Giero z Częstochowy – producent wysokiej jakości okien i drzwi z drewna jest małą firmą, ale z ogromnym potencjałem i ambitnymi planami na przyszłość. Firma nie daje się kryzysowi, szukając nowych rozwiązań w postaci zagranicznych rynków zbytu. Z właścicielem firmy, Panem Piotrem Giero, rozmawiała red. Karolina Truszkowska.Kto był pomysłodawcą firmy i jak długo istnieje ona na polskim rynku stolarki otworowej?Moja historia ze stolarką otworową w tle zaczyna się w 1995 roku. W owym czasie byłem związany z inną firmą, która z czasem uległa rozpadowi. Po 10 latach działania w spółce zdecydowałem się na odejście i założenie własnego biznesu. Początek firmy Giero przypada zatem na rok 2005. Jest to stosunkowo młoda firma, natomiast ja mogę się poszczycić bogatym doświadczeniem i znajomością rynku stolarki otworowej w Polsce i nie tylko zresztą. Obecnie firma liczy 10 osób. Czasami posiłkujemy się dodatkowymi grupami montażowymi, mamy swoich podwykonawców. Jak bogata jest na dzień dzisiejszy oferta firmy, i które spośród Państwa produktów cieszą się największą popularnością u odbiorców?Produkujemy wysokiej klasy okna i drzwi drewniane z drewna klejonego trójwarstwowo w systemie DJ68. Okna wykonujemy z różnych gatunków drewna: sosna, dąb, mahoń meranti, modrzew. Ostatnio nawet pracowaliśmy na drewnie pozyskanym z eukaliptusa. Na zamówienie możemy nasze okna wyposażyć w szprosy nakładane, międzyszybowe, konstrukcyjne, szyby antywłamaniowe lub okiennice. Produkujemy też drzwi zewnętrzne i wewnętrzne, okiennice, obudowy wewnętrzne, zewnętrzne czyli szafy przesuwne i tego rodzaju rzeczy.Jeżeli chodzi o Państwa realizacje, to czy jest coś, czym możecie się pochwalić?Do naszych największych realizacji można zaliczyć dwie duże kamienice w Berlinie. Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji takiego dużego obiektu zabytkowego. Jest to zamek koło Tarnowskich Gór na Śląsku. Czy skupiacie się bardziej na rynku regionalnym czy stawiacie bardziej na eksport?Eksportujemy ok. 50% naszych produktów. Tak bym to określił. Jeśli chodzi o eksport, to głównych odbiorców znajdujemy w Niemczech, Austrii i Belgii.Uważa Pan, że polskie ceny są nadal konkurencyjne?Jeszcze tak, aczkolwiek ostatnio zauważyłem, że euro zaczyna słabnąć i to nie jest dobre dla eksporterów. Wiadomo, że im niższe euro, tym zysk jest mniejszy i w pewnym momencie dojdzie do tego, że to w ogóle przestanie opłacać.Jak firma radzi sobie z recesją?Rok 2009 okazał się dla nas lepszy niż rok 2008. Z tego wynika, że kryzys nas w pewien sposób oszczędził. Staramy się sprostać wymogom współczesnego rynku – jesteśmy elastyczni i otwarci. Duże firmy są znacznie mniej elastyczne i dlatego tak narzekają na kryzys. My szukamy rynków zbytu nie tylko w pobliżu firmy, nie tylko w Polsce, ale właśnie za granicą – w Niemczech, Austrii, Belgii. Eksport nas ratuje, bo jednak kryzys cały czas jest odczuwalny w naszej branży.Czy biorą Państwo udział w targach rodzimych bądź też zagranicznych?Jeżeli chodzi o targi, to staramy się być aktywni na naszym rynku lokalnym, czyli na Śląsku. Mieliśmy swoje stoisko na ostatnich targach w Sosnowcu. Planujemy udział w targach w Częstochowie, ale raczej w dalsze kierunki nie uderzamy. Jeśli chodzi szeroko pojęty marketing, to posiłkujemy się przede wszystkim Internetem, pozycjonowaniem naszej strony. Jak ustosunkowuje się Pan do targów typu Budma, które uchodzą za największe i najbardziej prestiżowe targi w Polsce?Nasza firma jest jeszcze niewielka i nie uderzamy w takie duże ekspozycje, bo nas po prostu na to nie stać. Poza tym nie czujemy się jeszcze na siłach, żeby tam się wystawiać.Jak się przedstawia Państwa park maszynowy?Jeżeli chodzi o park maszynowy, mamy duże centrum obróbcze do okien. Poza tym dysponujemy standardowymi maszynami stolarskimi, takimi jak: prasa, wyrówniarka, grubościówka, frezarka. To, co potrzebne do produkcji okien i drzwi.Czy planuje Pan w tym roku jakieś inwestycje?Planuję w tym roku rozszerzyć naszą ofertę o okna „nowej generacji”. Chcemy skupić się na produkcji okien energooszczędnych, które są obecnie „na topie”. W Polsce może ten trend nie jest jeszcze tak rozpowszechniony, ale to tylko kwestia czasu. Na pewno w tym roku będziemy się starać uruchomić tą produkcję. Ponadto chcemy być bardziej dostrzegalni na rynkach zagranicznych.
Red. Karolina Truszkowskaoknonet.pl



