Jak podają statystyki policyjne, niemal co piąte włamanie odbywa się przez uchylone lub otwarte okno albo drzwi. W dodatku często są to tzw. białe włamania, czyli takie, podczas których złodzieje nie niszczą stolarki i nie pozostawiają śladów świadczących o tym, że wtargnięcia dokonano bezprawnie.
Takie włamania to duży kłopot dla mieszkańców – ubezpieczyciel ma wówczas prawo do odmowy wypłaty odszkodowania, nawet jeśli mieszkanie było objęte polisą. Dodatkowy dyskomfort powoduje świadomość, że nieprzyjemnego zdarzenia można było bez trudu uniknąć.
» Zamknięte okno – czy to wystarczy?
Niestety, nie jest to wystarczającą przeszkodą dla włamywacza. 15-30 sekund już wystarczy, aby nieproszony gość, za pomocą śrubokrętu, zdołał przesunąć zaszczep, a w rezultacie otworzyć okno.
» Klamka z kluczykiem
Jest to zwykła klamka okienna, wyposażona we wkładkę bębenkową. Przekręcenie kluczyka powoduje zablokowanie klamki i uniemożliwia jej obrót, a tym samym przesunięcie zaczepów. I to nawet pod wpływem znacznej siły.
Co ciekawe, taka blokada spełnia swoje zadanie również w przypadku uchylonego okna – złodziej po wsunięciu ręki napotka zablokowaną klamkę i nie będzie w stanie otworzyć skrzydła. Jest tylko jeden warunek: nie wolno zostawiać kluczyka w zamku. Zawsze należy go trzymać w bezpiecznym miejscu, znanym wszystkim domownikom. Właściwe użytkowanie kluczyka udaremnia 17% włamań.



