Kiczowatość zachodnich filmów, prezentujących drogę od pucybuta do milionera, denerwuje mnie bardzo, i zapewne nie tylko mnie. Ale jest w tych opowieściach nuta prawdy - wytrwała praca i zaangażowanie mogą przyczynić się do ogromnej metamorfozy, choć na pewno nie w tak krótkim czasie, jak jest to prezentowane w filmach. Przedstawiam Państwu wywiad z Panem Cyprianem Gładysz, człowiekiem, który z montażysty stał się właścicielem jednej z największych fabryk stolarki na Dolnym Śląsku – Scorpio Aluminium. W czyjej głowie powstał pomysł na firmę, od jak dawna ona istnieje? Kto jest jej założycielem?
Rozwijający się rynek w roku 1995 pozwolił mi, jako młodej osobie, zaczynającej karierę zawodową, na podjęcie zdecydowanych zawodowych kroków. Działalność rozpocząłem jako montażysta rolet, żaluzji poziomych i okien pcw. W roku 1994 powstał pomysł na podjęcie pierwszych zawodowych czynności, dających rozwój, satysfakcję i profity finansowe. Będąc montażystą, pracującym na zlecenie firm produkujących te wyroby, postanowiłem w 1995 roku założyć firmę zajmująca się montażem rolet i żaluzji – już wtedy pod nazwą „Scorpio”. Duży popyt na te produkty pozwolił mi na zdobycie zaufanych klientów, stworzenie zaczątku grupy osób trudniących się montażem i sprzedażą stolarki. ------------------------------------------------------------------------Lubińska Fabryka Okien "SCORPIO aluminium" Sp. z o.o. zajmuje 5 miejsce w Dolnośląskiem pod względem wielkości przychodów w sektorze okien – dane z Raportu - Listy 1000.------------------------------------------------------------------------
Jak potoczyły się losy firmy, że stała się ona znaczącym producentem stolarki?
Ceniąc sobie wysoką kulturę obsługi klienta, jakość produktów, terminowość i rzetelność wykonania, szybko pozyskaliśmy sobie część rynku, darząca nas zaufaniem. Działalność rozpoczynałem jako podwykonawca montaży, zleceniobiorca usług, a to dało mi możliwość bezpośredniego kontaktu z klientem. To znowu powodowało pozyskiwanie bezpośrednio zadowolonych z naszych usług klientów. W 1996 roku podjąłem decyzję o stworzeniu w rodzimym Lubinie autoryzowanego punktu sprzedaży stolarki aluminiowej i PCW wraz z towarzyszącym osprzętem roletowo-żaluzjowym. Ciągłe zabieganie o klienta, pozyskiwanie nowych kontrahentów przyczyniło się do silnego rozwoju naszej firmy w latach 1996-1999. Ówczesny rozwój popytu i ograniczona problemami logistycznymi podaż wielu konkurencyjnych firm przyczyniły się do podjęcia ważnej życiowo decyzji o rozpoczęciu produkcji okien i drzwi pcw. Skoncentrowaliśmy się na poszukiwaniu lokalizacji hali produkcyjnej, wyposażeniu zakładu w niezbędny sprzęt maszynowy i pozyskaniu doświadczonej kadry pracowniczej. Całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem – rozpoczęciem przez firmę „Scorpio” produkcji stolarki okienno drzwiowej z pcw i Alu.
Chcąc rzetelnie i konsekwentnie obsługiwać naszych odbiorców, postanowiliśmy nadal dostarczać produkty wykonane na dotychczasowych systemach. Odbyliśmy szereg trudnych rozmów handlowych wybierając na dostawców profili Aluplast, oraz wieloletnie doświadczenie produkcyjne okuciowej firmy Winkhaus.
