PIK-PLAST to ponad 10 lat doświadczenia na rynku stolarki otworowej oraz cel, którym jest zapewnienie klientom jak największej satysfakcji z dokonanych zakupów z jednoczesnym zachowaniem umiarkowanego poziomu cen. Rozmawiamy z właścicielem firmy PIK-PLAST, Piotrem Janikiem.
Panie Piotrze, skąd 10 lat temu pomysł, aby zająć się stolarką PVC?
Doświadczenia na rynku stolarki okiennej zdobyte przez lata na kierowniczych stanowiskach w innych firmach z tej branży oraz pewne ograniczenia, wynikające z braku pełnej decyzyjności, wpłynęły na decyzję otworzenia własnej firmy, w której podstawowym zadaniem jest dbałość o zadowolenie klienta. Nieporozumienia w uzgodnieniach personalnych z jednoczesną propozycją objęcia prowadzenia salonu firmowego od dużej znanej fabryki okien to był chyba szczęśliwy zbieg okoliczności. Swoboda w doborze dostawców, łatwość zmian na wypadek zagrożeń spadku jakości, nieterminowości to zdecydowanie atut i przewaga małych firm nad dużymi korporacjami.
I jak było później?
Nasza firma przeżyła w swojej historii dwa początki i jeden koniec. Łatwy i świetlany początek współpracy z dużą fabryką okien w końcówce roku 2008. Perfekcyjnie zorganizowana duża wielotorowa kampania reklamowa, stosunkowo nowy produkt, jakim wówczas były okna z potrójnym pakietem szybowym, oraz promocyjne ceny to czynniki, jakie w ciągu kilku miesięcy pozwoliły firmie na naprawdę wysokie obroty przy zadowalającym poziomie marży sprzedażowej. Spore koszty stałe, w postaci wynajmu lokalu i zatrudnienia pracowników, nie stanowiły w tym okresie żadnego problemu. Niestety sielanka nie trwała zbyt długo. Fabryka, której nazwy przez kurtuazję nie wymienię, okazała się nie do końca rzetelnym i wiarygodnym partnerem, pomimo faktu, że to pod jej marką działała nasza firma na podstawie umowy quasi franczyzowej. Przekroczenia terminów realizacji zamówień, spadek jakości produktów, trudności w komunikacji i egzekwowaniu zobowiązań (nie finansowych bynajmniej) zmusiły nas do rozwiązania współpracy w końcu roku 2009, a ten moment nazywam końcem pewnego okresu.
Kwiecień 2010 to start firmy pod własnym szyldem. Budowa marki, selekcja dostawców, marketing przy stosunkowo ograniczonych zasobach finansowych zdecydowanie nazwać można trudnym początkiem nowego otwarcia. Kolejne lata to wzrosty sprzedaży na poziomie około 50% rok do roku, więc na pewno bardzo imponujące, zważywszy, że na krajowym rynku budowlanym raczej w rzeczonym okresie mieliśmy do czynienia z długofalową stagnacją. Rok 2013 i 2014 to lata stabilizacji, co wynika przede wszystkim z położenia nacisku na utrzymanie wysokiego poziomu jakościowego przy już i tak zadowalającym poziomie obrotów.
Co było kluczowe w budowaniu własnej marki?
Wiedza, doświadczenie i nastawienie na potrzeby i zadowolenie klienta. Nie ważne, czy sprzedajemy klientowi jedną roletę materiałową, czy jest on właścicielem firmy będącej generalnym wykonawcą robót związanych z dużą inwestycją budowy lub modernizacji obiektu budowlanego, od pierwszego kontaktu staje się naszym PARTNEREM. Szacunek, profesjonalizm, rzetelność i etyka zawodowa są głównymi cechami, którymi kierujemy się w naszej codziennej pracy. Słyszymy tu i ówdzie o nierzetelności firm konkurencyjnych, trudnościach z wyegzekwowaniem roszczeń reklamacyjnych. W naszej firmie traktujemy zgłoszenie reklamacyjne jako kolejną okazję do potwierdzenie naszego profesjonalizmu w działaniu, nawet brakującą zaślepkę kanału odwadniającego zakładamy najszybciej jak jest to możliwe. Z doświadczenia w większej firmie wiemy, że reklamacje często wynikają z błędów pracowników, a jednocześnie są czynnikiem kosztotwórczym, pojawia się problem odpowiedzialności finansowej i strach pracowników, przez co są zamiatane pod dywan, i tak z małego problemu robi się całkiem duży, a reputacja firmy zostaję nadwyrężona.
Jakie produkty są głównymi w ofercie i co je wyróżnia?
Nie staramy się w jakiś szczególny sposób zawężać naszej oferty do określonych typów produktów. Przeciwnie, dostosowujemy ofertę do potrzeb rynku, z uwzględnieniem jakościowych parametrów, więc chętniej jednak produkty o uznanych markach. Głównie obsługiwanym przez firmę PiK Plast segmentem rynku są inwestorzy indywidualni o zróżnicowanych potrzebach, stąd i produkt jest przeważnie „szyty na miarę”. Współpracujemy też z kilkoma lokalnymi firmami budowlanymi, zajmującymi się ocieplaniem bloków oraz świadczącymi usługi remontowe dla spółdzielni mieszkaniowych, urzędów i dużych firm działających w regionie.
Z jakich korzystacie dostawców?
Naszymi dostawcami są wyłącznie firmy o wieloletniej tradycji i ugruntowanej pozycji rynkowej, co daje nam gwarancję stabilnego poziomu jakościowego dostarczanych produktów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że z firmami podwykonawczymi świadczącymi nam usługi montażu współpracujemy od samego początku działalności firmy, zaś ich doświadczenie sięga już dziesięcioleci. Poziom jakościowy montażu w naszej branży jest tak samo ważny, co jakość samych produktów.
Jak oceniacie miniony rok?
Miniony rok oceniamy pozytywnie, odnotowaliśmy kolejny wzrost sprzedaży, dzięki stale zwiększającemu się zapotrzebowaniu naszych stałych odbiorców. Wzrost obrotów odczuwalny jest przede wszystkim w zakresie źródeł pozyskania klienta, jakimi są kontynuacje i polecenia. Klienci chętnie wystawiają nam pozytywne opinie, a fakt ten przyczynia się do zwielokrotnienia liczby zadowolonych klientów.
Jakie macie plany na przyszłość?
W minionym roku – w wyniku naszych wysiłków – pojawiło się kilka atrakcyjnych propozycji związanych ze współpracą z firmami budowlanymi działającymi w krajach Unii Europejskiej, głównie Niemiec i Francji, które już zaowocowały pierwszymi dostawami. Planujemy skupić swoją uwagę nad pozyskaniem większej liczby tego typu klientów. Na rynku lokalnym planujemy wdrożyć nową strategię pozyskiwania klientów, ale szczegółów w tym zakresie nie zdradzę, z uwagi na czujną i dość liczną konkurencję na naszym terenie.





