Reklama
Reklama

„Zachęcam wszystkich do gry w golfa”

29 września 2007 | Wyświetlenia: 6125
Arkadiusz Muś - Prezes Zarządu Press-Glass SA
fot. PRESS-GLAS | Arkadiusz Muś - Prezes Zarządu Press-Glass SA

"Produkować po to, żeby nie zarabiać oznacza tylko jedno - ignoranctwo ekonomiczne". Wywiad z Prezesem Zarządu Press-Glas - Arkadiuszem Muś.

PRESS-GLAS to niekwestionowany lider wśród producentów szyb zespolonych, który na wielu płaszczyznach kreuje rynek. Jedną z takich płaszczyzn jest cena?

No cóż, żeby dużo sprzedawać trzeba mieć dobre ceny. Ale ceny muszą być tak skalkulowane, żeby poza rozwojem gwarantowały zysk. Mamy jednak świadomość, że ceny muszą być rynkowe, a koszty trzymamy w ryzach. Na pewno przy niskich cenach rozwój były bardzo spowolniony, a przy wysokich cenach nie mielibyśmy takiej pozycji na rynku, jak obecnie. Pamiętamy o tym, że produkujemy szyby, a produkuje się je po to, żeby na nich zarabiać.

Co roku w sezonie wszyscy producenci stolarki budowlanej odczuwają wyraźne braki w dostawach szkła. Taka sytuacja miała już miejsce w tym roku w Polsce. Kiedy Pana zdaniem podaż szkła na polskim rynku zrównoważy w sposób równomierny popyt przez 12 miesięcy w roku?

Na zachodzie Europy, gdzie produkcja jest prowadzona od 30-40 lat, tam się już to wyrównało, produkuje się tam przez 10 miesięcy w roku równomiernie. W Polsce sezonowość rozpoczyna się dopiero w II połowie roku, ale ze względu na spory i stale rosnący udział polskich producentów w eksporcie na zachód (Skandynawia, Niemcy, Włochy i do innych krajów) powoli te relacje zaczynają się spłaszczać. Ta sezonowość to nie tylko problem szyb, to również problem profili, opakowań, okuć, ludzi i transportu.

Czy braki szkła na polskim rynku zawsze muszą oznaczać podwyżki cen dla producentów szyb zespolonych?

Kiedy żylibyśmy w gospodarce nakazowo-rozdzielczej, a o podziale decydowałby Komitet Centralny, to być może tak by nie było. A skoro żyjemy w gospodarce rynkowej - przynajmniej mamy taką nadzieję - to tak nie jest. Jeśli jakiegoś towaru brakuje, to towar ten musi podrożeć - to są rynkowe prawa popytu i podaży, czysta ekonomia. Prawdą jest, że producentów szkła - hut jest niewiele, to one maksymalizują zysk i najwięcej zarabiają. My, producenci szyb, jeśli dostajemy podwyżkę - to procentowo przerzucamy ją na producentów okien niestety producenci okien nie chcą z wielu względów, albo nie potrafią zrobić tego w stosunku do klienta finalnego. Ja jestem zwolennikiem tego, żeby pieniądze zarabiały wielkie koncerny szklane, producenci szyb i okien. Produkować, po to, żeby nie zarabiać oznacza tylko jedno - ignoranctwo ekonomiczne. A ekonomii oszukać się nie da.

Obecnie jest odczuwalny lekki spadek koniunktury na szkło, widoczny na początku miesięcy wiosennych. W ślad za tym poszło zatrzymanie cen na szkło. Słychać już głosy z rynku nawet o drobnych obniżkach cen ze strony producentów szyb zespolonych. Czy Pana zdaniem, to kwestia sezonu ogórkowego - urlopowego, czy być może jakaś stała tendencja?

To jest pytanie trochę przesunięte w czasie. Ale faktycznie jest widoczny minimalny spadek cen, spowodowany sezonem urlopowym, nie oznaczającym wcale spadku produkcji u producentów okien. Pięć wielkich koncernów szklanych w 2006 i na początku 2007 tak wywindowało ceny, że szkło stało się potwornie drogie, pojawiły się pewne perturbacje i co się z tym wiąże ceny zaczęły lekko spadać. Koncerny zbyt mocno wywindowały ceny, stąd ich obecna skłonność do zmian. Wydaje mi się, że już przynajmniej do końca tego roku nie powinno być podwyżek.

Wiele firm w Polsce, a i w Europie importuje szkło z Azji – konkretnie z Chin. Jest to szkło ich zdaniem bardzo dobrej jakości, a różnica w cenie wynosi około 30% na korzyść importu. Czy mógłby Pan to skomentować?

Jest to prawda, ale to wynik polityki tych wielkich koncernów. Szkło w Europie jest w tej chwili najdroższe na świecie. Jest ono o wiele tańsze w Chinach, Ameryce Południowej i Północnej. Nie może być tak znaczących różnic w cenie, bo wolny rynek tę dziurę natychmiast wyrównuje. Jest to porównywalne z kosztami pracy i podatkami. Jeśli w jednym kraju koszty pracy i podatki są za wysokie to producenci przenoszą produkcję tam, gdzie te koszty są niższe. To są normalne prawa rynku. Mamy otwarte granice, internet, swobodę wymiany. Jestem przekonany, że w przeciągu 2-3 lat te ceny się wyrównają.

