Spółka BIS-91 jest producentem okien i drzwi w systemie profili PVC (Inoutic) oraz aluminiowych (Blyweert Aluminium). Zajmuje się także produkcją i montażem ogrodów zimowych, wiatrołapów, elewacji i fasad. Zadaliśmy kilka pytań Panu Kazimierzowi Bigott, właścicielowi BIS-91, który przejął stery rodzinnej firmy po rodzicach, Grażynie i Karolu Bigott.
Panie Kazimierzu, w latach 90' zajmował się Pan handlem artykułami spożywczymi. Jak to się stało, że zajął się Pan oknami?
BIS-91 powstał jako firma usługowo-handlowa w 1991 roku i zajmowała się różnego typu handlem spożywczym. Z powodu coraz gorszej sytuacji na rynku, przebranżowiliśmy się na produkcję okien – miało to miejsce w 2002 roku. Było to dzieło przypadku i chęci spróbowania się w czymś nowym. W wyniku zbiegu okoliczności nawiązaliśmy współpracę z polskim oddziałem niemieckiej firmy zajmującej się dystrybucją okien i drzwi na rynek Polski. Oddział miał problemy z produkcją stolarki nietypowej – stolarka standardowa byłą produkowana w Niemczech.
Przez pierwsze dwa lata pracowaliśmy na wynajmowanych maszynach i zajmowaliśmy się produkcją i serwisem stolarki dla tej Firmy. Po pewnym czasie, gdy na produkcji skompletowaliśmy silny skład pracowniczy, nadarzyła się okazja do zakupu tych maszyn, z której skorzystaliśmy. Od tej pory firma zaczęła się prężnie rozwijać, a sprzętu sukcesywnie przybywało. Zaczęliśmy produkcje na profilu DECEUNINCK, a rok później weszliśmy we współpracę z dostawcą profili aluminiowych, firmą ALUMIL, dzięki czemu zajęliśmy się także produkcją stolarki z aluminium.
Choć działalność zapoczątkował zbieg okoliczności, to udało się Panu stworzyć solidną i dobrze prosperującą firmę. Co było kluczowe, aby się to udało?
Rynek okien w Grudziądzu był przesycony firmami montującymi i sprzedającymi okna, więc było trudno przebić się wśród konkurencji. Nasza solidność, determinacja i wytrwałość sprawiły, że klienci nam zaufali i nadal do nas wracają. Istotną dla nas cechą jest także terminowość – bardzo dbamy o to, aby dotrzymać obiecanych terminów, choć, jak wiadomo, często nie zależy to tylko od nas.
Powiedział Pan, że klienci do Was wracają – kim oni są?Nasza oferta skierowana jest do wszystkich, zarówno dużych firm, jak i klientów indywidualnych. Przyjmujemy także zlecenia od firm budowlanych, instytucji prywatnych i publicznych, organizacji kościelnych. Bardzo cenimy sobie klientów indywidualnych, którzy nierzadko stawiają przed nami nowe wyzwania związane z ich innowacyjnymi pomysłami. W takich sytuacjach wykazujemy się kreatywnością, a nasi projektanci są w stanie sprostać najróżniejszym wymaganiom klientów.
Jak ocenia Pan mijający rok i jakie ma Pan plany na przyszłość?
Ten rok napawa nas nadzieją, że każdy kolejny będzie tak samo dobry i obfity w zlecenia. Liczymy, że firma nadal będzie się rozwijać i będziemy w stanie przyjmować jeszcze więcej zleceń.