Takie decyzje pozwoliły firmie na zdecydowany rozwój sprzedaży. Po raz kolejny przekonałem się, że trafne decyzje w moim życiu zapadły nie tylko na płaszczyżnie „firmowej”, ale i prywatnej. W roku 2000 najważniejszym wydarzeniem były narodziny mojej córeczki, a na gruncie służbowym podjęliśmy decyzję o zakupie terenów inwestycyjnych, na których znajdowała się hala produkcyjna i obiekty biurowe o łącznej powierzchni 22 000 m². Równolegle podjęliśmy kroki zmierzające do zakupu dwóch nowych linii produkcyjnych, pozwalających nam na zwiększenie mocy produkcyjnych, wydajności, a co się z tym wiąże, wolumenu sprzedaży. Konsekwencja działania, nacisk na zadowolenie klienta pozwoliły nam na zdecydowane agresywne ruchy, dzięki którym firma „Scorpio” stała się jednym z największych producentów stolarki okiennej rynku dolnośląskiego i jednym ze znaczących odbiorców dostawców profili, okuć i szyb zespolonych.
Musi czuć Pan ogromną satysfakcję, że z montażysty stał się Pan właścicielem potężnej fabryki.
Taki obrót zdarzeń w mojej firmie był ogromnie satysfakcjonujący. Oczywiście, że już w tym momencie czułem zadowolenie i dumę ze stworzenia tej firmy. Nie bez znaczenia było tutaj moje doświadczenie. Jak wspomniałem już w 1994 roku rozpocząłem pracę jako montażysta w firmie trudniącej się tą profesją. Miałem okazję wówczas zasmakować pracy fizycznej przy montażu, jak i satysfakcji jaką daje bezpośredni kontakt z klientem. Wszystkie te doświadczenia przeniosłem do własnej firmy, modyfikując i ulepszając ich skuteczność oddziaływania na klienta. Możliwość bezpośredniej obsługi, przejęcie odpowiedzialności za klienta, to główne motywy rozpoczęcia działalności na własny rachunek.
Czułem się sprzedawcą, wytwórcą i montażystą w jednej osobie. Cecha dążenia do wykonywania czegokolwiek w należytej staranności, najlepszej jakości i z pełną kulturą działania pozwoliła mi w krótkim czasie na stworzenie szerokiego rynku coraz to bardziej zadowolonych klientów.
Ciekawi mnie skąd nazwa Scorpio?
Staram się od początku działalności, aby moja firma odzwierciedlała cechy mojej osobowości. Skorpion to najsilniejszy ze wszystkich znaków zodiaku. Jako skorpion cierpię na nadmiar energii życiowej. Uzewnętrzniam to w wielkim dynamizmie, aktywności, sile ducha i charakteru. Działam z pasją i odwagą, mam nieustanną chęć działania. Uwielbiam zmagać się z życiem. Moim żywiołem jest pokonywanie trudności, co niewątpliwie pomaga mi w prowadzeniu firmy. Praca pochłania mnie całkowicie, wykonuje ją z pasją i wytrwale zmierzam do celu – robiąc to oczywiście z chęci realizacji autentycznego pragnienia działania. Oczywiście i logo firmy symbolizuje skorpiona. Taka filozofia odpowiada nie tylko mojej osobowości, ale i przede wszystkim strategii mojej firmy.
Nie bez powodu nawiązałem do nazwy firmy, bo w nazwie znajduje się tez dopisek „aluminium”. Ale „Scorpio” to przecież też stolarka PCW na profilach Aluplastu. Czy stolarka PCW to tylko dopełnienie oferty z aluminium? Byłby Pan w stanie określić jaka część waszej sprzedaży to ślusarka aluminiowa, a jaka to stolarka PCW?
Jak wspomniałem wcześniej, firma od zaczątków działania parała się montażem stolarki aluminiowej. Już w 1995 roku współpracowaliśmy z producentem, który sprzedawał nam półprodukty do samodzielnego złożenia, wyposażenia w szybę, okucia i montażu. To pozwoliło na zdobycie niezbędnego na tym rynku doświadczenia w konstruowaniu i montażu ślusarki Alu. Obecne szeroko zakrojone inwestycje w Centrum obróbcze do aluminium zwiększyło naszą mobilność produkcyjną, konkurencyjność cenową, a ponad miarę polepszyło jakość oferowanych produktów stolarki aluminiowej. To pozwala na utrzymanie przez firmę wysokiego udziału sprzedaży stolarki aluminiowej na poziomie 30% z coraz to zwiększającymi się tendencjami wzrostowymi. Jak wiadomo dla producenta stolarki PCW, aluminium stanowi uzupełnienie oferty, a dla ofert Alu, pcw stanowi suplement propozycji rynkowej. Tak więc mamy tę komfortową sytuację, że nasza oferta jest kompletna.
