Reklama
Reklama

SOSNA - zakład stolarski z tradycjami

7 października 2009 | Wyświetlenia: 2145
090928 01
fot. SOSNA |

Zakład Stolarski SOSNA ma długie tradycje. Powstał w 1960 roku, a ich wyroby cechuje przede wszystkim wysoka jakość. Firmę i jej historię, sposób podejścia do klienta i ogólne zaopatrywanie na branżę przedstawił nam właściciel zakładu, Pan Józef Sosiński.Jak powstała firma? Czyj to był pomysł?Firma początkowo nazywana była po prostu Zakład Stolarski, a została założona przez mojego ojca Józefa w 1960 roku, od roku 1989 firmą zajmuję się ja, czyli Józef junior, ha ha. Przejąłem zakład i nadałem mu nazwę SOSNA. Kolejnym dowodem na wielopokoleniowość naszej firmy jest fakt, że od 10 lat zarządzamy nią razem z synem Miłosławem. Liczę na to, że w przyszłości nasze dzieło będzie kontynuowane przez moje wnuki, prawnuki itd.Jak duża jest firma? Ilu zatrudniacie pracowników?Powierzchniowo jest to ponad 2500 m², wyposażonych w wysoko specjalistyczne maszyny, suszarnię, malarnię oraz pomieszczenie do ręcznej obróbki naszych produktów. Produkujemy okna i drzwi w systemie polskim i skandynawski. W chwili obecnej zatrudniamy ponad 20 specjalistów w zakresie stolarki budowlanej oraz uczymy młodych ambitnych pracowników tego trudnego rzemiosła. Najlepszym zapewniamy dalszy rozwój oferując pracę w stabilnym środowisku i możliwości rozwoju.W ofercie macie okna, drzwi oraz parapety. Na czym najbardziej się skupiacie?Zakres pytania w zasadzie obejmuje całą naszą ofertę. Skupiamy się na produkcji wysokiej jakości okien, drzwi oraz parapetów. Jako, że lubimy wyzwania, realizujemy również nietypowe projekty, na których zależy klientowi. W swoim portfolio nietypowych projektów mamy wykonanie kilku altan, „fikuśnych” stołów oraz projekt zabudowy ganku czy wykonanie łóżek jako prezentów ślubnych dla zaprzyjaźnionych nowożeńców. Kto dostarcza Wam systemy, klejonke, okucia, szkło? Wieloletnia obecność na rynku pozwoliła nam otoczyć się szerokim gronem zaufanych dostawców. Zaufane źródło pochodzenia materiałów podnosi dodatkowo jakość naszych produktów. I tak kolejno np.: szkło dostarcza nam firma „Matpol”, klejonkę firma „Profil”, okucia firma „VBH”. W tym miejscu nalezą się duże podziękowania dla wyżej wymienionych dostawców za dotychczasową doskonałą współpracę.Macie własny tartak? Planujecie wytwarzać swoją klejonkę?W chwili obecnej w klejonkę zaopatrujemy się u dostawców – jej wysoka jakość i płynna terminowość dostaw nie wymaga od nas produkcji. Oczywiście, jako Firma będąca w ciągłym rozwoju, rozważamy w dalekiej perspektywie możliwość rozpoczęcia własnej produkcji kantówki. Podobnie jest w przypadku tartaku, którego jeszcze nie posiadamy. Jak wygląda wasz park maszynowy? Planujecie inwestycje w nowe maszyny?Ogromna powierzchnia, przeznaczona wyłącznie na maszyny, pozwoliła nam na zaprojektowanie i zrealizowanie profesjonalnego parku maszyn. W zależności od produktu (okna, drzwi) praca odbywa się taśmowo. Zredukowaliśmy tym samym ilość czasu potrzebną na wykonanie odpowiedniego produktu. Zapewniliśmy również zdecydowanie wyższy komfort pracy dla naszych pracowników.W maszyny zaopatrujemy się w sposób ciągły – nowinki techniczne to coś, co lubimy razem z synem, więc jak na kolejnych targach oglądamy nowości, wystarczy tylko błysk w oku, realna ocena zapotrzebowania na daną maszynę i już wiemy –  że to będzie kolejna inwestycja. Wymagania klientów i rynku ciągle rosną, a my chcemy je wyprzedzać, co najmniej o pół kroku.  