Reklama
Reklama

Alu-max z Łomży: jak umiejętnie połączyć aluminium ze szkłem?

29 września 2011 | Wyświetlenia: 1546
280911 00
fot. Alu-Max |

Alu-max s.c. z Łomży na Podlasiu specjalizuje się w konstrukcjach aluminiowo-szklanych. Firma świadczy usługi na terenie całego kraju, dystrybuując swoje produkty w postaci m.in. okien, drzwi, ogrodów zimowych, fasad i ścianek działowych. Na temat dotychczasowej działalności rozmawiałam z Panem Andrzejem Orłowskim, współwłaścicielem firmy.Niezaprzeczalnym jest fakt, że na sukces składa się wiele czynników. Jednym z nich jest doświadczenie – jak długo działa Pan w branży i jakie były tego początki? W branży stolarki otworowej działam już siedemnasty rok, a od piętnastu lat w charakterze przedstawiciela  handlowego. Przez te lata pracowałem w dwóch firmach, co pozwalało mi na stworzenie bardzo dobrych i stałych relacji z partnerami handlowymi. Początki nie były łatwe, ale dość szybko zyskiwałem zaufanie i współpraca nabierała szerszego charakteru. Także rozpoczynając własną działalność, miałem nieco bardziej ułatwione zadanie.

Alu-Max specjalizuje się w produkcji konstrukcji aluminiowo-szklanych. Swoją drogą to ciekawe połączenie – czy może Pan wyjaśnić, dlaczego zdecydował się Pan na wykorzystanie akurat takich materiałów?

Specjalizujemy się w produkcji konstrukcji aluminiowo-szklanych, które są bardzo szeroko stosowane w budownictwie. Mam na myśli fasady, ogrody zimowe, drzwi, okna, a także konstrukcje przeciwpożarowe. Takie połączenie ma charakter bardziej wymagający i bardziej ambitny niż połączenie PCW i szkła. Lubię wyzwania i chyba to było głównym powodem mojego wyboru, jak i również moich wspólników.

Z jakimi dostawcami współpracują Państwo w zakresie poszczególnych komponentów? Co zadecydowały o Państwa wyborze?

Dostawców mamy jednych i tych samych od początku. Głównymi dostawcami są firmy: Ponzio, które zaopatruje nas w profile aluminiowe, UniGlass i Starglass to oczywiście dostawcy szyb. Savio – producent okuć, a Geze, Esco to producenci automatyki. Naszym wyborem kierowała przede wszystkim jakość produktów, na którą kładziemy ogromny nacisk, zarówno jeśli chodzi o materiały do produkcji, jak i gotowy wyrób. Myślę, że jakość obsługi i doradztwo techniczne ma ogromne  znaczenie. Jest to tzw. miła współpraca, za którą serdecznie wszystkim dostawcom dziękujemy.Dobry marketing jest podstawą istnienia firmy w dzisiejszych czasach. W jaki sposób docierają Państwo do potencjalnych odbiorców?Jak już wcześniej wspominałem, pracuję w branży dłuższy czas, także wielu naszych odbiorców jest z nami od początku. Do klienta docieramy osobiście, poprzez przedstawicieli handlowych. Cenię sobie dobre relacje z klientami, a tego nie da się osiągnąć telefonicznie.

Słów kilka o globalnym kryzysie i jego reperkusjach na działalność firmy Alu-Max?

Jeśli chodzi o globalny kryzys, to jak on ma tak wyglądać, to niech trwa (śmiech). Firma Alu-Max absolutnie nie odczuła jego skutków. Baza naszych odbiorców rośnie, produkujemy coraz więcej. Uzyskaliśmy certyfikat na konstrukcję przeciwpożarową, co zwiększyło nasze możliwości. Na początku naszej działalności niewiele osób dawało nam szanse, właśnie ze względu na kryzys. Pokazaliśmy, że można. W ostatnim roku zwiększyliśmy zatrudnienie. Mam ogromną nadzieję, że tak zostanie i będziemy tak jak do tej pory robić swoje, nie oglądając się na innych  i rozwijać się coraz prężniej.Czy w dorobku firmy są jakieś realizacje, z których jest Pan szczególnie dumny?Oczywiście, że tak. Największą rzeczą, z której jesteśmy dumni, to zadowolenie zleceniodawcy po zakończeniu realizacji. Dla naszej firmy nie ma znaczenia, na jaką kwotę jest inwestycja, dla kogo ją wykonujemy, czy jest to biurowiec, szpital,  czy mały domek. Dla nas najważniejszy jest klient i to, by usługa i produkt, jaki od nas otrzymał, były najwyższej jakości.

Chciałby Pan coś dodać?

Chciałbym w imieniu swoim i wspólników podziękować naszym odbiorcom za zaufanie, jakim nas obdarzyli na samym początku, za owocną  współpracę. To dzięki nim jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy, i obiecujemy, że będziemy robić to, co do tej pory. Dziękuję także  pracownikom, bo to również oni przyczyniają się do rozwoju firmy i tworzą ja razem z nami.

Reklama