W ofercie macie też rolety. Kto jest ich dostawcą?
Od początku naszej działalności rolety stanowią filar naszej sprzedaży. Zaczynaliśmy od żaluzji poziomych, później tzw. vertikali wewnętrznych, wciąż oferując z ogromnym powodzeniem rolety zewnętrzne. Ich różnorodność w naszej ofercie pozwala na dopasowanie ich do rodzaju budynku, stylu zabudowy i wymagań estetycznych klienta. Nie może ich zabraknąć w naszej dzisiejszej ofercie. Firma „Scorpio” oferuje gotowe produkty na systemach aluplastu, mogąc jednak zawsze sprostać wymaganiom swojego klienta. Oferujemy każdy rodzaj zabudowy roletowej, różnorakie systemy napędów, wieloraką kolorystykę, a przede wszystkim konkurencyjną jakość odróżniającą nas pozytywnie od konkurencji.
Co zdecydowało o wyborze dostawców systemów profili. Czy to Ponzio w aluminium, czy też Aluplast w PCW?
Dla każdej dobrej firmy, oprócz jakości obsługi klienta, poziomu jakościowego produktu, ważną cechą jest utrzymanie i pielęgnowanie tradycji. Tradycją naszej firmy jest wieloletnie doświadczenie i umiejętność dopasowania się do potrzeb każdego klienta. Myślę, że nie ma powodu do zamartwiania naszych dostawców. Zaawansowany park maszynowy, w jaki firma na przełomie lat zainwestowała, pozwala oczywiście na sprostanie każdym wymaganiom klienta dotyczących oferowanych systemów. Wartym jest jednak podkreślenia fakt, że na przełomie naszej 11-letniej działalności, dotrzymaliśmy lojalności i rzetelności współpracy z dostawcami.
Wybrańcami są tu oczywiście dostawca systemu profili pcw – aluplast, systemu Alu – Ponzio i okuć firmy Winkhaus. Myślę, że nie przesadzę stwierdzeniem, że nasza firma w dużej mierze na przełomie ostatnich lat przyczyniła się do rozwoju tych firm. Oczywiście staramy się permanentnie do naszej oferty wprowadzać coraz to nowsze produkty oferowane w większości na bazie systemów naszych dotychczasowych dostawców. Miarą podstawową jest tu oczywiście ich zaangażowanie w rozwój sprzedaży firmy „Scorpio”. Dokładnie z naszą ofertą można się zapoznać na naszej stronie internetowej.
Do kogo skierowana jest oferta?
Szeroki wachlarz produktów, opartych na możliwościach systemowych dostawców, pozwała na zaspokojenie wszystkich segmentów naszego rynku. Otoczone naszą szczególną dbałością biura handlowe, poprzez profesjonalną obsługę docierają w znaczący sposób do klienta indywidualnego. Możliwości prezentacji, indywidualnej rozmowy, bezpośredniego kontaktu, to walory naszych biur. Zadowolenie klienta, przekaz bezpośredni, polecenie nas rzeszy znajomym, to najlepsze środki reklamy bezpośredniej, na którą biura handlowe kładą szczególny nacisk.
Szeroko zakrojone możliwości ofertowe, wysokie doświadczenie oraz niekończąca się lista referencji pozwala nam na podejmowanie najtrudniejszych wyzwań na rynku podległym mechanizmom zamówień publicznych. To była zawsze nasza mocna strona i po dzień dzisiejszy z tego rynku zdobywamy grono zleceń.
