W nocy z 18 na 19 września miał miejsce atak rosyjskich dronów skierowany na zachodnią Ukrainę. Uszkodzony został magazyn przemysłowy, w którym wybuchł pożar. Paweł Dziekoński wyjaśnił, że podczas ataku nie ucierpieli pracownicy.
Spłonęła hala produkcyjna z produktami FAKRO oraz magazyn częściowo udostępniony dla Caritas Lwów. Czekamy, aż zostanie ugaszony pożar, w celu oszacowania strat. Jesteśmy w kontakcie z naszymi pracownikami i kadrą zarządzającą Fakro Lwów. Okazujemy im wsparcie – stwierdził wiceprezes w wystosowanym oświadczeniu.
FAKRO dodaje, że w magazynie spłonęło dwa tysiące okien dachowych i że produkcję w ukraińskich zakładach produkcyjnych przejęły polskie podmioty, a FAKRO będzie w dalszym ciągu obsługiwać rynek ukraiński, na którym jest obecne od dwudziestu lat.




