Kilka lat temu Boeing, producent wojskowych samolotów, uzyskał patent na system obronny do złudzenia przypominający ten rodem z „Gwiezdnych Wojen”, czyli znane wszystkim miłośnikom science fiction „pole siłowe". Aktualnie trwają prace nad zaadaptowaniem tej technologi w oknach.
Choć technologia, nad która pracuje Boeing, ma chronić obiekt przed falą uderzeniową, jaka powstaje na skutek wybuchu, to nic nie stoi na przeszkodzie – tak przynajmniej twierdzą inżynierowie chińskiego producenta stolarki otworowej Xan Majestic – aby wykorzystać ją w stolarce otworowej.
Pole siłowe miałoby zastąpić tradycyjną szybę i wykazywałoby nie tylko ponadprzeciętne właściwości izolacyjne, ale także nieosiągalną dla szyb odporność na włamanie, bo byłoby dosłownie nie do sforsowania. Konieczność stosowania moskitier również zostałaby wyeliminowana, gdyż znienawidzone przez wszystkich w lecie komary dosłownie odbijałyby się od pola siłowego.
Rozwiązanie to wydaje się nie mieć wad, gdyż poprzez regulację natężenia pola siłowego można będzie płynnie zmieniać jego właściwości (np. osłabić chwilowo pole lub wyłączyć je całkowicie w celu przewietrzenia pomieszczenia). Dodatkowo, zmiana amplitudy napięcia zasilającego skutkowałaby zmianą koloru pola siłowego, dzięki czemu rozwiązanie zyskałoby również funkcję osłony przeciwsłonecznej.
Choć nie wiadomo, czy technologia ta trafi do powszechnego użytku, bo na razie trwają nad nią intensywne prace, to trzymamy za nią kciuki, szczególnie w ten piękny dzień 1 kwietnia.