Zwiększanie zatrudnienia w sferze handlowców mobilnych pozwala nam na dostarczenie oferty na najdalsze zakątki kraju. Swoiste trafienie z nią „pod strzechy”, czyli złożenie propozycji każdemu zainteresowanemu dealerowi. Myślę, że to najlepszy moment na zaproszenie wszystkich zainteresowanych do współpracy z nasza firmą.
Jednak naszym „czarnym konikiem” pozostaje sprzedaż eksportowa. Na ten segment kładziemy największy nacisk. Zdobywamy coraz to nowsze rynki zbytu w ogólnie rozumianej unii europejskiej.
Posiadacie własne biura handlowe w Lubinie i Legnicy. Czy planujecie zwiększyć ich liczbę? Poszerzyć o inne miasta?
Staramy się, aby sprzedaż w naszych biurach handlowych ciągle rosła. W tym celu pracujemy nad jakością obsługi, terminowością działań montażowych, poszerzaniem oferty prezentowanej na tych punktach. Wszystkie te działania odnoszą pozytywne skutki. Biura rozwijają się, zaznaczając z roku na rok wzrost sprzedaży. Oczywiście myślimy o tworzeniu nowych biur, jednak nasze doświadczenie każe nam się dobrze zastanowić nad lokalizacją nowego biura. Konkurencja dziś jest dość duża, a tylko najlepsze punkty przynoszą założone pozytywne efekty. Na tym gruncie działamy rozważnie i z premedytacją. Mamy wszak ogromne własne doświadczenie, które nigdy nas nie zawodzi.
Na przestrzeni kilku ostatnich lat, wg KRS, wasze obroty się lekko zmniejszyły. Jak to wyglądało w 2009 roku? Jak zapowiada się aktualny rok?
Konsekwencja działań, doskonałe wyczucie rynku, pozwoliły na dopasowanie naszej oferty do wzmożonego (provatowskiego) popytu rynkowego. Cechy te pozwoliły nam również do reorganizacji firmy w latach obniżonej koniunktury. Kontrola kosztów, dopasowanie zatrudnienia czy analiza portfela zamówień zrestrukturyzowały działania firmy. Pozwoliło to na dalsze prowadzenie szeroko zakrojonych działań sprzedażowych, obsługę lokalnego rynku i utrzymania poziomu rentowności na zadowalającym poziomie, przy jednoczesnej możliwości permanentnej penetracji nowych eksportowych rynków zbytu. Jak wspomniałem, to stało się głównym motorem działań i kierunkiem sprzedaży firmy „Scorpio” w ostatnich latach. Staramy się również nie tracić kontaktu z rynkiem lokalnym. Jak wspomniałem, silne ruchy sprzedażowe w kierunku polskich odbiorców klasyfikują rok 2009 na nieco wyższym poziomie niż lata ubiegłe, a prognoza roku 2010 pozwala oczekiwać nieznacznych wzrostów na rynku krajowym z dużymi progresami w rynku europejskim.
Do jakich krajów eksportujecie?
Wysoko wykwalifikowana kadra sprzedawców eksportowych, ich znajomość większości używanych języków zachodnich, pozwala nam na trafianie do najdalszych zakątków europy. Oferowana przez nasz jakość, kompleksowa obsługa, na szczęście, są dla zachodnich kontrahentów atutami a`priori. Dobra cena jest wynikiem zawsze pozytywnie dla klienta zakończonych negocjacji. Nie ukrywam, że możliwości systemowe, oferowanie wielu nietypowych, specyficznych dla określonych rynków produktów pozwalają na naszą ekspansję „unijną”. Na dzień dzisiejszy eksportujemy do takich krajów jak: Niemcy, Francja, Belgia, Holandia, Norwegia, Czechy czy Włochy. Czynie uczestniczymy w przedsięwzięciach targowych, co pozwala nam na weryfikację i analizę rynku zachodniego.
Jak Pan ocenia aktualną kondycje branży?
