Cechą gospodarki i biznesu jest niemożliwa do określenia przyszłość. Toco dziś wydaje się być stabilne i przewidywalne, potrafi w kilkamiesięcy przejść do historii. Czy ktoś mógł przewidzieć, patrząc namałżeństwo Kaczyńskich i ich hale z kurczakami po Zambrowem, że 5 latpóźniej uruchomią tłocznie autorskiego systemu PVC w międzyczasiestając się jednym z największych producentów stolarki w Polsce?
Spotykamy się z zarzutami "sprzyjania" Dobroplastowi. Nie ma coukrywać, że jest w tym sporo prawdy. Wzbudza w nas podziw ich odwaga iodpowiedzialność jaką wzięli na Siebie. Jednak postanowiliśmy spytaćznane postaci branży o zdanie na temat przyszłości ich pomysłu i jegopotencjalnego wpływu na całą branżę. Poprosiliśmy o wypowiedź znanychbranżowców z obu obszarów, zarówno systemodawców jak i producentówstolarki.
Przemysław Zdziebkowski - DECEUNINCK NV Spółka Akcyjna oddział w Polsce"Sprawajest bardzo złożona, bo trudno ją rozpatrywać bez tła rynku, na którymdziałamy. Rynek polski nie jest w najlepszej kondycji, natomiast całyczas ma potencjał i cały czas jego wielkość jest imponująca w skalieuropejskiej. Jeżeli spojrzeć na rynek w ten sposób, to działaniaDobroplastu wydają się ciekawe. Ciekawe dlatego, że z jednej strony topewnego rodzaju eksperyment, z drugiej strony analizując sytuację jakoprzypadek ogólno-biznesowy, jest to działanie często spotykane wróżnych branżach. Integracja, w tym wypadku wsteczna, na pewno tę firmęwzmacnia. Mówimy jednak o konkretnym podmiocie gospodarczym, któryuzyskał już konkretny wolumen, uzyskał już masę krytyczną i udział wrynku, który pozwala tej inwestycji się ziścić, nadaje jej sens ilogikę. Czy bardzo wpłynie ona na istniejący układ rzeczy? Uważam, żepomimo wszystko nie. Jeżeli Dobroplast będzie nadal koncentrował się naprodukcji okien, a nie profili, to wówczas trudno mu będzie znaleźćkontrahentów na profile i tym samym z nim konkurować. Jeżeli zmieniofensywną politykę sprzedaży, to być może będzie tracił swoją masękrytyczną i udział w rynku, co może spowodować zachwianie logikiinwestycji w ekstruzję. Tak, więc wydaje mi się, że firma będziestarała się utrzymać swój udział w rynku sprzedaży okien i pod ten, niemały dzisiaj udział, będzie starała się zapewnić swój własny profil."
Janusz Tyczyński - GEALAN POLSKA Sp. z o.o. "Naekstruzje profili poprzez firmę Dobroplast patrzę ze spokojem, ponieważsami od pewnego czasu mamy ich produkcję w Polsce i wiemy, że jest toproces bardziej skomplikowany niż wytwarzanie okien. Wymagającywykwalifikowanej kadry, zaawansowanej myśli technicznej i na pewnodużego zaangażowania, chociażby i finansowego. Dobroplast może oferowaćprofile dzisiaj, zimą czy wiosną, bo 8 ekstruderów na takie działaniapozwala. Natomiast, żeby firma Dobroplast mogła konkurować z czołowymidostawcami profili, to powinna posiadać dużo większą wydajność,szczególnie jeśli planuje zaopatrywanie swoich odbiorców w sezoniejesiennym. Rozwój ten wymaga czasu, któremu my i pozostali dostawcyprofili będziemy się bacznie przyglądać oraz dostosowywać naszedziałania. Myślę, że pomysł tłoczenia profili jest kontynuacjąstrategii działania i myślenia polegającej na uniezależnieniu się oddostawcy po to, by realizować swoją własną wizję rozwoju. Przyczyniłsię do tego również brak właściwego partnera - dostawcy, który byswoimi produktami, możliwościami kondycyjnymi i logistyką spełniłoczekiwania firmy Dobroplast. O sukcesie takiej inwestycji wartorozważać w okresie długoterminowym. Mam przeczucie, że obecnie zostałosiągnięty sukces medialny, bo jak widać wszyscy o tym wokół dyskutują."Dariusz Krąpiec - REHAU Sp. z o.o. "Uważam,że ewentualny wpływ na Polski rynek będzie miało to przede wszystkim wzakresie okien, a nie rynku profili. Każda firma, która ewentualniezdecydowałaby się na przetwarzanie profili Dobroplastu musi sobiezdawać sprawę z tego, że będzie miała do czynienia z bardzo silnąkonkurencją wewnętrzną ze strony samej firmy Dobroplast. Jest tosytuacja bardzo dla obu stron niezręczna, niewygodna i wyjątkowa.Dlatego sądzę, że na dłuższą skalę jest to twór, który moim zdaniem niema szans na utrzymanie się, bo im większe będą obie "nogi", tym dowiększych konfliktów będzie dochodzić. Natomiast uważam, że podziałyjakieś terytorialne nigdy jeszcze nie sprawdziły się na dłuższą metę.Uważam, że jeśli dojdzie do pewnych