Reklama
Reklama

Szkło artystycznie zdobione od Ellart

16 lipca 2009 | Wyświetlenia: 9102
090709 01
fot. Ellart |

Z Panią Elżbieta Słaba-Domańska, o metodach i technice wytwarzania witraży, aktualnych trendach na rynku, stosunku do konkurencji, rozmawiał Marcin Izydorczyk.Jak powstała Państwa firma? Czyj to był pomysł? Od kiedy działacie na rynku? Firma powstała w 2005r. Na pomysł prowadzenia takiej działalności wpadłam w trakcie pracy  w hurtowni szkła. Przez pięć lat miałam do czynienia ze szkłem, jego obróbką  i zastosowaniem w przemyśle jak i  gospodarstwach domowych.  Czytając  literaturę, przeglądając  internet  o branży szklarskiej, stwierdziłam, że mogę coś robić na własną rękę, mając jeszcze do tego zacięcie artystyczne  – tak znalazłam się w tej branży. Z pomocą pośpieszył mi mój mąż, który jest samoukiem graficznym i dzięki niemu moje wizje artystyczne przelewam na szkło.  Wytwarzacie własne szkło? Czy zajmujecie się wyłącznie zdobieniem?Zajmujemy się wyłącznie zdobieniem szkła w różnej postaci i różnymi technikami.Raczej nie wiele osób wie jak wykonuje się witraż. Czy możecie przybliżyć naszym czytelnikom jak to wygląda?Jeżeli chodzi  o wytwarzanie prawdziwych witraży tzn. klejenie ołowiem kolorowych szkiełek witrażowych – to wykonujemy je, ale bardzo rzadko, z prostego względu –j est to bardzo pracochłonne i  kosztowne.  Nie każdego klienta stać na prawdziwy witraż, dlatego w przeważającej części zdobimy szkło, a nie sklejamy go ołowiem.  Te techniki co proponujemy naszym klientom, są o tyle atrakcyjniejsze, od prawdziwego witrażu, że są zdecydowanie tańsze, łatwiejsze w kompozycji, trwalsze i możliwość ich zastosowania jest o wiele większa jak tradycyjnego witraża.Metoda wytwarzania tradycyjnego witraża:- wykonanie projektu odręcznie lub na komputerze (wydruk na ploterze),- dobranie kolorystyki szkła witrażowego do projektu,- ciecie szkła witrażowego na elementy i oszlifowanie go,- umieszczenie projektu w ramach ołowiowych,- klejenie ołowiem odpowiednich  szkiełek do momentu uzyskania pożądanego efektu,- ewentualnie uzupełnianie witrażu odręcznym malowanie na zimno (np. twarze postaci).To jest skrótowy opis wytwarzania tradycyjnego witrażu. 

Przykład tradycyjnego witrażu, wykonanego przez naszą firmę, dozabytkowego kościoła. 1833r. Witraż w zespoleniu umieszczony nadwejściem do kościoła.

Metoda wykonania witrażu w technologii ołowianej: My wolimy nazywać tę metodę zdobieniem szkła, a nie witrażem, z prostego względu – wszystkie elementy takie jak taśma ołowiana, folia witrażowa, czy malowanie na zimno nanoszone są  bezpośrednio na szkło, a nie sklejane ołowiem, jak ma to się w witrażu tradycyjnym.- wykonanie projektu na komputerze – wydrukowanie na ploterze,- naklejenie na jednej stronie szkła taśmy ołowianej wg wzoru,- na drugiej stronie szkła wyklejanie folią witrażową wg wzoru,-  drugą stronę szkła pokryć w tym samym miejscu taśmą ołowianą co pierwszą stronę.

W zależności jakie ma przeznaczenie, szkło zdobione można zespolić tak, by nie uległo zniszczeniu, jeżeli będą na nie działać warunki atmosferyczne (np. drzwi zewnętrzne). 

Z jakich technik korzystacie przy zdobieniu szkła?- technika malowania szkła na zimno,- technika piaskowania szkła,- technika wyklejania szkła taśmą ołowianą,- technika naklejania szkiełek spiekanych (fusing) lub fazowanych (bevele) na szkło,- mieszanie technik zdobienia szkła w zależności od przeznaczenia wykonanych poduktów.Czym Wasze produkty wyróżniają się na rynku? Macie dużo zamówień?Myślę, że są niepowtarzalne i mają duszę artystyczną.  Posiadamy bogate wzornictwo, a poza tym, cały czas tworzymy coś nowego. Jeżeli chodzi  o zamówienia, jest to zróżnicowane, czasami mamy tyle pracy, że jest problem z dotrzymaniem terminu, a czasami po prostu jest tego mniej. Wszystkim reguluje popyt na rynku. Do kogo kierujecie swoją ofertę?- do zakładów stolarskich produkujących drzwi i okna (zdobienie wkładów szklanych),- do zakładów meblarskich (zdobienie witryn szklanych, stołów),- do zakładów szklarskich,- do osób prywatnych.Jaką macie filozofię sprzedaży? Jak można do Was trafić?

Zadowolenie klienta jest naszym priorytetem, zrób mniej, ale dokładniej. Wykonaj prace jak najdokładniej,  a produkt sam się obroni. Trafić można do nas przez internet.

