Szkło budowlane - temat na czasie - rozmowa z dyr. generalnym Hurtowni Szkła Budowlanego AMBER w Chorzowie - ADAMEM GLIWĄ.
„Staramy się obsłużyć cały rynek. Od bogatych, bo mają dużo, do mniejszych inwestorów, bo jest ich dużo.”
Jesteście największą, znaną na Śląsku hurtownią szkła budowlanego, z której usług korzysta niemal każdy producent stolarki okiennej. Dzięki Wam uzupełnia braki w zaopatrzeniu lub szuka specjalistycznego szkła. Jakie były Wasze początki i jak długo pracowaliście na taką pozycję?
Adam Gliwa: Tak naprawdę, to historia firmy sięga 1925r. ubiegłego stulecia. Wtedy to założyciel firmy otworzył pierwszą szlifiernię szkła na Śląsku. Na przestrzeni wielu lat i pokoleń firma zdobywała coraz to nowe doświadczenia. W 1993r. została powołana firma „AMBER” s.j., która została przekształcona w 2003r. „Amber – Szkło” sp. z o.o. Jesteśmy firmą polską, która przez cały okres swojej działalności zajmowała się przetwórstwem oraz hurtową sprzedażą szkła budowlanego, luster oraz ram obrazowych.
A jak firma wygląda dziś?
Zatrudniamy około 60 osób. Faktycznie, jesteśmy największą śląską hurtownią szkła, która dostarcza szkło, zarówno do producentów okien, jak i obsługujemy niemały rynek detaliczny. Można u nas kupić ponad 200 rodzajów szkła, począwszy od szkła typu float bezbarwne i kolorowe, przez szkło refleksyjne, antyrefleksyjne, matowe satynowane, lakierowane, ornamentowe, laminowane różnych klas, ognioochronne, kominkowe, a skończywszy na lustrach i narzędziach szklarskich. Posiadamy szkło wszystkich znaczących producentów: PILKINGTON, SAINT GOBAIN, GLAVERBELL, GUARDIAN, EUROGLAS. Posiadamy trzy własne hale o powierzchni zadaszonej około 2.500m2 oraz czwartą magazynową w dzierżawie, gdzie przechowujemy szkło z importu. W pozostałych halach mamy rozkrój szkła, magazyn szkła krajowego oraz „otwarte skrzynie” dla detalistów. Zakupiony park maszynowy pozwala nam dzisiaj na profesjonalną obróbkę szkła w zakresie cięcia, szlifowania, fazowania, piaskowania, gięcia i hartowania. Dostarczamy gotowe elementy szklane producentom mebli, okien i firmom zajmującym się projektowaniem i wyposażeniem wnętrz. Specjalistyczny transport pozwala nam na obsługę klientów, nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Czechach i na Słowacji. Ponadto firma zajmuje się obsługą inwestycji w zakresie montażu bez ramowych konstrukcji szklanych, podłóg i zadaszeń.
Wasze plany inwestycyjne?
Wprawdzie na dzisiaj dysponujemy urządzeniami, które pozwalają nam na skomplikowane obróbki szkła zarówno jedno jak i wielowarstwowego, czy też wykonywanie wielu rodzajów szlifów na grubościach od 2 do 19 mm, to jednak w niedalekiej przyszłości planujemy kolejne inwestycje związane z powiększeniem parku maszynowego w zakresie obróbki oraz myślimy o zwiększeniu powierzchni hal produkcyjnych i magazynowych.
Czy i ewentualnie, jakie widzicie zagrożenia na rynku szklanym, na którym już tak długo funkcjonujecie?
No to nie trudno zgadnąć. Znane są wszystkim w branży notoryczne braki w sezonie szkła budowlanego. Wszystko wskazuje na to, że tych braków wiodący producenci szkła nie pokryją wcześniej, jak za trzy lata. Cykl inwestycyjny w hutach szkła jest bardziej czasochłonny i kapitało-chłonny. My oczywiście mając na uwadze ciągle powtarzające się problemy z dostawami w sezonie rozwiązaliśmy ten problem poprzez import szkła z Chin.
Nie ma problemu z jakością?
A nic podobnego! Jakość tego szkła jest bez zarzutu. Problem tkwi w logistyce. Cykl dostawy od zamówienia do dostarczenia do magazynu trwa około 2-3 miesiące. Trzeba odpowiednio zaplanować dostawy, które z portu w Hamburgu są dostarczane transportem samochodowym do magazynu w Chorzowie. Oczywiście wolelibyśmy zdecydowanie lokować zmówienia tylko u naszych krajowych partnerów, ale oni nie są w stanie w 100% pokryć naszych potrzeb. Import docelowy z Chin zmusza nas do utrzymywania zwiększonych stanów magazynowych. To z kolei wiąże się z koniecznością zamrożenia większej gotówki w celu sfinansowania tych zapasów, ale rekompensuje nam to cena zakupu, która jest niższa od cen krajowych producentów.
Co Was wyróżnia w tej trudnej branży szklanej?
Przede wszystkim to, że nie nastawiamy się na masówkę, gdzie ryzyko obsługi finansowej jest znacznie wyższe. Interesują nas klienci średni i drobni. Staramy się obsłużyć cały rynek. Od bogatych, bo mają dużo, do mniejszych inwestorów, bo jest ich dużo. Ponadto wyróżnia nas to, że mamy dostęp praktycznie do każdego rodzaju szkła - więc możemy obsłużyć każdego rodzaju klienta.



