Reklama
Reklama

Pompa korbowodowa OMAX

10 listopada 2010 | Wyświetlenia: 531
101104 01
fot. MAXIEM |

Na rynku producentów urządzeń do cięcia wodą amerykańska korporacja OMAX stosuje w swoich maszynach z linii OMAX i MAXIEM wydajną i ekonomiczną pompę korbowodową. Konkurencyjni producenci stawiają zaś na pompy wzmacniaczowe, wyposażone dodatkowo w wielkie chłodnice, co w opinii specjalistów z MAXIEM nie jest słuszne.Przede wszystkim trzeba jasno powiedzieć, że OMAX sam skonstruował i zbudował własną pompę korbowodową, korzystając przy tym z doskonałej myśli inżynierskiej uczonych z USA. Jest to więc narzędzie, sprawdzone i przetestowane przez inżynierów amerykańskiej korporacji.  Wszystkie maszyny do cięcia wodą OMAX i MAXIEM są od samego początku konstruowane do pracy z pompą korbowodową. Tak samo jest projektowane oprogramowanie sterujące waterjetami OMAX i MAXIEM. Nie ma więc mowy, aby waterjety tych marek borykały się z jakimikolwiek problemami w pracy z pompą korbowodową.

Zastanówmy się więc, jak powinien wyglądać modelowy proces cięcia materiału kruchego za pomocą urządzenia do cięcia strumieniem wodnym? Dzięki wykorzystaniu pompy korbowodowej, maszyny OMAX i MAXIEM mogą osiągnąć wręcz wzorcowy schemat tego procesu. Wyobraźmy sobie element, w którym musimy wyciąć oprócz jego kształtu zewnętrznego również szereg otworów. Otóż maszyna tnąc materiał kruchy, jakim jest szkło lub kamień, przebija materiał niskim ciśnieniem, żeby nie spowodować jego pokruszenia, a następnie wycina narysowane kształty ciśnieniem wysokim. Maszyna z pompą korbowodową OMAX, w której ciśnienie regulowane jest w sposób płynny, najpierw przebije materiał niskim ciśnieniem i w ułamku sekundy przestawi się na ciśnienie wysokie, aby wyciąć pożądany otwór. W ten sposób, przechodząc od jednego otworu w drug,i wykona w sposób efektywny cały detal. Proces ten jest sterowany poprzez doskonałe oprogramowanie Intelli-MAX, które jest skorelowane z pracą pompy korbowodowej Omaxa.

Gdybyśmy ten sam element próbowali wyciąć na maszynie z pompą wzmacniaczową, proces wyglądałby tak: maszyna obniża ciśnienie do niskiego poziomu, najpierw przebija cały materiał dziurawiąc go, następnie pompa ładuje akumulator, żeby już wysokim ciśnieniem wyciąć kształty. Proces ten wydłuża się znacznie, ponieważ użytkownik maszyny traci cenny czas na ładowanie akumulatora, a na dodatek zanim kształty zostaną wycięte, ma już podziurawiony materiał bez możliwości zmiany rozstawu otworów – wyjaśnia Tomasz Łapiński, specjalista ds. sprzedaży firmy MAXIEM WATERJETS, dystrybutora maszyn MAXIEM.

Oprogramowanie OMAX, sterujące procesem cięcia, jest w pełnym zakresie przystosowane do wykorzystania korzyści jakie oferuje rozwiązanie bezpośredniego napędu pompy, takich jak przebijanie materiału i kontynuowanie cięcia w jednym przebiegu, decydowanie w kontrolerze czy przebijanie ma być wykonywane dla materiału kruchego. Wykorzystanie zalet pompy korbowodowej w maszynie konstruowanej pod pompę wzmacniaczową wymaga pisania specjalistycznych makr. W ten sposób zamiast ułatwiać sobie pracę, bardziej ją komplikujemy – dodaje Przemysław Prajsnar, dyrektor sprzedaży OMAX w Polsce.

Zasadniczą więc korzyścią ze stosowania pomp OMAXA jest ich wyjątkowa sprawność – na poziomie 95% – która wynika z małych strat energii w układzie korbowodowym – mówi Tomasz Łapiński.

Każdy, kto miał do czynienia z obróbką materiałów kruchych, takich jak szkło czy kamień, wie jak ważne jest stabilne, niepulsujące medium podczas obróbki, i jak niewiele trzeba żeby zepsuć drogi materiał. Teraz, dzięki waterjetom wyposażonym w pompy korbowodowe OMAX, cięcie wodą każdego surowca: metalu, kamienia, szkła, plastiku czy innego materiału, może być łatwe i precyzyjne. Urządzenia OMAX i MAXIEM są bowiem idealne dla firm, które aktualnie wykonują cięcie na kilku różnych urządzeniach i chcieliby zastąpić je jednym procesem, tak samo precyzyjnym jak dotychczas.

Taki stan rzeczy spowodowany jest po pierwsze tym, że jedynie OMAX od 30 lat rzeczywiście inwestuje w rozbudowę rozwiązań korbowodowych, a większość jego rozwiązań jest opatentowana i niedostępna dla reszty producentów. Z drugiej strony jedynie OMAX od początku do końca sam buduje swoje urządzenia, a reszta z producentów kupuje z rynku to, co jest dostępne – dodaje Remigiusz Filipiak, wiceprezes firmy JetSystem, przedstawiciela amerykańskiej korporacji OMAX w Polsce.

Źródło: MAXIEMred. Marcin Wilk, oknonet.pl

Reklama