Zachodniopomorski Agat+ powstał w 1998 roku. Na temat firmy oraz osobistej kariery rozmawialiśmy z Panem Robertem Szymanowicz, dyrektorem Agat+.
Może zacznijmy od przedstawienia Pana osoby. Od jak dawna współpracuję Pan z firmą? Czy wcześniej miał Pan doświadczenie branżowe? Co satysfakcjonuje Pana w tej pracy najbardziej?
Z firmą Agat+ związałem się w roku 2003, gdzie na początku pracowałem na stanowisku „specjalisty ds. planowania produkcji i sprzedaży”. Moje wcześniejsze doświadczenia, zdobyte podczas prowadzenia własnej działalności, pozwoliły mi na bardzo szybie zaaklimatyzowanie się w fabryce okien. Muszę przyznać, że podobna wizja rozwoju firmy i dobry kontakt z właścicielem przyczyniły się do tego, że obecnie zajmuję stanowisko dyrektora tak dobrze rozwijającej się firmy, jaką jest Agat+. Moja praca daje mi ogromną satysfakcję i jestem bardzo zadowolony, że moja kariera zawodowa potoczyła się właśnie w taki, a nie inny sposób. Tematyka okien jest bardzo szeroka, a praca w rozwijającej się prężnie firmie produkcyjnej daje wiele możliwości spełnienia swoich ambicji. Dla mnie rozwój zawodowy jest najważniejszy, poza tym praca nie może być nudna i powinna sprawiać radość, a jeszcze lepiej, gdy przekształci się w pasję, bo wtedy można osiągnąć najlepsze wyniki. Co słychać w Agat +?Uzyskaliśmy ostatnio dotację unijną na nowe maszyny, które poprawią wydajność zakładu oraz pozwolą lepiej zoptymalizować cały proces produkcji. Dodatkowo korzyścią dla naszych odbiorców będą krótsze terminy realizacji zamówień oraz poprawi się jakość wyrobów, na którą w ciągu ostatnich kilku lat bardzo mocno stawiamy. Bardzo dobrze rozwija nam się dział konstrukcji aluminiowych, w którym pokładamy duże nadzieje. W ostatnim czasie wprowadziliśmy wiele ulepszeń naszych wyrobów, z czego jesteśmy dumni. Możemy również pochwalić się wzrostem zainteresowania naszymi produktami na rynkach zagranicznych.Jak ocenia Pan obecny rok w porównaniu z poprzednim?Mamy obecnie dobry rok, który jest dla nas także bardzo owocny. W poprzednim roku dawało się odczuć spadek sprzedaży i ostrożne podejście inwestorów, czekających na rozwój sytuacji. Na szczęście nasza gospodarka nie poddała się presji oraz negatywnym prognozom i wbrew wszystkiemu odbiła się w roku 2010. Oczywiście dla poprawy wyników sprzedaży potrzebny jest również eksport. Zresztą sprzedaż zagraniczna mobilizuje nas do poszukiwania nowych rozwiązań dla zaspokojenia potrzeb klientów przyzwyczajonych do swoich regionalnych produktów.Jakie mają Państwo plany na najbliższą przyszłość? W najbliższej przyszłości planujemy budowę nowego zakładu, którą zaniechaliśmy w roku 2009. Otwieramy również nowe biuro w celu poprawy obsługi naszych klientów oraz dla zwiększenia sprzedaży. Chcemy trochę bardziej poprawić wizerunek naszej firmy i pokazać, że Agat+ to marka, na którą warto postawić.Czy wystawiają się Państwo na jakichś najbliższych targach branżowych?W roku 2011 planujemy wystawiennictwo na targach zagranicznych, ale na razie nie mogę zdradzić konkretnie gdzie. Uważamy, że należy się pokazywać i budować swoją pozycję na rynku, a najlepszy efekt można uzyskać tylko poprzez konsekwentne działania marketingowe.
red. Łukasz Gąsior, oknonet.pl