W przeciągu całej działalności, miałem okazję sprostać wielu wyzwaniom rynku, stawić czoła przeciwnościom i odeprzeć wiele zarzutów nieuczciwej (dziś nieistniejącej) konkurencji. Dziś wiem, że egzystencja firmy, jej dobra kondycja, to atuty dobrego zarządzania, mądrze podejmowanych decyzji i konsekwencji mojego działania. Coraz częściej się przekonujemy, że kondycja istniejących na rynku firm to efekt właściwej koordynacji, skutecznej polityki sprzedaży, a przede wszystkim umiejętność poszanowania wymagań i sprostania oczekiwaniom klienta. Tym właśnie zasadom całkowicie podporządkowaliśmy zarząd i działanie naszej Spółki. W mojej ocenie, Polska od kilku lat jest czołowym dostawcą stolarki na rynki unii europejskiej, a relacja kosztów produkcji stawia nas w ciągłej czołówce wytwórców tych produktów. Coraz to dalej idące inwestycje w „umaszynowienie firm” pozwala na zwiększenie konkurencyjności przy zachowaniu wysokich wymogów jakościowych.
Jakie ma Pan plany na najbliższy okres?
Chcąc sprostać dalszym wymaganiom rynku, nasza firma musi przechodzić daleko idące transformacje, mające na celu zwiększenie produktywności, zmniejszenie kosztów wytworzenia i polepszenia wachlarza oferty handlowej. Dlatego na najbliższe lata zaplanowaliśmy daleko idące inwestycje zmierzające do budowy nowoczesnej hali produkcyjnej, zastosowanie najnowszych rozwiązań liniowych zautomatyzowanych centrów obróbczych, redukcji poprzez to jednostkowo przypadającego zatrudnienia przy zachowaniu wysokiej jakości produktu. W tej drodze mamy zamiar skorzystać oczywiście z szeroko zakrojonej pomocy funduszy unii europejskiej, doświadczeniu czołowych producentów maszyn i wykorzystaniu najnowszych rozwiązań systemowych, dających progres i możliwość przewodnictwa wśród konkurencji.
Czy chciałby Pan powiedzieć jeszcze o czymś, o co ja nie spytałem?
Jak Pan zauważył, w moich wypowiedziach często stosuje liczbę mnogą dot. osób podejmujących decyzje w naszej firmie. Nie zapytał Pan, a należy o tym wspomnieć, że firma Scorpio to nie tylko ja – jej założyciel, ale mentorka, propagatorka i menager – moja partnerka życiowa, ukochana mama mojej córeczki – Izabela Jasnoch. Od początku firmy wspomaga mnie w podejmowaniu wszystkich decyzji, zarządza naszymi finansami, kadrami, wspiera mnie w chwilach radości i w chwilach podejmowania trudnych decyzji. Jest ostoją i głównym napędem rozwoju naszej firmy. To ona podejmuje najtrafniejsze decyzje, konsultuje najtrudniejsze dylematy i ocenia realne zagrożenia. Szczerość wypowiedzi nakazuje mi podkreślenie wagi jej decyzji, trafności spostrzeżeń, i co najważniejsze, doskonałe zarządzanie finansami firmy, co pozwala na nieustanny rozwój sprzedaży i daje możliwości dalszej rozbudowy firmy.
Scorpio to również osoby, które od początku rozpoczęcia mojej „przygody” z produkcją stolarki są ze mną. Są to moi współpracownicy, wspomagający rozwój firmy, przyczyniający się do utrzymania naszej nienagannej jakości, podnoszący nieustannie swoje kwalifikacje, wspierający naszą firmę swoją fachowością i umiejętnością sprzedaży.
Z tego miejsca pragnę im bardzo serdecznie i szczerze za wszystko podziękować.
Jak również naszym lojalnym i zaufanym klientom, dzięki którym firma przez te wszystkie lata mogła się rozwijać.
Dziękuję Panu za rozmowę. Życzę Panu i Pani Izabeli podejmowania kolejnych, trafnych decyzji.
red. Tomasz Pępek, oknonet.pl



