Reklama
Reklama

O zmianach zachodzących w PORTA z Arturem Pęksykiem

23 maja 2013 | Wyświetlenia: 1182
Artur Pęksyk
fot. Porta | Artur Pęksyk

U producenta drzwi PORTA bardzo dużo się dzieje, dlatego rozmawiamy z Arturem Pęksykiem, Kierownikiem ds. Komunikacji Marketingowej w Porta KMI Poland.

Panie Arturze, Porta po raz pierwszy zorganizowała wewnętrzne targi dla partnerów biznesowych (przeczytaj więcej). Sądząc po liczbie gości (ponad 1300), są Państwo pewnie mile zaskoczeni zainteresowaniem? Planowana jest kolejna edycja?

Tak, z pewnością zorganizujemy kolejną edycję Targów. Zainteresowanie okazało się większe niż przypuszczaliśmy, dlatego zdecydowaliśmy, że będziemy tę imprezę kontynuować. Już dziś myślimy nad formułą kolejnego spotkania, ponieważ chcielibyśmy, aby była co najmniej tak atrakcyjne jak pierwsza jego odsłona. Na początku tegorocznego projektu nasze szacowania były nieco skromniejsze, ale w trakcie przygotowań do Targów koncepcja stała się tak chłonna, że wiedzieliśmy, że będzie to wydarzenie wyjątkowe i w taki sposób podchodziliśmy do analizy każdego szczegółu projektu. 

A jakie wrażenia mieli goście po zwiedzeniu hali produkcyjnej?

Z pewnością było to właściwe miejsce, by poczuć ducha firmy produkcyjnej. Na tych, którzy wcześniej u nas nie gościli, hala wywarła duże wrażenie. 

Wzięli Państwo udział w Łódź Design Festival oraz wydali katalog Trendy 2013/2014 adresowany do architektów. Wynika z tego, że obrali sobie Państwo architektów i ich zmysł estetyczny jako ważną ścieżkę rozwoju swoich produktu. 

Od lat ciężko pracujemy, by nasze linie wzornicze i kolorystyczne szły w parze z najnowszymi trendami. Kilka lat temu wyznaczyliśmy sobie za cel promowanie skrzydła drzwi jako elementu wystroju wnętrz. Chcieliśmy, by nas rozważano nie tylko w kategorii budowlanej, ale także wystroju wnętrz, co, jak wynika z naszych badań, nam się udaje. Architekci i designerzy są dla nas bardzo ważną grupą, która dostarcza nam inspiracji i wiedzy na temat najnowszych oraz przyszłych trendów w stolarce. Wydaje się być naturalne, że chcemy być tam, gdzie oni. Łączy nas przecież podobna pasja – zamiłowanie do dobrego wzornictwa dla szerokiego odbiorcy. 

Jak to jest z klientami – liczy się dla nich wyłącznie kwestia estetyczna czy przywiązują też wagę do konstrukcji i parametrów technicznych drzwi? Mam tu na myśli i drzwi wewnętrzne, i zewnętrzne. 

Na pierwszy plan wysuwa się bezwzględnie wzornictwo i kolorystyka. Dopiero w drugiej kolejności klient poszukuje produktu, który spełnia odpowiednie parametry – ale ze świadomością optymalizacji jakości do ceny. W czasie kryzysu klienci częściej dokonują wyborów racjonalnych. Producentów natomiast rynek zmusza do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, w których jakość może iść w parze z atrakcyjną ceną. Stąd na przykład okleiny naturalne są wypierane przez okleiny 3D, które doskonale odwzorowują układ drewna.

Od połowy roku w sprzedaży będzie dostępna kolekcja drzwi zewnętrznych Eco. Czy wiążą Państwo z tą kolekcją duże nadzieje? 

To będzie hit w swojej kategorii. Potraktowaliśmy temat bardzo ambicjonalnie i przygotowaliśmy linię drzwi zewnętrznych Eco, z najlepszym na polskim rynku wskaźnikiem przenikalności ciepła (poniżej 0,7 W/m²K). Konstrukcyjnie i pod względem wzornictwa spełniają one najbardziej rygorystyczne parametry narzucane przez nowe trendy budownictwa pasywnego. Na drugą połowę roku zaplanowaliśmy intensywną promocję nowej linii z wielką nadzieją, że kolekcja stanie się również hitem sprzedażowym. 

Czy sprzedaż drzwi zewnętrznych Porta stoi na zadowalającym poziomie? Jaki to procent ogółu sprzedaży?

