Firma Markiz ze Szczecina zajmuje się produkcją, sprzedażą oraz montażem zewnętrznych rolet zabezpieczających, drewnianych okien i drzwi, okienni, żaluzji fasadowych i markiz. Rozmawiamy z Marcinem Abramczykiem, współwłaścicielem firmy.Panie Marcinie, opowie Pan trochę o historii firmy?
Oczywiście. Firma Markiz działa na rynku Szczecińskim od 1991 roku – początkowo jako firma jednoosobowa założona przez Pana Andrzeja Abramczyka. Pierwszy właściciel firmy po zlikwidowaniu prowadzonej przez siebie zarodowej fermy zwierząt futerkowych postanowił na początku lat 90-tych zająć się czymś zupełnie nowym i, przy wykorzystaniu korzystnych warunków dla prywatnej inicjatywy, stworzyć sobie jakieś perspektywy na przyszłość.
W kręgu jego głównych zainteresowań były markizy, które wypatrzył u sąsiadów zza Odry. Początkowo sam robił akwizycję, mając całe biuro w aktówce. Sam zajmował się również montażem. Dzięki reklamie markizy zaczęły sprzedawać się coraz lepiej, ale że są towarem sezonowym, firma poszerzyła ofertę o rolety zewnętrzne zabezpieczające, będące wówczas również produktem niszowym. Od tego czasu rozpoczął się bardzo intensywny rozwój firmy.
Zawsze dużą wagę przywiązywaliśmy do wysokiej jakości, nie tylko wyrobów, ale i obsługi klienta. Wkrótce, z biura o 15 mkw powierzchni, firma przeniosła się do znacznie większego lokalu, w którym urządziła ponad 100 metrowe biuro handlowe z licznymi ekspozycjami. W sierpniu 2000 roku firma usługowo-handlowa Markiz przekształciła się w firmę Markiz Sp. z o.o., a Pan Andrzej Abramczyk stał się jej współwłaścicielem oraz jednocześnie Prezesem Zarządu.
Wówczas nastąpiło także dokapitalizowanie firmy, co pomogło w uruchomieniu dodatkowo produkcji drewnianej stolarki budowlanej (okna, ogrody zimowe, drzwi zewnętrzne). A więc nadszedł czas, w którym firma mogła zaproponować klientowi kompleksową obsługę. W roku 2008 zrodził się pomysł rozszerzenia oferty o drewniane okiennice. Spółka zainwestowała w specjalistyczne maszyny stolarskie i tak w następnym roku wprowadziła do sprzedaży nowy produkt, który wkrótce zdominował sprzedaż pozostałych, a od dwóch lat jest wyrobem plasującym się na pierwszym miejscu w strukturze sprzedażowej firmy.
Gratuluję tak dynamicznego rozwoju. Jak Pan sądzi, które decyzje były kluczowe?
Postawiliśmy przede wszystkim na jakość naszych usług i wyrobów. Moglibyśmy działać szybciej i taniej, ale mieliśmy i nadal mamy świadomość, że klient po czasie byłby z tego niezadowolony. Istotne są również zasoby ludzkie. Pracowników dobieramy bardzo starannie. Osoby, które zatrudniamy, muszą wzbudzać zaufanie klientów. Od paru lat pracujemy z wyszkoloną kadrą fachowców i to oni budują naszą markę.
Nie bez znaczenia są również takie cechy, jak asertywność oraz dążenie do działań innowacyjnych, no i oczywiście podążanie za nowymi trendami, a nawet proponowanie klientowi rozwiązań zgoła nietypowych, których jesteśmy wytwórcami czy prekursorami.
O produktach już Pan opowiedział, to może o jakichś ostatnich nowościach Pan coś powie?
W ostatnim czasie dużo niekonwencjonalnych rozwiązań ma miejsce w stolarce drewnianej. Pojawiły się nowe produkty, np.: nietypowe kształty, bardzo duże przeszklenia, drzwi tarasowe typu HS lub w rodzaju składanych harmonijkowo.
Kto jest głównym dostawcą komponentów do produkcji?
Dostawcami naszych półproduktów są sprawdzone, renomowane firmy mające wieloletnie doświadczenie branżowe. W tematyce stolarki drewnianej jest to firma DLH, z którą współpracujemy od początku działalności produkcyjnej. Lakiery dostarczają Sikens i Sigma, okucia budowlane Winkhaus i GU, natomiast podzespoły do okiennic: okucia – ROTO oraz AGB, sterowania – Mantion i Baier. W zakresie produkcji rolet zabezpieczających wiodącym dostawcą jest firma Aluprof oraz BeClever. Przy markizach kooperujemy z firmami Selt, Mol oraz Markilux. Oczywiście są to główni kooperanci, ale na całkowity sukces pracuje jeszcze wiele mniejszych, ale równie ważnych, jak chociażby: Fisher, Dosteba, Somfy, Nice, Simu czy Selve.
Kto jest Państwa głównym klientem?
Przez wiele lat firma kierowała swoją ofertę wyłącznie do klienta indywidualnego, a więc bezpośredniego inwestora. Od trzech lat czynimy starania, aby grono odbiorców powiększyć o przedsiębiorców, tak krajowych, jak i zagranicznych, co pozwoliłoby na poszerzenie rynków zbytu.
Jaki był dla Państwa zeszły rok?
Ubiegły rok trudno ocenić w kategorii wzrostu zysków, gdyż był to rok spożytkowany głównie na działanie marketingowo-reklamowe i równolegle na rozbudowę parku maszynowego. Niemniej pozyskaliśmy sporo nowych, stałych odbiorców naszych wyrobów – głównie okiennic. Stwierdzamy, że pomimo pewnych wyhamowań na rynku budowlanym, istnieje w nim nadal duży potencjał na innowacyjność. Należy również bardziej otworzyć się na zagraniczne rynki zbytu.
A cel na końcówkę obecnego roku i na przyszły?
Naszym głównym celem jest rozszerzenie asortymentu produkcyjnego w stolarce budowlanej. Dążymy do tego, aby klienci postrzegali nas głównie jako producenta drewnianych ogrodów zimowych, werand, no i, oczywiście, okiennic. Stąd też w niedalekiej przyszłości pragniemy zainwestować w rozbudowę pomieszczeń produkcyjnych oraz zautomatyzować linię produkcyjną. A w dalszej przyszłości zaoferujemy kolejny nowy produkt, ale z pewnością z branży okołobudowlanej.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy spełnienia planów




