Reklama
Reklama

OtoRolety – producent rolet wewnętrznych

9 kwietnia 2021 | Wyświetlenia: 4985
Paweł Maniszewski, współwłaściciel OtoRolety
fot. OtoRolety | Paweł Maniszewski, współwłaściciel OtoRolety

Firmę OtoRolety tworzą dwaj przyjaciele z podwórka, znający się ponad 20 lat. Maciej Berndt to wytrawny biznesmen, który z sukcesem działa na rynku od 10 lat. Natomiast Paweł Maniszewski to lider branży osłonowej od ponad 15 lat. 

Pan Paweł Maniszewski najpierw pracował u największego producenta wyrobów gotowych, w firmie PORTOS, następnie w firmie Aluprof, gdzie odpowiedzialny był za dobór systemów rolet oraz systemów moskitier u największych klientów. Poznał rynek, nawiązał kontakty. Od kilku lat działa na własny rachunek, produkując rolety i moskitiery. Siedziba firmy mieści się w Baranowie, a produkcja w Podstolicach obok Chodzieży. Pana Pawła zaprosiliśmy na rozmowę. 

Katarzyna Wytwer: Wiemy, że Pana przygoda z branżą rozpoczęła się na długo przed OtoRolety – może Pan pokrótce o niej opowiedzieć?

Paweł Maniszewski: Rzeczywiście, z branżą roletową związany jestem od przeszło kilkunastu lat. Przez ten czas nauczyłem się bardzo dużo. Znam większość systemów roletowych, zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, a także wielu dostawców komponentów – z wieloma z nich współpracowałem. Wprowadzałem nowości, obserwowałem rynek i reakcje klientów na zmieniające się trendy. W swojej karierze doszedłem do momentu, kiedy mogłem robić dalej coś „dla kogoś” albo spróbować swoich sił w kreowaniu własnego biznesu. Wybrałem to drugie rozwiązanie. 

W przeciągu tych kilkunastu lat dało się zauważyć, że klient indywidualny coraz częściej korzysta z usług lokalnych producentów, co też w jakimś stopniu miało wpływ na moją decyzję. Tak po wielu namysłach powstał pomysł na OtoRolety. Przede wszystkim chciałem się skupić  na rozwiązaniach systemów wewnętrznych i moskitier. Nie ukrywam, że rynek, na którym działam, jest już nasycony producentami rolet zewnętrznych, więc nie było sensu wyważać otwartych drzwi, chociaż kiedyś na pewno do tematu produkcji rolet zewnętrznych wrócę, chociażby z sentymentu. 

K.W.: Start własnej produkcji okazał się udany?

P.M.: Kiedy podjąłem już decyzję, w głowie miałem ustalony plan działania, który po prostu wdrożyliśmy. Stworzyliśmy małą produkcję, zaopatrzyliśmy się w systemy do produkcji, tkaniny itd. Podczas mojej wieloletniej pracy w branży poznałem większość systemodawców osłon wewnętrznych, rozmawiałem na co dzień z klientami. Podczas rozmów handlowych wielokrotnie dyskutowaliśmy nie tylko o systemach zewnętrznych, ale również o tym, co dzieje się w branży rolet materiałowych. 

Ta wiedza pozwoliła mi podjąć współpracę z dostawcami, na których się nie zawiodłem. Poza tym, że możemy być konkurencyjni cenowo w stosunku do dużo większych producentów, to, co najważniejsze, jesteśmy w stanie szybciej reagować, a w razie konieczności potrafimy obsłużyć klienta w przeciągu kilkunastu godzin. Dodatkowo, dzięki wiedzy zdobytej na studiach, sami stworzyliśmy całą strategię marketingową – wyniki po pierwszych miesiącach pokazały, że jakoś nam to wychodzi.

K.W.: Proszę powiedzieć coś więcej o samych produktach z waszej oferty. 

P.M.: Skupiamy się na osłonach wewnętrznych i systemach moskitier. Słuchamy potrzeb klientów i w miarę możliwości staramy się im pomóc. W tej chwili coraz więcej budynków jest wyposażanych w duże przeszklenia, a co za tym idzie – podstawowe rozwiązania przestają spełniać wymogi i oczekiwania klienta. Coraz częściej montujemy przesłony z automatyką. Na ten rok szykujemy jednak nowe rozwiązanie, ale na chwilę obecną nie chciałbym jeszcze wiele zdradzać – mogę jedynie powiedzieć, że wiążemy z nowym projektem bardzo duże nadzieje. Korzystamy z usług takich dostawców jak:  Aluprof, Besta, Albedum, Bamar, Akant, Somfy

K.W.: Kto najczęściej korzysta z usług OtoRolety?

P.M.: Obsługujemy głównie klientów indywidualnych, ale firmy i instytucje również. Skupiamy się na lokalnym rynku. Oferujemy doradztwo, pomiary, montaż oraz obsługę posprzedażową. Nie rezygnujemy jednak z żadnego klienta, więc zdarzają się nam nawet montaże poza granicami województwa czy kraju.

K.W.: Jak Wam wypadł poprzedni rok z pandemią w tle?

P.M.: Mimo trudności na rynku, poprzedni rok możemy zaliczyć do udanych. Co prawda sytuacja była mało przewidywalna i poniekąd zrezygnowaliśmy z kilku inwestycji, żeby jako nowa firma nie popełnić żadnego błędu, ale w podsumowaniu rok zakończył się bardzo podobnie co rok wcześniejszy.

K.W.: Podzieli się Pan z nami i naszymi czytelnikami planami na rozwój OtoRolety?

P.M.: Bardzo chętnie. Tak jak wspomniałem wcześniej, szykujemy kilka nowości w naszej ofercie, poza tym inwestujemy cały czas w park maszynowy. Jako młoda firma musimy to robić powoli i z rozwagą, żeby nie przeinwestować. Chcemy cały czas się rozwijać i budować swoją markę w Północnej Wielkopolsce. Duży nacisk kładziemy również na działania marketingowe, social media itp. Mam nadzieję, że nam się uda.

K.W.: Tego Panom szczerze życzę i dziękuję za rozmowę. 

Reklama
stratofolio.com.pl 04.05.26
Reklama