Drzwi zewnętrzne to kategoria, którą dotąd traktowaliśmy jako uzupełnienie naszej oferty. Aktualnie w strategii postawiliśmy na wykorzystanie potencjału tego rynku. O większy w nim udział mamy nadzieję zawalczyć właśnie nową linią drzwi zewnętrznych Eco. 

Odświeżyli Państwo logo. Czy to znak, że zarówno Porta, jak i jej cała oferta, stały się nowocześniejsze?

Chcieliśmy zrobić krok, który będzie zauważalny dla naszej sieci i dla klientów indywidualnych. Rewolucja odbywa się na różnych poziomach i jak mogę już powiedzieć, jest odbierana przez naszych klientów bardzo pozytywnie. Logo jest jedynie zwieńczeniem procesu wprowadzania zmian w firmie, która ma pozycję lidera w branży. 

Jak by ocenili Państwo aktualną sytuację na rynku? Jak kształtowała się sprzedaż w zeszłym roku, a jak kształtuje się w obecnym?

Sytuacja na rynku stolarki budowlanej z pewnością wymaga od nas dużej czujności. Jesteśmy liderem sprzedaży drzwi w Polsce, dlatego wiele firm próbuje z nami bezpośrednio konkurować, od lat naśladując te z naszych działań, które doprowadziły nas do aktualnej pozycji. Lider ma zawszę większe ambicje i dba o to, by nie utracić swojej pozycji. Z drugiej strony oczywiście ma większą satysfakcję z wyników. Dlatego innowacyjność i kreowanie nowych rozwiązań w obrębie działalności produkcyjnej, ale też i szeroko pojętego marketingu, są dla nas kluczowe.

Dużo Państwo eksportują? Do jakich głównie krajów?

Aktualnie eksport to około 20% naszej sprzedaży. Rynkami dla nas strategicznymi są: Czechy, Słowacja, Rosja, Ukraina, Rumunia, Węgry, ale realizujemy również sprzedaż na przykład do Tunezji, Nigerii, Kanady oraz Korei Południowej. Wciąż wzrasta też wolumen sprzedaży do Austrii, Niemiec, Francji oraz krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Ponadto wizytują nas firmy z Maroka, Libii, Iraku czy też USA lub Pakistanu.  

Gdyby mogli Państwo coś zmienić w branży, na zasadzie życzenia, które natychmiast się spełnia, to co by Państwo zmienili?

Moim zdaniem branża bardzo dobrze radzi sobie w kryzysie, co dowodzi jej ogromnej siły i dobrej kondycji finansowej. Co należałoby natomiast zrobić, to przekuć ten fakt w wizerunek silnych polskich marek, często niesprawiedliwie cierpiących przez przypisaną nam przed laty łatkę kraju produkującego towar drugiej kategorii. Dobry wizerunek w Europie z pewnością otworzyłby nam drogę do nowych rynków zbytu. Polskie firmy są bez wątpienia coraz bardziej konkurencyjne i innowacyjne, a ich produkty nie ustępują jakością produktom z Europy Zachodniej. Cel wydaje się możliwy do osiągnięcia bez potrzeby jego wsparcia consultingiem w wydaniu życzeń do złotej rybki. 

Jak Pan traktuje Pana obecność w finale konkursu Osobowość Roku Branży Stolarki Budowlanej? Czy to oznacza, że branża dostrzegła „Rewolucję w Porcie”?

Nominacja za rok 2012 wskazuje, że docenione zostały nasze nieustanne starania, by oferta Porty – w tym również forma jej podania – była atrakcyjna i dostosowana do aktualnych wzorców zakupowych. Elastyczność w tym aspekcie wydaje się kluczowa. Czujemy się zobowiązani, by nieustannie podtrzymywać zaufanie, jakim od 20 lat darzą nas klienci, zarówno indywidualni, jak i biznesowi. 

Jakie jest Pana motto w życiu zawodowym?

Najważniejsze jest dogłębne zrozumienie wartości i celów, którymi kierują się nasi klienci. Na tym zrozumieniu możemy budować zaufanie i zainspirować ludzi wewnątrz organizacji, by kreatywnie poszukiwali rozwiązań, które w rezultacie zamkną się satysfakcjonującym wynikiem finansowym. Każde przedsięwzięcie jest dobre w takim stopniu, w jakim dobre jest jego najsłabsze ogniwo.

Reklama