Reklama
Reklama

Starcie na szczycie: Montażysta vs Monter

15 czerwca 2022 | Wyświetlenia: 6592
Starcie na szczycie: Montażysta vs Monter

W branży od wielu lat ścierają się ze sobą monterzy i montażyści. Z początku w przewadze byli Ci pierwsi, z czasem jednak montażyści zepchnęli monterów do desperackiej obrony. 

Przyznam się, że chęć napisania tego wywodu pojawiała się cyklicznie w mojej głowie od wielu lat. Z początku kierowało mną zdziwienie, później bunt, następnie rezygnacja i akceptacja, a teraz ciekawość. Jako że ta ostatnia z emocji wydaje mi się najbardziej rozsądna, aby pokusić się o jakieś przemyślenia, zdecydowałem się na ten krok teraz. 

Gdy po raz pierwszy zetknąłem się ze słowem „montażysta” użytym w kontekście branży stolarki otworowej, zdębiałem – szybki ratunek w postaci słownika PWN dał i nadal daje następujące wyniki: 

» monter – robotnik pracujący przy montażu i naprawie maszyn, aparatów, instalacji itp.

» montażysta – specjalista w zakresie montażu filmowego, scenicznego, radiowego

Pomyślałem więc, że to może niewinny, jednostkowy błąd – szybko wprowadzona korekta i po sprawie. Nie... nie było po sprawie. Nie wiem, kto pierwszy wprowadził do branży budowlanej „montażystę” i jakie licho go podkusiło, by to zrobić, ale z czasem to nieprawidłowo użyte słowo stało się popularniejsze niż poczciwy, prawidłowo używany w kontekście naszej branży „monter”. Stawało się ono tak powszechnie używane (w tekstach prasowych, w ogłoszeniach o pracę, na forum), że w pewnym momencie przestałem nawet korygować to słowo w tekstach publikowanych na łamach naszego portalu, uznając, że skoro niemal cała branża się nim posługuje i każdy wie, o czym mowa, to dalsze próby tępienia tego słowa to walką z wiatrakami. 

Co komu zawinił „monter”, że trzeba go było zastąpić „montażystą”, tego dokładnie nie wiem, ale teorie, co do genezy użycia tego słowa w naszej branży, mam dwie:

» nieprawidłowa zamiana rzeczownika „montaż”, określającego czynności/pracę wykonywaną zarówno przez wszelkiej maści monterów (składanie urządzeń z gotowych części; zakładanie/instalowanie urządzeń technicznych), jak i montażystów (łączenie oddzielnych części filmu, audycji itp. w jedną harmonijną całość) na profesję. I tak z „montażu” wyszedł „montażysta”, a monter poszedł w odstawkę, być może uznany nawet za pochodną od innego rzeczownika niż „montaż”. 

» celowe użycie „montażysty” w kontekście osoby zajmującej się montażem stolarki otworowej. Tłumaczę to sobie tym, że może ktoś uznał, że montaż stolarki jest bardziej skomplikowany od montażu innych konstrukcji budowlanych czy urządzeń, przez co bardziej skomplikowane słowo „montażysta” będzie lepiej odzwierciedlać złożoność procesu montażu okien czy drzwi. 

To oczywiście tylko moja teoria. Jak było naprawdę, tego nie wiem, jednak jest to o tyle ciekawe, że „montażysta” nie przeniknął tak silnie do innych branż, jak do branży stolarki otworowej. Tak więc w wynikach Google mamy montera instalacji, montera konstrukcji stalowych, montera konstrukcji budowlanych, monter suchej zabudowy, elektromontera itd. „Montażysta” opanował niemal wyłącznie branżę stolarki budowlanej i trochę meblarską. Polska branża stolarki otworowej słynie ze swojej innowacyjności, więc może i na polu językowym znalazło to swoje odzwierciedlenie. 

Bastion słowa „monter” przetrwał jednak nie tylko w mojej świadomości i wydaje się nawet, że czeka go lepsza przyszłość, głównie za sprawą wprowadzanego do szkół zawodu „Monter Stolarki Budowlanej”. Jeśli ktoś wykształci się w takim zawodzie, raczej już nie będzie nazywał siebie „montażystą” ani nie będzie chciał być tak nazywany przez innych. Czy to wystarczy, aby wypchnąć „montażystę” z jego błędnego użycia – tego nie wiem, ale z ciekawością będę się temu przyglądał. Tymczasem pozdrawiam wszystkich... instalatorów stolarki otworowej – wykonujecie kawał dobrej roboty niezależnie od tego, czy nazywa się was monterami, czy montażystami. 

Reklama
stratofolio.com.pl 04.05.26
Reklama