Z okazji rozstrzygnięcia III edycji konkursu Mistrz Innowacji zaproszeni zostaliśmy na konferencję prasową, która zbiegła się w czasie z jubileuszem 20-lecia firmy. Poza konferencją czekało też na nas wiele atrakcji.
Zacznijmy od tego, że zaproszeni goście, w tym również i my (bardzo dziękujemy), zakwaterowani zostali w najokazalszej rezydencji magnackiej w Wielkopolsce z czasów epoki baroku – Zamku w Rydzynie. W latach 1705-1709 była to rezydencja króla Polski Stanisława Leszczyńskiego. Opisywać tego pięknego miejsca nie będziemy, ale zrobiliśmy kilka zdjęć.
Wprost z Zamku udaliśmy się (raptem kilka minut drogi) do siedziby Winkhaus Polska, gdzie czekał już na nas Krzysztof Ratajczak (Szef Działu Obsługi), i zaczęliśmy od przechadzki po magazynie. Jest to słusznych rozmiarów hala, w której składowane są najróżniejsze elementy okuć – ciekawostką jest na przykład to, że około 60% materiału, który przybywa do Rydzyny z Niemiec, wraca tam z powrotem (oczywiście już pod postacią złożonych okuć). Dodam tylko, bo nie jest to wcale oczywiste, że okucie obwiedniowe składa się z wielu elementów – ponad stu! Jest więc co składać, a w Winkhaus Polska produkuje się również wkładki drzwiowe.



Potwierdzeniem faktu, że pracy w Winkhaus Polska jest mnóstwo, jest chociażby liczba zatrudnionych, która waha się od 600 do nawet 800 (sezonowość). Wystarczy także udać się na dział produkcji-montażu, gdzie zresztą wybraliśmy się w drugiej kolejności, aby zobaczyć, że praca aż wre. Pracownicy – w ogromnej większości Panie – z ogromną precyzją (i szybkością!) składają poszczególne elementy okuć, a dział kontroli jakości w pomieszczeniu niedaleko co i rusz pobiera z poszczególnych linii próbki i sprawdza ich prawidłowość. Wymiary muszą się zgadzać co do setnych części milimetra! W Rydzynie obowiązują takie same procedury jakościowe jak w zakładach niemieckich w Telgte i Meiningen.






Następnie udaliśmy się do części biurowych i sali konferencyjnej, w której miała miejsce konferencja prasowa. Odbywał się ona po części po rosyjsku, gdyż osoby rosyjskojęzyczne były obecne zarówno wśród prelegentów (dr Irina Karsunke – Dyrektor Generalny Aug. Winkhaus ds. Rynków Wschodnich), jak wśród zaproszonych dziennikarzy (m.in. Panie z portalu oknamedia.ru). Rynek rosyjski jest dla Winkhaus Polska bardzo ważny – znajduje się tam również jego przedstawicielstwo, stąd taki a nie inny kształt konferencji. Oczywiście media rosyjskie, podobnie jak my, brały udział także w zwiedzaniu fabryki.
Przybyłych na konferencję powitał Janusz Rodzki, Prezes Zarządu Winkhaus Polska, tworząc również wstęp do dłuższej wypowiedzi Macieja Matelli, Dyrektora ds. Rozwoju Winkhaus Polska, który wytłumaczy, co właściwie oznacza hasło przewodnie spotkania "20 lat innowacji". Nie będziemy tutaj streszczać całej wypowiedzi Pana Macieja, ale przytoczymy choć kilka wymienionych przez niego faktów:
- Winkhaus był pierwszym z zagranicznych dostawców okuć, który uruchomił produkcję w Polsce
- W 1998 roku firma Winkhaus jako pierwsza spośród producentów okuć uruchomiła własną stronę internetową w języku polskim
- Winkhaus Polska jest jedynym na rynku dostawcą okuć, który posiada własne oprogramowanie dla producentów okien – WH OKNA
- W 2002 roku Winkhaus jako pierwszy z zagranicznych dostawców uruchomił w Rosji produkcję okuć
- Winkhaus na tyle skutecznie promował mikrowentylację, że stała się ona standardowym wyposażenia okien w Polsce
- W 1999 roku Winkhaus wprowadził na polski rynek pierwsze okucie okienne nadające się do automatycznego montażu (w tamtych latach było to rozwiązanie rewolucyjne)
Pani Irina Karsunke i Pan Krzysztof Jakimowicz (Dyrektor Handlowy Przedstawicielstwa Winkhaus w Rosji) skupili się natomiast, jak nie trudno się domyślić, na przedstawieniu rynku rosyjskiego, działalności Winkhaus w Rosji i planów na dalszą ekspansję w tym regionie.

Po konferencji udaliśmy się ponownie do Zamku w Rydzynie, gdzie nastąpiło uroczyste rozdanie nagród Mistrz Innowacji Winkhaus 2012. Oczywiście nagrody wręczył nie kto inny, jak Pan Janusz Rodzki. O tym, kto został laureatem, już pisaliśmy (przeczytaj), więc nie będziemy się powtarzać, ale zamieścimy garść zdjęć.
Następnym punktem „programu" była uroczysta kolacja, gdzie skupiliśmy się na jedzeniu i konwersacji z Paniami z mediów z Rosji (bardzo dziękujemy Pani Iwie z Winkhaus za pomoc – tłumaczenie polsko-rosyjskie), więc nie mamy żadnych zdjęć (przepraszamy :)). Po sytej i miłej kolacji czekała na nas jeszcze jedna atrakcja – koncert zespołu gitarowego Que Passa z Krakowa (ich gra robi wrażenie). W ten sposób dobiegł końca przyjemny dzień spędzony w Rydzynie, za który raz jeszcze dziękujemy całemu Winkhausowi.









