W dzisiejszym wywiadzie z właścicielami firmy Dindecor – Wojciechem Kołodziejczykiem i Pawłem Karczmarzem – zagłębiamy się w tajniki ich sukcesu oraz dynamicznego rozwoju marki. Rozmowa ta nie odbywa się bez powodu, gdyż firma właśnie ogłosiła nową misję oraz zaktualizowane wartości organizacyjne, które są częścią świeżej strategii rozwoju. Dyskutujemy o przemianach, jakie przeszła firma: od niewielkiej, kilkuosobowej działalności do pozycji jednego z czołowych graczy na rynku wypełnień drzwiowych w segmencie premium.
Zanim opowiecie o zmianach, jakie zachodzą w firmie, przybliżcie proszę, jak brzmi nowa misja i zdefiniowane wartości marki Dindecor.
Paweł Karczmarz: Nasza misja, która kieruje naszymi codziennymi działaniami, brzmi: „otwieramy drzwi na nowe standardy”. Oznacza to, że każdego dnia dążymy do utrzymania najwyższej jakości naszych produktów i usług, tworzenia innowacyjnych rozwiązań oraz wdrażania ulepszeń, które zwiększają komfort korzystania z naszych produktów. To my przecieramy szlaki, a konkurencja często podąża naszym śladem. Wartości, jakimi się kierujemy jako organizacja, to: komunikacja, odwaga, zaufanie i szacunek, odpowiedzialność, jakość oraz współpraca. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, co kryje się za każdym z tych haseł, zapraszamy na nasze profile w mediach społecznościowych oraz na stronę internetową, gdzie wyjaśniamy nieco więcej.
Czy wprowadzenie nowej strategii oznacza początek nowego rozdziału w historii firmy? Czy oznacza to całkowite zamknięcie dotychczasowych działań i wprowadzenie zupełnie nowych zasad?
Wojciech Kołodziejczyk: Nowa strategia i wynikające z niej misja, wizja i wartości to całkowicie naturalny krok w rozwoju przedsiębiorstwa. To ewolucja, a nie rewolucja. Zdefiniowaliśmy i nazwaliśmy to, co tak naprawdę od dawna było sercem naszej organizacji.
Czyli co tak naprawdę ulegnie zmianie?
Wojciech Kołodziejczyk: Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nie zmieni się nic i że zmieni się prawie wszystko. To wszystko zależy od perspektywy, z jakiej oceniamy te zmiany. Dla naszych klientów i partnerów stajemy się bardziej zorganizowani, ale jednocześnie nie chcemy rezygnować z naszej elastyczności i zwinności jako organizacji. Naszym nadrzędnym celem jest utrzymanie jakości premium oraz ciągłe rozwijanie oferty o nowe modele i wzory. To właśnie te elementy wyróżniają nas na rynku i pozwoliły naszej firmie osiągnąć obecną pozycję. W ramach organizacji koncentrujemy się na poprawie efektywności procesów oraz optymalizacji wykorzystania zasobów. Oczywiście, ma to wpływ na sposób, w jaki pracujemy, ale wierzymy, że długoterminowo przyniesie to korzystne rezultaty.
W jaki sposób angażujecie pracowników w proces wdrażania nowej strategii? Bez ich udziału to przecież tylko pusty slogan, który nie niesie za sobą żadnej wartości.
Paweł Karczmarz: Pracownicy są naszym „kluczem do sukcesu”, nie mogliśmy więc pominąć ich przy projektowaniu i wprowadzaniu zmian. Czynnik ludzki stanowi najważniejszy element, dzięki któremu firma posiada unikalną tożsamość i charakter. Pracownicy Dindecor od początku uczestniczyli w warsztatach, mieli okazję wyrazić swoje opinie, a ostatecznie wszystkie wartości firmy zostały zdefiniowane przez nich. Dzięki takiemu modelowi pracy nad strategią mamy pewność, że każdy z pracowników zna kierunek rozwoju firmy i nasze główne cele operacyjne.
Czy dobrze rozumiem, że nowa strategia obejmuje nie tylko zmiany w sposobie działania, ale także wprowadzenie nowych produktów, kierunków i inwestycji? Czym Dindecor zaskoczy nas w najbliższej przyszłości?
Paweł Karczmarz: Jak już wcześniej zaznaczyliśmy, jedną z cech wyróżniających naszą firmę jest regularne wprowadzanie nowości. Dlatego nie będzie zaskoczeniem, gdy powiem, że przygotowujemy się do aktualizacji jednej z naszych linii produktowych. Niebawem zatem światło dzienne ujrzy kilkanaście nowych modeli wypełnień. To jednak nie są jedyne zmiany, które planujemy. Nie chcemy jeszcze ujawniać zbyt wielu szczegółów, ale nasz rozwój z pewnością nabierze tempa. Nasza misja to „otwieramy drzwi na nowe standardy”, więc nadszedł czas, aby te drzwi otworzyć znacznie szerzej!
Na jaki produkt zamierzacie postawić? Co z oferty Dindecor uważacie za najważniejsze i najbardziej perspektywiczne?
Wojciech Kołodziejczyk: Tu nie może paść żadna inna odpowiedź, jak tylko: wypełnienia drzwiowe. Tylko tyle, a jednocześnie aż tyle. Nie jesteśmy w stanie wskazać jednego modelu lub wzoru, który stanowiłby „motor napędowy” naszego rozwoju na dłuższą metę. Owszem, jedne modele sprzedają się lepiej, a inne gorzej, ale to zależy od tak wielu czynników, że trudno mówić o jednym najważniejszym produkcie. Należy pamiętać, że trendy w branży się zmieniają, a na decyzje zakupowe klientów wpływ mają dziesiątki czynników.
Coś, co dziś możemy nazwać hitem sprzedażowym, za kilka miesięcy może już nim nie być. Dlatego tak ważne jest dla nas śledzenie trendów, obserwacja rynku i szybki reagowanie na potrzeby klientów. Każdego roku na rynku pojawia się nowe propozycje – czasem stają się hitami, a czasem są tylko ciekawostkami. Naszym zadaniem jest przewidzieć te trendy, zanim zrobi to konkurencja, i przygotować odpowiednią ofertę produktową. Jak dotąd udaje nam się to bardzo dobrze i tej strategii chcemy się trzymać.





