Reklama
Reklama

30 lat DAKO w rozmowie z Jerzym Studzińskim: kluczowe momenty i plany

30 stycznia 2025 | Wyświetlenia: 6225
Jerzy Studziński, Prezes DAKO
fot. DAKO | Jerzy Studziński, Prezes DAKO

Trzy dekady dynamicznego rozwoju, ekspansja na rynki zagraniczne i nieustanne dążenie do innowacji – tak w skrócie można podsumować historię firmy DAKO. W jubileuszowym wywiadzie Prezes Jerzy Studziński opowiada nam o najważniejszych kamieniach milowych, które ukształtowały markę, kluczowej roli zespołu i technologii, a także o tym, jakie wyzwania czekają firmę w nadchodzących latach. 

Jakie były najważniejsze kamienie milowe w 30-letniej historii DAKO?

Jerzy Studziński: W ciągu ostatnich trzech dekad przypominam sobie wiele przełomowych momentów. Do najważniejszych należało systematyczne otwieranie nowych obszarów produkcji: od okien i drzwi z PVC, poprzez osłony okienne, produkty z drewna w 1999 roku czy aluminium i bramy w 2004 roku. Nieocenionym krokiem naprzód była budowa zakładu produkcyjnego i centrum administracyjnego o powierzchni 6 000 m² na początku lat dwutysięcznych, co umożliwiło nam skalowanie biznesu oraz eksport na różne kontynenty.

W 2008 roku główną produkcję przenieśliśmy do Nowego Sącza, gdzie stworzyliśmy nowoczesną fabrykę, rozbudowaną w późniejszych latach do imponujących 33 800 m². W 2015 roku weszliśmy na rynek z autorską linią HarmonyLine, a w 2022 roku otworzyliśmy trzypoziomowy showroom prezentujący przodujące systemy z każdej grupy produktowej. Przez cały ten czas, nasza firma uczestniczyła w prestiżowych targach i zdobywała nagrody, w tym za działalność w USA.

Jakie aspekty w kwestii prowadzenia biznesu stały się kluczowe w ostatnich latach? Jaką rolę odgrywa zespół w sukcesie firmy, a jaką nowe technologie?

J.S.: Zauważam, że na przestrzeni ostatnich lat główną wartością w prowadzeniu biznesu staje się odporność na kryzysy, zdolność adaptacji do zmian oraz synergia pracy człowieka i technologii. W DAKO jesteśmy dumni z postępujących procesów digitalizacji oraz owocnej współpracy z Krakowskim Parkiem Technologicznym. Aby elastycznie odpowiadać na popyt z aż 52. rynków na całym świecie, nasze wysoko zautomatyzowane centrum produkcyjne wyposażyliśmy w bogate zaplecze maszynowe.

Niemniej jednak w czasach, gdy coraz więcej mówi się o wartości człowieka w świecie sztucznej inteligencji, „czynnik ludzki” pozostaje niezastąpiony. Doświadczeni specjaliści DAKO rozwijają produkty i kontrolują ich jakość w procesie wytwórczym, a także dbają o profesjonalną obsługę klienta. To właśnie ich eksperckość, doradztwo oraz wiedza w dziedzinie technologii stolarki przyczyniają się do budowania unikalnej wartości, jaką niesie ze sobą nasza marka.

Czy strategia dywersyfikacji produkcji, o której mówił Pan w wywiadzie z okazji 15-lecia DAKO, nadal pozostaje jednym z kluczowych elementów rozwoju firmy, czy może skupiliście się na bardziej wyspecjalizowanych obszarach?

J.S.: Strategia dywersyfikacji produkcji nadal pozostaje jednym z filarów rozwoju firmy. Z jednej strony aktywnie rozszerzamy swoje portfolio produktowe, z drugiej – systematycznie ulepszamy istniejące obszary działalności. Dział Rozwoju Produktu DAKO stale wprowadza innowacje do już istniejących systemów, współpracujemy również z najlepszymi dostawcami i certyfikujemy swoje wyroby, aby zapewniać jakość premium w standardzie.

