Reklama
Reklama

Zmiany u steru Związku Okna i Drzwi.

30 września 2008 | Wyświetlenia: 1706
070223 07
fot. Związek Polskie Okna i Drzwi |

Jednym z ciekawszychwydarzeń tego roku mogą być zmiany u steru PolskiegoZwiązku Okna i Drzwi. Z dniem 01.10.2008 czołowe stanowiskaobejmują znane i szanowane w branży postaci. Prezesem zostałJanusz Komurkiewicz – dyr. Marketingu firmy FAKRO, a dyrektoremGrzegorz Cendrowski (ostatnio w firmie Guardian Częstochowa). Udało nam sięprzeprowadzić krótką rozmowę z nowym dyrektorem Związku,Grzegorzem Cendrowskim.

Andrzej Kubicki: Jak do tego doszło, że został Pan dyrektorem Związku?

Zacznę może od tego, że byłem wcześniej w radzie programowej,później w zarządzie, czyli blisko wydarzeń i życiaZwiązku. Zbiegły się jakby dwie ścieżki, jedna to mojeprzemyślenia nad swoją karierą zawodową. Sądzę, że osiągnąłemtyle, ile można było osiągnąć pracując w znakomitej firmieGuardian. Natomiast ze strony związku też była potrzeba zmian,wynikająca i z kadencyjności i naturalnej potrzeby rozwoju. Poprostu wszyscy stanęliśmy tak jakby na rozdrożu, a potem nagledotarło do nas, że w zasadzie to znakomicie się składa, bo każdyswoją cegiełkę stworzył. Teraz trzeba budować jeszcze inny,nowocześniejszy dom, który nazywa się Związek.

Jak widzi Pan swoje zadanie, jakiema Pan pomysły?.

Związek oczywiściema solidne fundamenty, trzeba to wyraźnie powiedzieć. W tymmomencie chciałem serdecznie podziękować w swoim imieniu i mamnadzieję w imieniu wszystkich pozostałych, Pani Marii Waśkiewicz zfirmy Wimar, która przez kilka ostatnich lat prezesowałaZwiązkowi, która podjęła wiele ciekawych inicjatyw i byłaaktywnym Prezesem. Również Pawłowi Wróblewskiemu,ustępującemu dyrektorowi, który promował Związek, którystworzył podwaliny i wyprostował wiele ścieżek. Dzisiaj możnapowiedzieć, że stoimy na mocnym gruncie.

Co do planów tobędąc blisko ze Związkiem, byłem jednym z inicjatorówpowstania programu jakościowego dla okien w oparciu o mojedoświadczenie w tworzeniu marki dla szyb zespolonych Glasmax.Tworzyłem również inne marki w życiu. Między innymi wfirmie Shell, wdrażałem markę V-Power. Czyli jeden filar to program jakościowy dla okien, docelowo również dladrzwi.

Kolejny temat to Akademiaumiejętności, która będzie kontynuacją, bo myśmy jużwiele lat wstecz rozpoczęli proces specjalistycznych szkoleń. Wodpowiedzi na rosnące potrzeby naszych członków i w sposóbbardzo profesjonalny chcemy, żeby była to awangarda szkoleniowa dlaobecnych i nowych członków związku polskie okna i drzwi.

Kolejnym elementem jestsilny profesjonalny marketing i PR. Po prostu siła związkujest wprost proporcjonalna do siły poszczególnych członkówi odwrotnie. Nasi członkowie chcą i mają prawo do tego, żeby byćlepiej rozpoznawalni poprzez działania PR i marketingowe Związku.Chcemy po prostu pokazać, że okna i drzwi to fantastyczny i bardzonowoczesny produkt, który jest stworzony z myślą ozmieniających się potrzebach klientów, ale równieżjest to produkt, który wymaga finezji architektonicznej,finezji sprzedaży i finezji oczywiście montażu.

Myślimy też globalnie orozwoju branży, o innowacjach na skalę większą, bo my jesteśmyświatowym graczem w tej branży. Po prostu musimy zdecydowaniemyśleć o tym, żeby być awangardą w produkcji i sprzedaży tychelementów w Europie i na świecie.

Przywodzi mi to namyśl, wywiad z Adamem Plackiem, w którym przebiła sięodwaga tego człowieka w symbolicznym zamiarze wprowadzenia dosłownika języków europejskich polskiego słowa „okno”.

Trzeba mu w tym pomóc,każdemu, co chce się wyróżnić i chce promować to, co mamynajlepszego, bo my jesteśmy tą branżą!

Jak Pan odebrał tą nominację?

Wydaje mi się, że jestto w pewnym sensie ukoronowanie dotychczasowej kariery. Wracając zeUSA, zacząłem pracować dla polsko – amerykańskiej firmy, któraimportowała technologie i materiały budowlane ze StanówZjednoczonych i Kanady. Następnie prawie 5,5 roku tworzyłem firmęShell w kontekście stacji benzynowych w Polsce i w Europiewschodniej i centralnej. Następnie współtworzyłem firmęGuardian, bo jak zacząłem pracować, to było nas czworo, a dziśjest ponad 300 osób. Teraz chcę się skupić na budowaniumarki, która nazywa się „polskie okna i drzwi” zewszystkimi elementami, czyli ze wszystkimi graczami, którzysą. Naprawdę tutaj nie ukrywam, że z korzyścią dla wszystkich.Nie ukrywam, że również z tym, żeby przedsiębiorstwapracujące w tej branży były bardzo dochodowe.

Pan jest Dyrektorem, aPan Komurkiewicz Prezesem, jak się rozkłada podział rólmiędzy wami?

Każda funkcja i zarządma swoją olbrzymią rolę do odegrania. Ale można powiedzieć, żeprezes jest w pewnym sensie prezydentem związku, dyrektor jest premierem. Cały aparat wykonawczy musi po prostu wykonywać misję,musi inspirować i musi stwarzać wszelkie przesłanki do jeszczeskuteczniejszego działania dla członków związku i dlabranży.

Chciałbym na koniecdodać, że Związek jest bardzo dumny z faktu, że funkcję prezesaobjął Janusz Komurkiewicz, dyrektor sprzedaży FAKRO, czyli drugiegow świecie producenta okien dachowych. Należałoby sobie życzyć,żeby takich członków było jak najwięcej i ma być toinspiracja dla polskich firm, albo działających na rynku polskim,że po prostu jesteśmy elitą i chcemy być po prostu tą elitą.

Polskie Okna i Drzwi Związek Producentów, Dostawców i Dystrybutorów
03-219, Warszawa
ul. Elektronowa 2 lok 1.22
Reklama