Reklama
Reklama

VEKA najlepsza?

10 listopada 2011 | Wyświetlenia: 2183
Artur Wawrzeńczyk
fot. ANTYMANIPULACJA Marta Chrisidu | Artur Wawrzeńczyk

Jakość kontra jakość. Cena kontra cena. Rozpoznawalność kontra rozpoznawalność. I co jest lepsze? O podjętych decyzjach rozmawiamy z Arturem Wawrzeńczykiem, właścicielem WWM s.c.Powód zmiany profilodawcy jest nam znany (czytaj tutaj). Zapewne w trakcie sezonu takie posunięcie nie było łatwą sprawą...Nasz były systemodawca przestał właściwie istnieć. Stworzyło to problemy wielu ich klientom. My, przez naszego polskiego dostawcę (firmę Ascon), zostaliśmy potraktowani dość kurtuazyjnie. Dostaliśmy wcześniej informację i możliwość złożenia zamówienia praktycznie bez limitu. Może to kwestia wieloletniej współpracy, może dobrego kontaktu z ludźmi. Przez kilkanaście tygodni poszukiwań nowego profilodawcy byliśmy tolerancyjnie traktowani w sprawach płatności, co w znacznym stopniu pomogło nam w tej rewolucji.Ciekawi mnie, dlaczego wybraliście właśnie VEKĘ?Działamy lokalnie i nie jesteśmy znani jako „najtańsze okna i drzwi”, więc nie szukaliśmy wśród marek tak kojarzonych. VEKA przekonała nas otwartością i szybkością działania. To firma, która mimo olbrzymiego zasięgu i kapitału, stara się także pomagać swoim „maluczkim” odbiorcom. Nasze problemy ze zmianą systemu, nie związane z naszym kaprysem i chęcią zysku lub oszukania klienta, były dla nich zrozumiałe. Cały zespół ludzi pomagał nam wyjść jak najdelikatniej na prostą. Problemy w VECE załatwia się na telefon, a rzeczy prawie niemożliwe osobiście.Czy zmiana systemodawcy pociągnęła za sobą inne zmiany w Waszej ofercie?Wraz ze zmianą systemu podjęliśmy decyzję o wprowadzeniu okuć GU. Dawniej pracowałem w GU, więc nie było z tym posunięciem kłopotu. Zdublowaliśmy park maszynowy, co znacznie zakłóciło tryb pracy. Na szczęście, stali i lokalni klienci oczekują od nas przede wszystkim dobrej jakości, a nie realizacji co do dnia.Sporo się zatem zmieni...Te zmiany wpłyną na poziom produktu i jego rozpoznawalność na rynku. Po rozmowach ze znajomymi z branży i własnych, wstępnych doświadczeniach, postawiłem na VEKĘ. To raczej jedyny systemodawca, który poza produktem oferuje jego znaczną rozpoznawalność na rynku. Dużo inwestują w reklamę i dodatkowo każdy, kto wejdzie na ich stronę, może wybrać dostawcę finalnego produktu z mapki. Teraz poza własną reklamą mamy wsparcie także systemodawcy. Jesteśmy przez to bardziej wiarygodni dla naszych klientów i wiemy, że nasze wysiłki w promocji naszej marki i systemu, na którym działamy, są poparte konkretami. Chociażby to, że VEKA to tylko klasa A.Jakieś nowości w związku z zaistniałą sytuacją?Nowości to duże słowo. Współpracując z VEKĄ, nie jesteśmy w tyle za najlepszymi. Mamy kilkadziesiąt opcji okleinowania. Mamy możliwość produkcji HS – podnoszono-przesuwnych (pierwsze realizacje mamy już za sobą). Mamy możliwość wyprodukowania okien na odmienne rynki europejskie, czego jeszcze nie robiliśmy, ale jeśli się to opłaci, to jesteśmy otwarci. Obecnie działamy na Softline AD i Perfectline AD. Co najważniejsze, mamy systemodawcę, który nas wspiera w działaniach wspólnego rozwoju. Nasz cel zbudowania lokalnej marki mazowieckiej jest bliższy z Veką niż był to do tej pory.

Reklama
stratofolio.com.pl 04.05.26
Reklama