Profil aluminiowy w oknie, drzwiach czy fasadzie prawie zawsze wychodzi z zakładu w powłoce proszkowej. O tym, czy elewacja utrzyma kolor po 15 latach, nie decyduje jednak samo malowanie, lecz to, co je poprzedza: jak przygotowano powierzchnię i jaką farbę dobrano do ekspozycji.
Powłoka proszkowa w oknach, drzwiach i fasadach
Aluminium maluje się proszkowo w niemal całej architekturze/stolarce otworowej: w profilach okien i drzwi, w fasadach słupowo-ryglowych i okładzinach elewacyjnych, w bramach, balustradach, żaluzjach i łamaczach światła. Powód nie jest tylko estetyczny. Jedna receptura daje ten sam odcień na profilu, blasze i akcesoriach, a farby proszkowe w kolorach RAL, Pantone czy NCS pokrywają praktycznie dowolny kolor, połysk i strukturę - od głębokiej matowej czerni po powłoki metaliczne. Do tego twarda, odporna na uderzenia powierzchnia i proces bez rozpuszczalników, w którym nadmiar farby odzyskuje się i wraca do obiegu.
Dla producenta stolarki liczy się jeszcze powtarzalność koloru między partiami. Różnicy odcienia między profilem a blachą na gotowej fasadzie nie naprawi się na budowie - trzeba ją przewidzieć, dobierając farbę proszkową. Dochodzi dwukolorowość: aluminiowe okno często ma inny odcień na zewnątrz, inny od strony pomieszczenia. Proszek to potrafi, ale każdą stronę maluje się osobno i maskuje, więc kolor planuje się z góry, nie dogrywa na końcu.
Przygotowanie powierzchni decyduje o żywotności powłoki
Najczęstszy błąd to patrzeć na kolor, a nie na to, co jest pod nim. Powłoka trzyma się aluminium dokładnie tak długo, jak dobre było przygotowanie profilu. Większość powłok, które schodzą po kilku sezonach, przegrywa jeszcze przed kabiną malarską.
Specyfikacja QUALICOAT rozpisuje ten etap co do gramów. Profil musi być wolny od produktów korozji, powłok anodowych i organicznych oraz od zanieczyszczeń, zwłaszcza smarów silikonowych, które rozbijają przyczepność. Sekwencja jest stała: odtłuszczanie, trawienie i konwersja. Trawienie usuwa co najmniej 1,0 g/m² powierzchni, a w klasie Seaside, do 5 km od morza, minimum 2,0 g/m². Na koniec cienka warstwa konwersyjna szczelnie zamyka aluminium.
Ta warstwa coraz częściej jest bezchromowa. REACH wypiera z procesu chrom sześciowartościowy, więc zakłady przechodzą na konwersje na bazie cyrkonu lub tytanu - zbliżona przyczepność, bez związków, które trzeba raportować.
Skrócony krok mści się później. Wraca jako korozja nitkowa, pełznąca pod powłoką od krawędzi cięcia.
Co potwierdza certyfikat QUALICOAT?
QUALICOAT nadzoruje cały proces, od chemii przygotowania, przez aplikację, po właściwości gotowej powłoki, z okresową kontrolą w niezależnym laboratorium. Podstawowa klasa architektoniczna, QUALICOAT Class 1, wymaga między innymi 1000 godzin przyspieszonego starzenia w komorze ksenonowej (norma ISO 16474-2) przy zmianie barwy ΔE nie większej niż 4 i zachowaniu co najmniej 50% połysku.
Dla typowej stolarki i fasad w polskim klimacie standardem jest poliester w tej właśnie klasie - wyższe klasy rezerwuje się dla ekstremalnej ekspozycji UV. Powłoki proszkowe TOPO mają certyfikat QUALICOAT Class 1, którą projektanci wpisują do specyfikacji technicznej typowej fasady.
Ciemna, matowa fasada i jej ukryty koszt
Matowa czerń i antracyt zdominowały aluminiową stolarkę, ale ciemny profil na nasłonecznionej elewacji nagrzewa się znacznie mocniej niż jasny. Wysoka temperatura i silne UV przyspieszają płowienie i spadek połysku. Przy ciemnych, matowych odcieniach na zewnątrz klasa powłoki i jakość pigmentów ważą więcej niż przy jasnych. Najtańsza receptura zdradza się tu pierwsza - po kilku latach jedna elewacja trzyma kolor, a druga świeci plamami.
Zanim profile trafią do malowania
Kilka rzeczy przesądza później o reklamacji, a sprawdza się je przed zamówieniem:
- lakiernia potwierdza trawienie oraz grubość powłoki na protokole,
- klasa farby pasuje do ekspozycji - poliester QUALICOAT Class 1 na typową elewację, wyższa klasa przy ostrym UV,
- profile i blachy w jednym obiekcie idą z tej samej partii koloru,
- przy ciemnych matach dostawca farb proszkowych potwierdza stabilność odcienia.
Powłokę i tak ocenia się dopiero po dekadzie - w kolorze, który nie zszedł, i w krawędziach bez śladu korozji. Lepiej, żeby te 4 punkty były zamknięte, zanim profil pojedzie na budowę.

