udziałowców powołało mnie  na  prezesa zarządu. Drugą osobą, znajdującą się w zarządzie, jest pan Rainer Kunz, który jest generalnym pełnomocnikiem rodziny właścicieli w odniesieniu do wszystkich spółek należących do rodziny Günther.Jak wyglądają relacje pomiędzy poszczególnymi udziałowcami w grupie GÜNTHER?Posiadam bardzo posuniętą władzę autonomiczną. W sprawach największej wagi konsultuję się z Panem Kunz lub rzadko bezpośrednio z Panem Wolfgangiem Günther. Moim obowiązkiem jest składanie sprawozdań finansowych, jak i realizacja procedur, które obowiązują w grupie kapitałowej. Mam to szczęście i satysfakcję, że dano mi dużą swobodę działania, co w spółkach handlowych, zwłaszcza z kapitałem zagranicznym,  bardzo rzadko się zdarza.Czy mógłby Pan przedstawić produkty w Państwa ofercie? Które z nich cieszą się największą popularnością wśród klientów?Günther Tore zajmuje się od wielu lat produkcją bram. Pan Wolfgang Günther jest konstruktorem największej bramy rolowanej na świecie,  która jest wpisana do Księgi Rekordów Guinessa. Głównym przedmiotem działania firmy Günther Tore jest produkcja bram rolowanych, segmentowych i harmonijkowych. Naszą cechą charakterystyczną jest indywidualne podejście do Klienta, co wynika z filozofii właściciela. Temu podporządkowana jest struktura i organizacja firmy, park maszynowy itd.. Generalnie rzecz ujmując, Günther Tore specjalizuje się w produkcji bram przemysłowych.Bramy garażowe są również produkowane, ale środek ciężkości jest położony na bramy przemysłowe, w szczególności wielkowymiarowe. W Polsce zamontowana została między innymi brama rolowana o szerokości 20 metrów i wysokości 6 metrów, która jest wykonana z lameli stalowych. Według mojej wiedzy w tym zakresie, Günther Tore jest jedyną firmą, która produkuje bramy tej wielkości z płaszczem wykonanym z metalu. Przewóz takiej bramy i związana z tym logistyka nie są łatwą rzeczą. Na szczęście udało nam się to dobrze zorganizować. Również montaż takiej bramy nie jest prosty, ale to też udało nam się opanować. Innym aspektem, który wyróżnia produkty Günther, są elementy do przejazdu suwnic przez obudowę hal przemysłowych. Na naszej stronie internetowej jest informacja na ten temat, można obejrzeć interesujący film. Są to elementy, które w Polsce nie są zbyt znane. Nam udało się je zmontować i uczestniczyć w procesie przygotowania i realizacjach trzech tego typu przejazdów.Interesują Was bardziej klienci instytucjonalni czy też  indywidualni?Osoby prywatne stanowią bardzo małą grupę naszych Klientów. Jeżeli już zdarzają się jakieś osoby prywatne, to zakupy, które czynią, są spowodowane najczęściej prowadzeniem działalności gospodarczej. Jedną z ciekawostek jest brama rolowana o szerokości ponad 14 metrów, która jest zamontowana pod Warszawą. Projektantami tego obiektu było bardzo znane biuro architektoniczne z Katowic, które za ten projekt DOM BEZPIECZNY znalazło się w finale konkursu architektonicznego WAF Awards 2009 w Barcelonie. Mamy do dzisiaj bliski kontakt z właścicielem tej nieruchomości, dokonujemy również serwisów wg wytycznych producenta.Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że brama ta, nawet po bardzo silnych wichurach o sile wiatru znacznie przekraczającej wartości dopuszczalne dla bram o jej klasie odporności wiatrowej, nigdy nie uległa w ich wyniku uszkodzeniu. Stanowi to kolejny niepodważalny dowód jej wysokiej jakości.Nie od dziś wiadomo, że marketing jest dźwignią handlu. W jaki sposób docieracie Państwo do ewentualnych odbiorców swoich produktów?W momencie, kiedy rozpocząłem tu działalność, struktura firmy była zupełnie inna niż obecnie. Opierała się na pewnych współpracownikach, którzy byli związani umowami prowizyjnymi, natomiast nie było odpowiedniej sieci sprzedaży.W uzgodnieniu z kolegami z Niemiec, zwróciliśmy się do firmy headhunterskiej z zadaniem znalezienia kompetentnych specjalistów w zakresie sprzedaży, z doświadczeniem i sukcesami  w branży. W ten sposób zyskaliśmy pięciu dyrektorów regionalnych, którzy bardzo dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków.Ponadto korzystamy z wynalazku XX wieku, jakim jest Internet. Zatrudniliśmy informatyka, który zajmuje się naszą stroną. Uważam, że  nasza domena jest przejrzysta i zawiera wszystkie niezbędne informacje. Wykupiliśmy linki sponsorowane w Google i dokonaliśmy analizy efektywności tej inwestycji. Wyniki są obiecujące. Dwukrotnie uczestniczyliśmy w ostatnich latach w targach BUDMA. Zwłaszcza pierwsze nasze wystąpienie przyniosło spory odzew.W tym roku nie planujemy brać udziału w BUDMIE w charakterze wystawcy. Wynika to z tego, że dokonaliśmy restrukturyzacji firmy. Doszliśmy do wniosku, że jesteśmy rozpoznawalni na rynku. „Niemiecki” GÜNTHER wystawia się od wielu lat na targach w Stuttgarcie. Pokazuje się również na targach w Monachium.Z badań rynku przeprowadzonego przez redakcję portalu oknonet.pl wynika, że obrót Pańskiej firmy w roku 2008 jest w zasadzie taki sam jak obrót osiągnięty w roku ubiegłym.... czyżby nie dotknął Was globalny kryzys?Na podstawie wyników osiągniętych przez firmę w roku 2009 mogę śmiało powiedzieć, że w minionym roku kryzys nas nie dotknął. Oferowane przez nas bramy montowane są z reguły pod koniec inwestycji. Rozliczanie następuje nieraz z pewnym przesunięciem w odniesieniu do początku realizacji, czy w stosunku do czasu podjęcia decyzji o realizacji. Druga sprawa, to strefa, w której działamy. Dotyczy to nie tylko nowych inwestycji, ale również modernizacji istniejących zakładów. Przemysł został mniej dotknięty skutkami kryzysu niż branża budowlana. Uważam, że również z tego powodu wyszliśmy z tej batalii z tarczą, a nie na tarczy.Chciałby Pan coś dodać do swojej wypowiedzi?Cieszę się, że informacje na temat naszej firmy pojawią się na łamach Państwa portalu. Mam nadzieję, że będziemy kontynuować naszą współpracę. Dziękuję za zainteresowanie.

Red. Karolina Truszkowska,, oknonet.pl

Reklama