W sierpniu ubiegłego roku gościliśmy w Blyweert Aluminium. Wizyta w firmie zrobiła na Nas piorunujące wrażenie (czytaj więcej)! Wewnątrz zakładu produkcyjnego przygotowywano miejsce pod najnowszą w regionie europy środkowo-wschodniej proszkową lakiernię pionową, która będzie pozwalać na bardzo szybką pracę nad przemysłowymi ilościami aluminium. Będzie do tego niezwykle wydajna – specjalny system pozwala wykorzystać niemal 100% proszku, a jego drobna strata następuje tylko przy zmianie koloru. Obiecywaliśmy Państwu, że przeprowadzimy rozmowę z Panem Grzegorzem Ciszewskim, osobą odpowiedzialną za projekt i pracę lakierni. Dotrzymaliśmy słowa! Panie Grzegorzu, dla przypomnienia: jaki jest podstawowy cel działalności firmy Blyweert?Podstawowy cel działalności Blyweert Aluminium to oczywiście dystrybucja systemów aluminiowych. Jeśli chodzi o tę sferę działalności, to powoli budujemy naszą pozycję na rynku. Dziedziną, w której nie mieliśmy jeszcze okazji się wykazać, to lakierowanie elementów aluminiowych. Jakie są możliwości nowo powstałej lakierni?Naszym priorytetem są oczywiście profile systemu Blyweert, ale dzięki narzędziom, jakie nam, pracownikom, powierzyli twórcy firmy, będziemy mogli zaistnieć także jako usługodawca na rynku lakierowania proszkowego elementów wykonanych z aluminium. Narzędziem tym jest oczywiście druga w Polsce, ale bez wątpienia najnowocześniejsza w tej części Europy, linia do pionowego lakierowania profili. Możliwości gabarytowe naszej linii to 200mm x 100mm x 7000 mm.Proces obróbki powierzchni to tunel z czterema aktywnymi strefami:
- kaskadowe odtłuszczanie-trawienie,
- natryskowe odłuszczanie-trawienie ,
- strefa kaskadowego płukania w wodzie wodociągowej,
- druga strefa kaskadowego płukania w wodzie wodociągowej,
- trzecia strefa kaskadowego płukania w wodzie wodociągowej,
- strefa kaskadowego płukania w wodzie zdemineralizowanej,
- strefa kaskadowego nanoszenia powłoki konwersyjnej (powłoka bezchromowa, tytanowo-cyrkonowa)
- strefa natryskowego płukania wodą demi (płukanie mgłą demi).
Preparaty chemiczne zastosowane w procesie przygotowania powierzchni pochodzą od znanego i sprawdzonego – nie tylko na polskim rynku – producenta, firmy CHEMETALL. Proces suszenia odbywa się w suszarce przelotowej, ogrzewającej detale do temperatury ok. 80° C. „Oczkiem w głowie” całej linii jest kabina lakiernicza „uzbrojona” w 16 aplikacji wraz z centrum dystrybucji farby firmy GEMA. Zastosowano tu kilka znanych na rynku, ale w takiej konfiguracji jeszcze w Polsce nie stosowanych, rozwiązań. Pierwsze z nich to proces stałego czyszczenia ścian kabiny – elastyczne ściany są w ciągłym ruchu a z ich powierzchni odsysana jest zgromadzona farba proszkowa (połączone jest to oczywiście z systemem multicyklonu odzyskującego farbę proszkową). Drugim nowatorskim rozwiązaniem jest system „samoczyszczący” aplikacji. Polega on na tym, że w czasie czyszczenia aplikacji, znajdujące się na ruchomym manipulatorze pistolety chowają się w specjalnej kasecie, gdzie odbywa się ich dokładne oczyszczenie. Cała praca operatora sprowadza się do zainicjowania procesu czyszczenia, wymiany farby i oczyszczenia centrum dystrybucyjnego. Przy sprawnym operatorze całkowity czas zmiany koloru to ok. 7 min. Po naniesieniu farby detale trafiają do pieca polimeryzacyjnego, skąd po wygrzaniu przejeżdżają na stanowisko rozładowcze, a wszystko to odbywa się w ruchu ciągłym, przy prędkości od 0,8 do 1,7 m/min. Standardowa prędkość robocza przy założeniu obróbki elementów budowlanych to 1,2 m/min, co pozwala uzyskać średnią wydajność 600 m² lakierowanej powierzchni na godzinę. Jest to wynik pozwalający zapewnić naszym klientom bardzo dobrą obsługę (kilkudniowe terminy realizacji nawet dużych obiektów nie będą dla nas problemem).Co wyróżnia produkcję skoncentrowaną na linii pionowej, od podobnych w układzie poziomym? Przede wszystkim jej wydajność. Kolejną zaletą jest pewność w zachowaniu kształtu obrabianych elementów (nie ma jak dojść do ugięcia profili) oraz rzecz dla ludzi z branży znana – wyeliminowanie pojawiających się czasami na detalach (w nieumiejętny sposób lakierowanych farbami perlistymi) pasów o jaśniejszym i ciemniejszym zabarwieniu (zebra). To są zalety, ale żeby nie było tak idealnie, mamy tu także do czynienia z pewnymi niedogodnościami przy eksploatacji takiej linii. Największą z nich jest energochłonność tego „maluszka” z punktu widzenia obróbki niewielkich, kilkuelementowych zamówień. Opłacalność takiej linii przy bardzo rozdrobnionych zleceniach produkcyjnych jest żadna, w związku z czym postanowiono, że w naszej fabryce pojawi się klasyczna linia pozioma o może nie imponującej wydajności, ale oczekiwanej przez klientów elastyczności produkcji. Kolejną niedogodnością eksploatacji linii w układzie pionowym jest brak możliwości obrabiania detali innych niż profile. Z tym zagadnieniem również musieliśmy sobie poradzić. Obróbka blach, obróbek, łuków czy płaskich konstrukcji nie stwarza trudności na naszym „kompakcie” – linii poziomej. Pomyślano także o tak nie lubianych przez wszystkich lakierników elementach drobnych w postaci zawiasów, klamek, pochwytów, maskownic itp. – dysponujemy także małą, ręczną linią do elementów drobnych.
Panie Grzegorzu, ostanie pytanie: kiedy nastąpi "START" linii? O wszystkich zaletach i bolączkach naszej fabryki klienci będą się mogli przekonać już niebawem, zaraz po zakończeniu bardzo pomyślnie przebiegających w chwili obecnej testów produkcyjnych. Przewidywane uruchomienie całej linii produkcyjnej nastąpi lada dzień.Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów
red. Marcin Izydorczyk oknonet.pl



