Reklama
Reklama

AURA wraca! Rusza ERG PROFILE

15 września 2009 | Wyświetlenia: 5014
090913 przemyslaw slupinski
fot. ERG PROFILE |

W marcu pisaliśmy o likwidacji firmy OKFENS. Przez kolejne miesiące na naszym forum trwały spekulacje, na temat przyszłości Okfensu. Na dzień dzisiejszy spółka jest w stanie likwidacji... ale powstała nowa firma, która będzie produkować w halach w Czeladzi. Firma ERG PROFILE, założona przez byłych pracowników Okfensu, będzie produkować profile PVC – AURA. Maszyny ruszą lada dzień. O wydarzeniach ostatnich miesięcy oraz o planach na przyszłość, z prezesem firmy ERG PROFILE, Przemysławem Słupińskim rozmawia red. Karolina Cetera.Czy kiedy ogłaszano informację o upadłości firmy OKFENS, były już plany na firmę ERG PROFILE?Przemysław Słupiński: Kiedy na początku marca dowiedzieliśmy się, że Saint Gobain zamierza wycofać się z naszego rynku,  podejmując  decyzję o likwidacji  firmy Okfens, zaczęliśmy planować. Ale powiem szczerze, że na tym etapie była to jeszcze idea, a nie gotowy plan działania. Rozumiem, że wywodzi się Pan z kadry Okfensu?Byłem kierownikiem nadzoru elektroenergetycznego. Przepracowałem w tym zakładzie 22 lata.Czy grupa Saint Gobain jest w jakiś sposób powiązana z nową firmą?Grupa jest właścicielem obiektów, w których będziemy działać przez najbliższe lata. Najprawdopodobniej stan ten będzie się jeszcze utrzymywał  przez okres 2-3 lat. Później będziemy dążyć do tego, by stać się właścicielem nieruchomości  w Czeladzi.Skąd pochodzi kapitał firmy ERG-PROFILE?Jest 10-ciu udziałowców, 9-ciu z nich to byli pracownicy firmy Okfens, a jeden  z firmą nie był związany. Co wyróżnia profil AURA?Profile AURA wyróżniają się przede wszystkim dużą stabilnością konstrukcji wynikającą z ich kształtu i grubości ścianek. Wszystkie nasze profile  produkowane są w klasie A. Dzięki tym rozwiązaniom, jest to wyjątkowo sztywny i stabilny system okienno drzwiowy. Producenci chętnie z niego korzystają  kiedy wykonują duże okna i konstrukcje okienno drzwiowe. Profile będziemy produkować na ekstruderach, które udało nam się odkupić od firmy Okfens.Kto będzie klientem firmy Erg profile?Mamy zarejestrowanych w tym momencie około 28 klientów. W tym miejscu chciałbym ich serdecznie przeprosić, ponieważ oczekują na profil z dużym zniecierpliwieniem, a niestety  muszą się jeszcze uzbroić w odrobinę cierpliwości. Grupa Saint Gobain jest trudnym partnerem do rozmów i trwają one dość długo. Proces decyzyjny korporacji jest dużo bardziej skomplikowany niż w przypadku takiej firmy jak nasza. Korporacja rządzi się swoimi prawami. Większość profilodawców posiada ugruntowaną pozycję. Jaki ma Pan pomysł na zaistnienie na rynku?Podejrzewam, że w tym roku skupimy się przede wszystkim na tym, żeby zaspokoić potrzeby klientów, którzy chcą nasz profil. Co prawda już rozpoczęliśmy prace nad projektem nowych, ulepszonych profili Aura, ale tego typu przedsięwzięcia są rozłożone na lata. Aura, jako nasz sztandarowy produkt będzie jeszcze funkcjonował  miejmy nadzieję, przez okres dwóch, a może i trzech lat. Wszystko zależy od klientów, później będziemy chcieli wdrożyć do produkcji równolegle nowy profil odpowiadający na aktualne zapotrzebowanie rynku. Mamy wiele sygnałów, że klienci czekają na ten profil. Myślę, że produkcja na poziomie 150-200 ton gotowego produktu miesięcznie wydaje się realna do osiągnięcia.Skąd pochodzi nazwa firmy, ERG PROFILE?Wybór nazwy nie jest przypadkowy, wręcz przeciwnie, jest to mocno przemyślana decyzja. Użyliśmy nazwy bardzo zbliżonej do nazwy naszej poprzedniej firmy ERG PROFIL,  z tego powodu, że kojarzy się bardzo dobrze na rynku. Sprawdziłem to osobiście, będąc w tym roku na targach przetwórstwa tworzyw sztucznych w Mediolanie, gdzie o firmie Okfens stosunkowo niewiele osób słyszało, a o firmie Erg owszem. Po drugie, większą cześć kariery zawodowej przepracowałem pod szyldem Erg Profil i sentyment również odegrał znaczącą rolę.Jak się Pan czuje w roli prezesa firmy?Wolałbym, żeby to się  nie ukazało na Oknonecie, ale trudno - jestem przerażony ogromem prac, jakie mnie i nas jako firmę czeka w najbliższym czasie. Żeby było zabawniej, z wykształcenia jestem magistrem psychologii z uprawnieniami elektrycznymi, ciekawe, prawda? Nie oszukujmy się, nikt się nie rodzi prezesem. Ja te doświadczenia muszę zdobyć stosunkowo szybko. Ale mam nadzieję, że sprostam temu zadaniu.Ze swoimi pracownikami dogaduję się dosyć dobrze, chciałbym podkreślić, że w większości są to moi koledzy, z którymi pracowałem w firmie ostatnie 22 lata, więc panują między nami inne relacje niż gdybym był prezesem z „zewnątrz”. Kapitał ludzki, jaki udało nam się wokół siebie zgromadzić, jest dla nas bardzo ważny. Na obecnym etapie rozwoju jest to nasz największy sukces – nie maszyny, nie miejsce, w którym jesteśmy, nie nazwa, a właśnie kapitał ludzki.Pan jest już gotowy, ale kiedy znowu ruszą maszyny w Czeladzi?Jeszcze kilka dni jest nam niezbędnych do tego, aby rozpocząć produkcję. To  najczęściej zadawane pytanie, nie tylko przez Panią, ale przez głównego udziałowca, ale w szczególności  przez klientów. Wstrzymują nas tylko dwie rzeczy: pierwsza – sprawy formalno-prawne, z którymi podejrzewam, że uporamy się już w tym tygodniu; druga rzecz – końcowe rozmowy z grupą Saint Gobain. Chciałbym, żeby pierwsze profile opuściły halę produkcyjną w przyszłym tygodniu.Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Reklama