Od malucha i skrzynki narzędziowej do ogrodów zimowych – rozmowa z Andrzejem Mrożkiem, właścicielem pochodzącej z Wieliczki firmy Mrożek.
Andrzej Parzonka: Jak powstała firma?
Andrzej Mrożek: Jednoosobową firmę założyłem w 1989 roku. Na początku zajmowałem się drobnymi usługami mieszkaniowymi. Naprawiałem i wymieniałem zamki do drzwi a także wykonywałem inne operacje ślusarskie. To były czasy! Wtedy bazą firmy był maluch i skrzynka z narzędziami.
Dzisiaj pracuje w firmie kilkanaście osób. Długo zastanawiałem się nad rozwojem, ale nie idę w stronę wielkiej fabryki. Polegam na ludziach i ich umiejętnościach. Lubimy tworzyć konstrukcje. Każda z nich jest inna. To nie nadaje się do masówki. Dziś mamy własną siedzibę, budynek składający się z części biurowej i części produkcyjno - magazynowej. Całość ma powierzchnię ponad 500m2. Mamy też własny teren, to jest istotny dorobek firmy. Mamy mocne fundamenty.
Co państwo robią dokładnie dla branży stolarki budowlanej?
Drzwi aluminiowe, okna aluminiowe, wiatrołapy, witryny sklepowe, ogrody zimowe, fasady zewnętrzne aluminiowo-szklane, wszystko, co jest w szerokim pojęciu ślusarką aluminiową. Zdarzały się i gabloty muzealne. Pracujemy na systemie Aluprof, a lakierujemy w Colorexie, ewentualnie w ABM’ie.
Pracujecie w aluminium, ale wymieniacie również drewno i stal.
To dotyczy ogrodzeń. Głównie działamy na aluminium, ale jeżeli trzeba dorobić jakiś element stalowy, to nie odsyłamy klienta tylko sami go wykonujemy. Często łączymy stal z aluminium, wykorzystujemy też stal jako konstrukcje, natomiast niektóre elementy, nakładki, maskowanie robimy z aluminium. Wychodzi to estetycznie i jednocześnie korzystnie cenowo. Innym pomysłem jest połączenie drewna i aluminium.
A ekspansja na inne rynki?
Działamy na terenie Krakowa i wokół niego. Jeżeli znajdzie się klient z jakiegoś innego rejonu, to nie ma problemu. Ale generalnie bazujemy tutaj na rynku bliższym. W tej chwili zaczynamy szerszą reklamę ogrodów zimowych w Kuratorze Małopolskim. Też rejon śląski, małopolska.
Czy mogliby się państwo pochwalić jakimiś ciekawymi realizacjami?
Np. Pałac Kultury? Nie robiliśmy (śmiech). Ciekawe realizacje są pomysłami klientów. Są to nieduże projekty, ale z kolei bywają skomplikowane, jest dużo załamań, uskoków, skosów. Każdy ogród jest inną bryłą, którą trzeba wkomponować w istniejący już budynek. Rocznie wykonujemy do 10 ogrodów. Ogrody zimowe są naszym ulubionym zajęciem, to je najbardziej lubimy robić.
Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.



