32 ekipy z całej Polski przyjechały do Włocławka na ósmą edycję Rajdu Brügmann. Różnorodne, ciekawe trasy, o łącznej długości 85 km, sportowa rywalizacja, piękna pogoda i atrakcyjna nagroda główna,mto wszystko spowodowało, że impreza ta odniosła niebywały sukces.
Wszystko zaczęło się w sobotę, 25 września 2010 roku, na placu przy Pałacu Bursztynowym. Wówczas, w nocnej scenerii, odbył się tzw. Prolog. Na dość krótkim (2,1 km), ale bardzo trudnym odcinku ścigali się ci, którzy postanowili zawitać do Włocławka dzień wcześniej. Emocji nie brakowało, zwłaszcza, że wysuszona słońcem nawierzchnia dawała tumany kurzu, całkowicie zasłaniając i tak trudną widoczność. Tutaj kierowcy musieli wykazać się nie lada umiejętnościami i refleksem, a wszystko to, by uniknąć wypadku i zachować doskonały czas przejazdu.
Jednak prawdziwa rywalizacja rozpoczęła się dopiero w niedzielę. Na linię startu zgłosiły się 32 drużyny, z automobilklubów z całego kraju. Każda z nich miała do pokonania 10 odcinków o różnym stopniu trudności i nawierzchni. Szuter, żużel, beton, asfalt czy ubita ziemia – wszystko to tworzyło istny misz-masz i było nie lada wyzwaniem. Po kilkugodzinnej jeździe, gospodarz rajdu, czyli Pałac Bursztynowy, przygotował dla uczestników poczęstunek i bazę postojową.To tutaj również nastąpiło wręczenie nagród w poszczególnych kategoriach, w tym tej najważniejszej w klasyfikacji generalnej. Dla zwycięzców czekał voucher o wartości 6000 zł, ufundowany przez Brügmann S.A., umożliwiający wyjazd na dowolny wyścig Formuły 1 w sezonie 2011 roku. Szczęśliwymi zdobywcami zostali: Adam Tomalak (kierowca, Automobilklub Polski) i Szymon Marciniak (pilot, Automobilklub Wielkopolski) jadący Citroenem Saxo.
Materiał od Brügmann S.A.red. Marcin Wilk, oknonet.pl