Jak zmieniała się pozycja DAKO na rynku polskim i zagranicznym przez ostatnie 30 lat? Które rynki zagraniczne są obecnie dla Was najważniejsze?

J.S.: Na przestrzeni ostatnich trzech dekad nasza firma systematycznie umacniała swoją pozycję zarówno na rynku polskim, jak i zagranicznym. Od ponad 20 lat skalujemy biznes na arenie międzynarodowej i jesteśmy obecni w Europie, Azji, Afryce oraz obu Amerykach. Dzięki globalnej sieci sprzedaży i współpracy z Partnerami Handlowymi udział eksportu w działalności firmy stale rośnie i obecnie stanowi kluczową część przychodów. Wśród najważniejszych rynków zagranicznych wyróżniamy zarówno kraje europejskie, jak i te spoza kontynentu, jak na przykład USA.

Jak na przestrzeni lat zmieniały się potrzeby i oczekiwania klientów? Jak DAKO odpowiadało na te zmiany?

J.S.: Zmieniające się potrzeby naszych odbiorców od zawsze traktujemy jak wyzwanie i motywację do rozwoju. Początkowo produkowaliśmy wyłącznie okna z PVC, by z upływem lat zdywersyfikować i rozszerzyć portfolio do kilkuset systemów z różnych grup produktowych. Nowy kierunek dla polskich producentów w ostatnich latach wyznaczył z pewnością wpływ legislacji unijnej oraz powszechny wzrost świadomości ekologicznej.

Równocześnie wzrasta zapotrzebowanie na personalizację produktów, wysoką ergonomię i ułatwienia w codziennym użytkowaniu, na które odpowiadamy dzięki przemyślanej strategii rozwoju. Słuchamy naszych klientów i wiemy, że oczekują rozwiązań energooszczędnych, często zgodnych z wymogami budownictwa pasywnego lub kwalifikujących się do programów dotacji.

Jak wyobraża Pan sobie przyszłość DAKO? Czy są konkretne cele, które firma chciałaby osiągnąć w ciągu najbliższej dekady?

J.S.: Patrząc w przyszłość, planujemy „sięgać dalej”, a więc rozwijać się na rynkach zagranicznych oraz poszerzać globalną sieć sprzedaży, by skutecznie adaptować się do potrzeb naszych odbiorców: właścicieli domów i mieszkań, inwestorów, architektów. Choć czterdziestolecie DAKO może wydawać się odległą perspektywą, naszym priorytetem pozostaje rozbudowa oferty produktowej, udoskonalanie rozwiązań na każdym z rynków oraz umacnianie pozycji, jaką wypracowaliśmy przez ostatnie 30 lat. Intensywnie pracujemy nad automatyzacją wszelkich procesów, w tym również produkcji.

Już dawno wyeliminowaliśmy dokumenty papierowe, co nie tylko usprawniło naszą pracę, ale również przyniosło korzyści dla środowiska. Nasz park maszynowy stale wzbogacamy o nowoczesne urządzenia i roboty, które pozwalają nam zwiększać efektywność, wydajność, a także jakość naszych produktów. Nie zamierzamy zwalniać tempa, a konsekwentnie realizować kolejne cele związane z cyfryzacją i automatyzacją, aby jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby naszych klientów i wyzwania współczesnego rynku.

Czego nauczyły Pana trzy dekady zarządzania firmą DAKO i jaką radę dałby Pan młodszym przedsiębiorcom?

J.S.: Zarządzanie firmą przez trzy dekady nauczyło mnie, że inwestowanie w człowieka, zrównoważony rozwój i współpracę to wartości, które zawsze procentują. Nieocenioną składową sukcesu w obecnym otoczeniu makroekonomicznym jest budowanie długoterminowych relacji w biznesie, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i międzynarodowym. Choć DAKO zakładaliśmy w latach 90., młodszym przedsiębiorcom dałbym uniwersalną radę: stawiajcie na ludzi, jakość i osiągajcie cele, które sobie wyznaczacie.

DAKO Sp. z o.o.
33-300, Nowy Sącz
Al. Piłsudskiego 88
Reklama