Jaki jest Wasz stosunek do konkurencji? Kogo postrzegacie za największego konkurenta?Wbrew pozorom w tej branży jest nie mało firm. Być może, nie są aż tak wszechstronne jak my, ale to dzisiaj nie jest problemem, aby rozszerzyć czy poszerzyć swoją działalność  – kwestia koniunktury. Konkurencja jest potrzebna, wyzwala w nas chęć rywalizacji i uczenia się czegoś nowego, by nie zostać w tyle, żeby być w czymś prekursorem, pierwszym na rynku – to jeden z elementów, który prowadzi do sukcesu. Wszystkich, co robią podobne rzeczy jak my, postrzegamy za konkurencje, ale to nam nie przeszkadza, a wręcz mobilizuje nas do efektywniejszego działania. Jak odnosicie się do pomysłu, aby witraże robić maszynowo, a nie ręcznie?

Raczej byłabym skłonna mówić tu o maszynowym zdobieniu szkła, a nie wykonywaniu witraży. Prawdziwych witraży nie da się tworzyć, czy wykonywać maszynowo. Technika, którą opisywaliśmy wyżej, służy do naśladowania tzw. witraży. Ciekawa propozycja, tylko zastanawiam się, czy masowa produkcja tzw. "witraży", nie będzie miała ujemnego wpływu na popyt i jakość. Ale cóż, zmusi to nas i podobne firmy działające w tej branży (jeżeli nie będzie nas stać na zakup tej technologii wytwarzania "witraży"), by szukać innych rozwiązań zdobienia szkła. Kopalnią nowości, wzorów i trendów w zdobieniu szkła, są Stany Zjednoczone i warto tam zaglądać chociażby przez internet.Jeszcze jedna sprawa mnie ciekawi – jaka jest mobilność tej technologii, czy tylko jest nastawiono na wytwarzanie dużej ilości "witraży"  o określonym wzorze, czy jest wstanie przejść do produkcji jednostkowej, jaka jest opłacalność wytworzenia pojedynczego "witrażu"?Trudno mi powiedzieć, czy byłabym za, czy przeciw tej technologii. Jest wiele czynników nad którymi by należało się zastanowić, a mianowicie – koszt, zapotrzebowanie rynku, atrakcyjność, możliwość mieszania technik zdobienia i do jakiego odbiorcy by to trafiało.Czy sprawia  Panu  przyjemność, jeżeli ktoś przykładowo jest tak samo ubrany jak Pan?Myślę że nie. W naturze człowieka jest to, żeby się w jakiś sposób odróżniać od drugiego. Podobna sytuacja jest ze zdobieniem szkła, każdy chce coś innego i my im możemy to zapewnić.

Czy zauważacie jakieś nowe trendy na rynku w którym działacie?

Jest to tak szeroka branża, że trudno za wszystkim nadążyć, a finansowo jest to praktycznie niemożliwe. Co chwile są jakieś nowości.  My się zawężamy do tego, co możemy zrobić i objąć finansowo. Zależy to też od tego,  jak na dane nowości  zareaguje nasz rynek. Przykładem może być fusing. Co prawda nie jest on nowością z pierwszej półki, ale słabo przyjmuje się na naszym ryku. Ten sposób zdobienia szkła jest bardzo modny na zachodzie europy, a u nas jednak nie. Chyba, że potrzeba na to jeszcze trochę czasu. Nasza firma posiada dostęp do bardzo dużego wyboru szkła spiekanego (fusingu), co widać na stronie internetowej. To samo można napisać o taśmach imitujących fazę na szkle – bardzo modne zdobienie w USA, a u nas też słabo się przyjmuje. Od 2009 roku jest możliwość koloryzowania szkła piaskowanego, są dostępne farby w ośmiu kolorach, którymi można w prosty sposób pomalować elementy piaskowane na szkle – nowość.  Też czymś nowym jest płyn do lakierowania powierzchni szklanych piaskowanych, likwidujący efekt palców i nadający powierzchni szklanej, która była piaskowana, efekt szkła satynowego. Płyn ten jest oparty na nanotechnologii. 

Jak aktualna dekoniunktura na Was Wpływa?Niestety kryzys dopadł i naszą firmę Przez dwa lata współpracowaliśmy intensywnie z firmą norweską IDETRE, zdobiliśmy im wkłady szklane do drzwi wewnętrznych jak i zewnętrznych, zdobiliśmy szkło do ścianek działowych, itp. a ta firma niestety upadła. Dzięki nim mieliśmy zagwarantowaną pracę w 80%. Teraz musimy odbudowywać nasz rynek, co nie jest łatwe, być może uda nam się wejść na rynek ukraiński. Mamy możliwość zdobienia szklanych witryn meblowych (na razie rozmowy są w toku).Tak to wygląda, może za jakiś czas koniunktura się odwróci i będzie lepiej.Chciała by Pani jeszcze coś dodać? Wszystkich zainteresowanych Naszymi pracami zapraszam na Naszą stronę:                       http://www.ellart.pl lub proszę o kontakt. Numer telefonu: 600 975 296Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów                                           

red. Marcin Izydorczyk

Reklama