przetasowań na rynku, to na rynkuokien, a nie profili. Druga moja myśl jest taka, że doświadczenia rynkueuropejskiego pokazują, że firmy produkujące okna oraz profile nieprzetrwały, bądź też zrezygnowały z produkcji profili. Również w Polscebyło co najmniej kilka firm, które trudniły się i ekstruzją i produkcjąokien. Kwestia atrakcyjności cenowej może być ograniczona czasowo, boto są na razie ceny na tzw. wejście. Chciałbym przypomnieć tu historięokien Panorama, które też zarówno jeśli chodzi o profil, jak i o sameokna, należały do bezkonkurencyjnych cenowo. Pomimo tego udziałyrynkowe w tej chwili są bardzo małe. One w ciągu 10 lat praktyczniezniknęły z rynku - pytanie dlaczego?"Radosław Cierpiał - Brügmann Polska Sp. z o.o. "Zagadnieniaekstruzji można ocenić, jeżeli ma się w tym trochę doświadczeń. Biznesskłada się z dwóch rzeczy. Pierwsza sprawa to założenia, gdzie sięewentualnie coś wylicza na papierze, druga strona medalu to realia,które potrafią zaskoczyć. W przypadku Pani Kaczyńskiej doszło kompletnenieporozumienie z dostawcą. Zostali postawieni w zasadzie pod ścianą popięciu latach tworzenia firmy, kreowania jej rozwoju. Można tutajoceniać, czy to dobra droga czy zła, ale drogą jaką obrali idąkonsekwentnie. Ja zakładam, że oni na taką myśl by nigdy nie wpadli,gdyby nie kłopoty z dostawcą. Codzienna niepewność dostawy z jednejstrony, 1000-ce punktów sprzedaży, czy też 100-tki dealerów, którychmają. (to jest potężna firma), a z drugiej strony walka o jedną czypiątą paletę. Tak nie można na dłuższą metę. Sama sprawa kilkuset osóbzatrudnionych na produkcji, w logistyce, kierowców. Niemożnośćplanowania terminów przekłada się później na dealera, z dealera naklienta, robi się po prostu chaos. Tak pracować nie można i stąd ichdecyzja. W tym sensie była ona racjonalna. Ja znam 1-2 firmy, któremaja produkcję okien i tłocznię w Europie, Dobroplast jest 3. Mieliśmyprzykład TRAS-U, do czego to doprowadziło, wszyscy widzieliśmy. PotemMONTEX. Możemy się spierać, czy łączenie ze sobą ekstruzji i produkcjistolarki się opłaca, czy nie. Moim zdaniem te dwie rzeczy niewspółgrają ze sobą. INTERNORM jest taką firmą, która jest przykładem ipokazuje, że to jest możliwe, ale to jest jedna firma, tak na prawdę, wEuropie. I jest na rynku austriackim, który jest dużo szczelniejszy ipoukładany w stosunku do naszego."
Aleksander Górka - VEKA POLSKA Sp. z o.o. "Wszystkowskazuje, że Kaczyńscy nie poszli na jakieś improwizacje, ćwierć środkii co zaskakujące zrobili swoją mieszalnię. To już jest rzeczywiściespora skala. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że "geometrii" na tych10-ciu ekstruderach nie jest wiele i jest to technologia pod kątemraczej prostych nierozbudowanych okien. Myślę, że Kaczyńscy nie majązamysłu, żeby konkurować z systemodawcami na rynku polskim, na sprzedażnie będzie tego więcej niż 30%. Perspektywy mogą upatrywać nawschodzie. Jest tam obok znanych markowych systemów miejsce zajmowaneprzez produkty np. z Turcji. Słabości widzę co najmniej dwie, pierwszato konflikt interesów. Zapytałem jednego z naszych odbiorców wprost,czy jest gotowy kupować profile z Dobroplastu, nawet przy różnicy cen20% między nami a nimi. Usłyszałem zdecydowane "nie", a przyczyna jestjakby polityczna. Przy potężnych planach Dobroplastu w zakresiestolarki gotowej, byłoby to kupowanie od konkurencji profilu istawianie się już w sytuacji przegranej. Inna kwestia to rozwiązania wsystemie. Veka jest systemem rozbudowanym i od pewnego czasu obserwujębardzo duży udział rozmaitych pobocznych profili. Pod tym kątem, jeżelichodzi systemodawców, nie czujemy się zagrożeni. To jest duży rynek, naktórym każdy się znajdzie. Jednak jeżeli chce się zaopatrywaćwymagających klientów, to nie wystarczymieć tylko 10ekstruderów. Długofalowa logistyka obsługi mnogości klientów to niejest prosta rzecz. Trudno sobie wyobrazić zawiadywanie trzema rodzajamiprodukcji w ramach jednego przedsiębiorstwa. Jeżeli uda sięDobroplastowi to wszystko uporządkować, zorganizować, to będąfunkcjonować. Jednak z drugiej strony jestem przekonany, że przy dalekoposuniętej specjalizacji, dobrej znajomości wytwarzania danegoproduktu, firma, która się w tym specjalizuje, mam na myśli tutaj tesystemy zaawansowane, które już powyżej 25 - 30 lat robią profile, napewno bardziej zoptymalizują produkcję."
