Dlaczego jedni odnoszą sukces a inni nie? Przypadek? Czy Robert Korzeniowski może wiedzieć coś przydatnego dla szefa firmy okiennej? Reakcje uczestników Akademii REHAU najlepiej świadczą o fakcie, że wiedza jest najlepszą inwestycją...
Kolejne spotkanie Akademii REHAUAkademia REHAU, szkoleniowy serwis dla klientów firmy REHAU, słynie już z niekonwencjonalnych szkoleń. Szczególnie dużą popularnością cieszą się spotkania z VIP-ami, których dzięki takim szkoleniom można poznać od innej, nie "telewizyjnej" strony. W ubiegłym roku w Akademii REHAU gościł Piotr Tymochowicz, specjalista od kreowania wizerunku. W tym roku ci, którzy pojawili się w kwietniu w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, mieli szansę spotkać Roberta Korzeniowskiego - polskiego olimpijczyka, obecnie szefa działu sportowego w TVP. Firma REHAU długo zabiegała o zorganizowanie tego spotkania dla swoich klientów, aż w końcu udało znaleźć miejsce w wypełnionym po brzegi kalendarzu pana Roberta.
Okna i sport?Na pierwszy rzut oka takie zestawienie może zdziwić - dlaczego sportowiec miałby opowiadać o swoich doświadczeniach producentom okien? Wiadomo, że sport dla wielu jest oknem na świat, ale gdzie inne wspólne cechy? Co ma wspólnego chód sportowy z kierowaniem firmą? No cóż, będąc szefem firmy też się trzeba nachodzić, chociażby po urzędach, ale znaleźliśmy jeszcze wiele wspólnych cech między sportem a biznesem. W trakcie wykładu okazało się, że tak naprawdę te dwie dziedziny dzieli niewielka granica. Oboma światami rządzą te same prawa. I w sporcie, i w biznesie niewiele jest pierwszych miejsc, a konkurencji przybywa codziennie. Trzeba być coraz lepszym, by dotrzeć na podium. Nie wystarczy już po prostu sprzedawać produkt, ideę - trzeba mieć strategię, by stać się liderem, by zdobyć medalowe miejsce. Zarówno w sporcie, jak i w firmach skończyły się czasy samotnych długodystansowców - sukces lidera zależy od jego zespołu. Dlatego tak ważne jest budowanie tego zespołu w firmie na co dzień. Team Spirit, duch zespołu, to widzenie wspólnego celu, umiejętność słuchania innych, wspólne "zarażanie" motywacją. Dobry lider to człowiek, który dostrzega w pracownikach pozytywne cechy i potrafi je umiejętnie rozwijać i wykorzystywać dla osiągania celu.
Porażki czy lekcje?Przykład Roberta Korzeniowskiego, który na początku swojej drogi sportowej poniósł pasmo porażek, dyskwalifikacji i mimo tego się nie poddał, wielu uczestników spotkania przekładało na własne doświadczenia. Prowadzenie firmy, dążenie do osiągania celów - to droga nie zawsze usłana różami. Często ludzie rezygnują, poddają się, nie chcą walczyć. Według Roberta Korzeniowskiego każda porażka przybliża nas do celu, o ile potrafimy wyciągnąć z niej informacje zwrotne, sprawdzić jakie popełniliśmy błędy, by uniknąć ich w przyszłości. Jeśli, popełniając błędy, nie zastanawiamy się nad ich przyczynami, trudno nam będzie wspinać się na szczyt.
Planuj każdy krokNiezbędnym składnikiem sukcesu jest perfekcyjne planowanie. Kalendarz Roberta Korzeniowskiego jest zapełniony zapisami działań - kolejnymi krokami dzielącymi go od osiągania upragnionego celu. Na początku tej drogi nie może zabraknąć wizji - własnego wyobrażenia o tym, co chcemy osiągnąć, jak ma wyglądać nasza przyszłość. Jeśli prowadzimy własną firmę, najpierw musimy wiedzieć, dokąd chcemy dojść. Kiedy znamy cel, każda droga jest łatwiejsza, a każdy krok skuteczniejszy. Robert Korzeniowski przygotowania do startu rozpoczynał od pojawienia się na miejscu zawodów. Mając ten obraz w głowie, łatwiej mu było sobie wyobrażać siebie na stadionie, idącego w czołówce chodziarzy, stojącego na podium. Z taką wizją w głowie trudno było nie wygrywać.
Marzenia są po to, żeby je realizować. Jeśli nie mamy marzeń, ambitnych planów - trudno jest osiągnąć sukces. Korzeniowski zachęcał wszystkich uczestników do pilnowania marzeń, żeby nie zostały zapomniane w codziennej bieganinie.
AutografyRównie ważna, jak wykład była ostatnia część spotkania - autografy i zdjęcia. Robert Korzeniowski okazał się niesłychanie cierpliwym człowiekiem i z uśmiechem na ustach pozował do dziesiątek zdjęć i rozdawał dziesiątki autografów. Zdjęcia, dyplomy, autografy na pewno będą przypominały to spotkanie i być może wielu uczestnikom będą dawały wsparcie. Bo przecież zawsze można dojść do wymarzonego celu, jeśli się tylko tego chce.