Coraz więcej Producentów Okien uruchamia własną produkcję szyb zespolonych. Przykłady można by tutaj mnożyć, zwłaszcza wśród dużych producentów stolarki okiennej, Drutex, Dobroplast, Eko-Ekna Racibórz i wielu innych znamienitych producentów. Czy Pana zdaniem to trwała już tendencja?

To jest pytanie trochę tendencyjne, nie zgodzę się z przymiotnikami: „wielu”, „stała tendencja”... Każdy z tych przypadków należałoby rozpatrywać z osobna. Drutex uruchomił produkcję parę lat temu, Dobroplast taką ma filozofię - produkuje wszystko: okna, szyby, profile, słyszałem, że będzie budował hutę szkła. Cały świat poszedł w innym kierunku, w kierunku wysokiej specjalizacji w danej branży. Nie wiem, czy tego typu ruchy można przełożyć na sukces finansowy tych firm. Ja z kolei znam wiele przykładów przeciwnych, w których wielu rozsądnych producentów odchodzi od produkcji szyb. Uważam że szyby, profile, okucia należy sprowadzać od dobrego producenta szyb, okuć i profili, gdyż każdy z tych producentów ma wyspecjalizowaną produkcję w zakresie jakości, badań, nowości, odpowiada za reklamację, optymalizację kosztów itd. Ja wychodzę z tego stanowiska, że każda firma powinna zająć się swoją produkcją i ją doskonalić. Można przecież też mnożyć przykłady firm, którym się nie powiodło w tych uruchomieniach, nie będę ich wymieniał. Takie tendencje wychodzenia z produkcji szyb przez producentów okien są już widoczne w Europie, dla przykładu podaję tutaj Niemcy. Ja na pewno jako producent szyb nie będę zachęcał producentów okien do otwierania produkcji szyb (śmiech). Każdy prowadzi interes na własną rękę i odpowiada za sukcesy, ale i za porażki. Chciałbym jeszcze tutaj dodać, że dzisiaj nawet ten producent, który produkuje 150.000 szt okien i szyb nie liczy się dla wielkich koncernów szklanych jako odbiorca i zawsze będzie miał gorsze ceny szkła od firm wyspecjalizowanych w tej produkcji.

Eksperci z branży budowlanej twierdzą, że z początkiem tego roku rozpoczął się boom w branży budowlanej, który ma potrwać co najmniej do 2012r. Czy podziela Pan ich zdanie?

Ja bym się cieszył, żeby Ci eksperci mieli rację. Nic nie wskazuje na to, żeby miało nastąpić jakieś gwałtowne spowolnienie. Ja się skłaniam ku opinii ekspertów. Nie ma w Polsce jakiegoś zagrożenia, poza politykami. To, co się obecnie w Polsce dzieje, jeszcze nigdy nie działo się w historii Polski. Jestem prawnikiem, studiowałem historię, więc lepiej potrafię to ocenić. Jeszcze nigdy nie było w naszym kraju takiego bałaganu i tak niekompetentnych ludzi w rządzie. Władza w Polsce od roku czasu nie robi nic, tylko dyskutuje o swoich problemach wewnątrzkoalicyjnych, nagrywa się nawzajem, kłóci się, walczy o stanowiska, a Polska jako dobro nadrzędne jest gdzieś zupełnie na boku. Tak nie można prowadzić polityki i zarządzać krajem. Jeśli dzisiaj w prywatnej firmie powołuje się zarząd, to ten zarząd podlega ocenie ekonomicznej, cywilnej, handlowej i karnej. O tym nasi politycy zapominają. No, ale mam nadzieję, że nowe wybory, o ile do nich dojdzie, zmienią ten stan rzeczy, bo już ta sytuacja wszystkim obrzydła.

Państwa najbliższe plany na przyszłość?

Jesteśmy firmą dynamiczną, chcemy się stale rozwijać, na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze na rynku ostatniego zdania. Myślimy dość mocno o Ukrainie i zaspokojeniu polskiego rynku inwestycyjnego. Nie chcę jeszcze o wszystkim mówić, bo nie ma podjętych ostatecznych decyzji, ale myślimy o rozwoju. Powiem tylko, że plan na ten rok to wyprodukowanie i sprzedaż 3,6 mln m2 szyb zespolonych i 0,8-1,0 mln m2 pojedynczego szkła hartowanego. W 2008 roku chcemy wyprodukować i sprzedać 4 mln m2 szyb zespolonych i osiągnąć w sprzedaży 35% udział eksportu.

Czy wspomniany wcześniej, lider i kreator branży szybowej PRESS-GLAS ma w zanadrzu coś czym chciałby się podzielić z czytelnikami oknonet.pl i swoimi klientami?

Tak, zachęcam wszystkich do gry w golfa. Oprócz produkowania szyb i okien trzeba pamiętać o kondycji fizycznej, o luzie, trzeba umieć spędzać wolny czas, życie nie składa się tylko z pracy. Trzeba również pamiętać o rodzinie, przyjaciołach i umiejętnie to wypośrodkować. Na koniec życzę wszystkim: moim odbiorcom i konkurentom, żeby mieli poza pracą jak najwięcej wolnego czasu dla siebie i dla najbliższych.

redakcja

Reklama