Krzysztof Łakota - OKNA KATOWICE"Wubiegłym roku nowy Prezes Zarządu "Stolbudu" Włoszczowa, dr MarekSzczęsny polegając na moim 17-letnim doświadczeniu w branży profiliokiennych z PVC i stolarki okiennej, poprosił mnie o doradztwo wzakresie wyboru optymalnego profilu okiennego dla nowopowstałej spółkicórki "Stolbudu", która będzie się zajmowała produkcją okien z PVC.Zaprosiłem do rozmów 5 wiodących producentów i dystrybutorów profiliokiennych z PVC. Dzięki temu mogłem na gorąco wysłuchać nie tylko ichoferty handlowej. Podzielili się oni również swoimi opiniami na tematnowych "graczy" w tym segmencie. Jeden z nich (z pierwszej trójki)wyraził spore obawy faktem uruchomienia przez Dobroplast ekstruzjiprofili okiennych. Pozostali rozmówcy ocenili wejście "Dobroplastu" wten segment dość sceptycznie. Moim zdaniem obawy te mogą byćuzasadnione. Należy pamiętać o tym, że pani Renata Kaczyńska jużpokazała, na co ją stać w produkcji okien z PVC. Cokolwiek by nie mówićna temat jakości i obsługi ze strony Dobroplastu, w ciągu paru latstali się jednym z największych. producentów okien z PVC w Polsce. PanLeszek Gierszewski z Drutex-u i Pan Adam Placek z Oknoplast-u Krakówpracowali na swoją pozycję i sukces o wiele dłużej i to w najlepszychczasach koniunktury na rynku. Pani Kaczyńska "wstrzeliła się" idealniew potrzeby rynku dealerskiego. Dlatego też uważam, że jej decyzjainwestycyjna była przemyślana i mając na uwadze jej dokonania, myślę,że jest najbliższą kwestią czasu, kiedy Dobroplast skieruje swojąofertę profilową na rynek zewnętrzny (kraj, export). Jakiekolwieklekceważenie tego faktu byłoby błędem. Sporą alternatywą na rynkukrajowych dystrybutorów profili okiennych jest również pojawienie sięprofili DECCO. Jest to polski system profilowy zaprojektowany przezbraci Janików. W sprzedaży jest już 4-komorowy system, a już wkrótcepojawi się 6-komorowy. Miałem okazję spotkać się z właścicielami DECCOosobiście i mogłem dokonać oceny technicznej ich oferty. Jest to bardzodobrze zaprojektowany system, posiada odpowiednie grubości ścianek,szerokości komór, ładną powierzchnię, dobrą sztywność i jest w całościprodukowany z mieszanki bez dodatków pochodzących z recyklingu. Cenaprofili jest rewelacyjna. To, że jest on produkowany w Chinach nie mażadnego znaczenia, nie może to być kontrargument dla producentówzachodnich. Jest to profil polski i będzie stanowił bardzo poważnąalternatywę dla systemów zachodnich. Wielu specjalistom i ekspertom wnaszej branży wydawało się, że ich działania są skazane na porażkę,według co niektórych, nie było już miejsca dla nowych i to w dodatkupolskich na tym rynku. Jednakże ludzie ci z pełną determinacją, niebacząc na to, że inni "pukają się w głowę" zainwestowali ogromnepieniądze w tą produkcję będąc pełni wiary w końcowy sukces. Ja imosobiście tego sukcesu życzę, z bardzo prostej przyczyny, że są tofirmy polskie. Cenię również tych ludzi za determinację, upór i odwagębiznesową. Dlatego podwójnie życzę im sukcesu."
Opinie zebrałred. nacz. Andrzej Kubicki



