Reklama
Reklama

Metalowe ościeżnice wcale nie muszą stanowić problemu

9 lipca 2013 | Wyświetlenia: 777
zabudowa oscieznicy metalowej invado
fot. INVADO |

Wymieniając drzwi, najlepiej kupić je w komplecie z odpowiednią ościeżnicą. Dzięki temu zyskujemy spójny efekt wizualny oraz lekkość w otwieraniu i zamykaniu skrzydła

Kiedy wprowadzamy się do nowego domu lub mieszkania nie ma z tym problemu. Po prostu zamawiamy i montujemy komplet. Kłopot pojawia się w starszym budownictwie, w którym zamontowane są metalowe ościeżnice. Przez lata przemalowywane, dopasowywane do koloru wnętrz i drzwi, wtopiły się w krajobraz nie jednego domu. Ich wymiana wiąże się z dość sporym przedsięwzięciem remontowym i, co tu kryć, dużym bałaganem. Chcąc temu zapobiec, a jednocześnie ułatwić wymianę drzwi w starszych budynkach, producent drzwi wewnętrznych Invado posiada w swojej ofercie obudowę ościeżnicy metalowej, pasującej na wszystkie futryny wykonane i montowane zgodnie z polskim standardem wymiarowym. 

Montuje się ją bez problemu, przy pomocy zwykłej pianki, w zamian zyskując nową, estetyczną ościeżnicę i możliwość wymiany dotychczasowych drzwi na każde standardowe, okleinowane  skrzydło INVADO.

Obudowa ościeżnicy metalowej dostępna jest aż w 12 kolorach okleiny enduro: od akacji, buku, wiśni, poprzez dwa rodzaje dębu, olchę, kasztan, orzech, aż po coimbrę, teak, wiąz i heban. Zakresy obejmowania muru w przypadku ościeżnicy metalowej są dokładnie takie same jak w przypadku ościeżnicy regulowanej i wynoszą odpowiednio: 60-94, 95-129, 130-199 oraz 200-269  mm. Dodatkowo ruchomy kątownik pozwala na regulację w zakresie 20 mm. Szerokość skrzydeł pasujących do zabudowy to typowe wymiary skrzydeł INVADO: 60, 70, 80, 90.

Cena: od 347 zł netto

Reklama