Trendy się zmieniają i trzeba pamiętać, że dotyczy to także przemysłu stolarskiego.Oczywiście nowinki techniczne to jeden z wielu kanałów inwestycyjnych, z którymi mamy do czynienia. Maszyny to jedno – drugie to specjalistyczne frezy, które dopełniają możliwości zrealizowania każdego właściwie typu zamówienia. Największą inwestycją, i najświeższą  zarazem, jest ogromna, spełniająca europejskie standardy hala, w której pracujemy od niedawna. Czym wasze produkty wyróżniają się na rynku? W jaki sposób zachęcacie potencjalnego klienta do zakupu?Produkowane przez naszą firmę wyroby odznaczają się na rynku bardzo wysoką jakością i starannością wykonania. Staranność wykonania polega również na tym, że wiele czynności – nazwijmy je kosmetycznymi czy wykończeniowymi – wykonujemy ręcznie. Gwarantem naszych usług jest znikoma ilość reklamacji – poniżej błędu statystycznego. Potencjalnego klienta zachęcamy głównie za pośrednictwem wykonanych produktów,  na zasadzie: „mój produkt świadczy o mnie”. Dobrze wykonana usługa niesie się szeroko zakrojonym echem wśród potencjalnych nabywców. Wiemy o tym, ponieważ zawsze pytamy klienta jak do nas trafił. Ewaluacja dróg, jakimi docierają do nas klienci, pozwala na skupianiu uwagi na tych, które dobrze prosperują i dbaniu o nie (w naszym wypadku jest to droga „klient poleca klienta”). Oczywiście posiadamy stronę internetową w dwóch językach – dziś strona WWW jest standardem i pozwala na zdobywanie zagranicznych rynków, umożliwia natychmiastową możliwość obejrzenia galerii naszych produktów oraz szybki kontakt. Będąc na rynku tyle lat, wiemy doskonale również o tym, że sam kontakt z klientem musi być na najwyższym poziomie. Bardzo często doradzamy naszym klientom, wychodząc z założenia, że nie każdy się zna na stolarce. Kierujemy się dobrem klienta, bo oczywistym jest, że zadowolony klient przekłada się na zadowolenie całej Firmy. Jeśli ktoś przychodzi do nas, to zakładamy, że nam zaufał, a my tego zaufania zawieść nie możemy. Wymiana okien czy drzwi jest związana z większym nakładem finansowym niż zakup nowych butów czy przedmiotów codziennego użytku oraz dokonuje się jej zdecydowanie rzadziej. Właśnie dlatego musimy spełnić najwyższe wymagania klienta, poczynając od technicznych, a na estetycznych kończąc. Bardzo dbamy o merytoryczny rozwój naszej firmy, dlatego bierzemy udział w szkoleniach, by podnosić nasze kwalifikacje, należymy do Stowarzyszenia Producentów Okien i Drzwi.Działacie lokalnie czy na terenie całej Polski?Firma Sosna jest polską firmą o zasięgu europejskim. Działamy lokalnie, na terenie całej Polski, jak i poza jej granicami. Nasze produkty pojawiły się na rynku skandynawskim, niemieckim, holenderskim.Kogo uważacie za konkurencję i jaki macie stosunek do niej?Konkurencję bardzo szanujemy. Na każdym poziomie jest dla nas motywatorem, który nie pozwala, choćby na minimalne, obniżanie  jakości naszych usług. Dodatkowo wysoka ilość zamówień, przy tak ogromnej konkurencji, świadczy sama za siebie. Cały czas pracujemy na markę SOSNA i fakt poszanowania w branży zawdzięczamy również konkurencji – mamy punkty odniesienia i zawsze równamy w górę a nie w dół. Oferowane przez nas wyroby są niezwykle atrakcyjne i bezkonkurencyjne. Oczywiście, konkurencja jest potrzebna, ale ona motywuje nas do czynienia postępów w naszej branży.Co planujecie w najbliższym czasie?Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój. Aktualnie jesteśmy na etapie projektowania i wykonania ekologicznej, profesjonalnej lakierni, która będzie dodatkowym atutem naszych wyrobów. Czy mieliście jakieś ciekawe realizacje, którymi chcielibyście się pochwalić?Na swym koncie mamy wiele ciekawych realizacji, np.: wykonanie stolarki w Bieszczadzkim Parku Narodowym, rekonstrukcja stolarki w zabytkowym Pałacu Oborskich w Mielcu z zachowaniem architektury okresu, w którym Pałac powstał.Jak aktualna koniunktura wpływa na waszą sprzedaż?Obecny kryzys spowodował znaczne zmniejszenie ilości zamówień tylko na rynku skandynawskim. Jak można do Was trafić?Wszystkich zainteresowanych naszą ofertą zapraszamy na naszą stronę internetową:http://www.fphusosna.pl/. Mogą się Państwo również z nami kontaktować telefonicznie:(0-17) 581 22 05 lub mailowo:[email protected]Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów  

red. Marcin Izydorczykoknonet.pl

Reklama