Firma Weinig istnieje od ponad 100 lat. Zajmuje się produkcją maszyn, skupia się na maszynach do obróbki drewna litego. Firmą „matka” jest Weinig z siedzibą w Tauberbischofsheim – większość firm wchodzących w skład całej grupy mieści się w Niemczech, wyjątkami są przedsiębiorstwa, których siedziby znajdują się w Szwecji czy Luxemburgu. Grupa jest ciągle na etapie rozwoju, w tej chwili – idąc z duchem czasu – dużo energii poświęcanej jest maszynom sterowanym numerycznie. Centrala i hale produkcyjne znajdują się w Niemczech, na terenie Polski działają przedstawiciele dysponujący małymi centrami pokazowymi, tak by klient, który miałby chęć zakupić mniej kosztowną maszynę nie musiał wyjeżdżać do Niemiec.
Dlaczego klient miałby sięgnąć po wasze maszyny?
Grzegorz Nowak: Wyróżnia nas przede wszystkim to, że nasze maszyny wytwarzane są pod indywidualne zamówienie Klienta. Charakteryzuje je wysoka innowacyjność, trwałość i znakomity serwis. Naszym dużym atutem jest to, że mamy ogromne doświadczenie w ich produkcji – od dziesiątek lat zajmujemy się tylko tą wąską gałęzią produkcji maszyn. Każdy produkt, nim trafi do Klienta, jest dokładnie kontrolowany i testowany przez nasze biura inżynierskie, po to, byśmy mieli pewność, że spełnia on określone normy i odpowiada koniecznym standardom. Najważniejsze podzespoły do maszyn, takie jak wrzeciona czy korpusy, produkujemy sami, ale również współpracujemy z dostawcami, którzy zaopatrują nasz w pomniejsze elementy. Nie jesteśmy w stanie wytworzyć wszystkich podzespołów sami, mimo, że w naszej centrali pracuje około 1500 osób. W momencie, gdy Klientowi z Polski maszyna ulegnie awarii, to czy może liczyć na pomoc serwisową w kraju, czy maszyna musi trafić do fabryki w Niemczech?
Oczywiście, naprawy takiej maszyny dokonujemy u Klienta, bardzo rzadko zdarza się by produkt musiał trafić z powrotem do fabryki, chyba, że wymaga generalnego remontu. Na naprawę serwisową klient zwykle nie musi czekać dłużej niż jeden dzień, staramy się, w miarę możliwości, jak najszybciej udzielić pomocy.
Kim są Wasi Klienci?
Grono odbiorców jest duże – większość z nich to średnie i duże firmy. Z racji tego, że w naszych maszynach stosujemy indywidualne rozwiązania i dbamy by odznaczały się najwyższą jakością, są one nieco droższe od standardowych maszyn. Naszymi Klientami są ludzie, którzy – tak jak my – kładą nacisk na jakość wytwarzanych produktów.
Kogo postrzegacie jako konkurenta na rynku?
Konkurencją są na pewno firmy z Chin czy Korei, a czynnikiem konkurencji w tym przypadku nie jest produkt, ale cena. My do tej „cenowej walki” włączać się nie będziemy, bo musielibyśmy wtedy obniżyć jakość oferowanych maszyn, a tego robić nie będziemy. Od początku stawialiśmy na jakość i innowacyjność, i trwamy przy tym od kilkudziesięciu lat. Wypracowywaliśmy sobie zaufanie klientów przez bardzo długi czas i nie mamy zamiaru niszczyć teraz naszego wizerunku dla konkurowania z azjatyckimi firmami.
Jakie macie plany na przyszłość?Oczywiście zamierzamy się nadal rozwijać, w Polsce również. Trzeba na spokojnie i rozsądnie przetrwać panujący na rynku kryzys, ale nie panikujemy, ani nie zamierzamy hamować własnego rozwoju. Aktualnie rozbudowujemy nasz serwis, by jeszcze szybciej i skuteczniej działać w tym kierunku. Ciągle poszukujemy nowych rozwiązań cenowych, tak by móc dotrzeć do średnich i małych firm. Oczywiście ciągle unowocześniamy nasze maszyny i doskonalimy je. www.weinig.com
rozmawiał red. Paweł Sommeroknonet.pl



