Spółka MBB działa na rynku budowlanym od 1999 roku. Początkowo specjalizowała się w montażach konstrukcji PVC wraz z kompleksową organizacją i nadzorem robót. W kolejnych latach rozszerzyła swój zakres działalności o produkcję ślusarki aluminiowej. Pan Marek Bernaciak, prezes firmy, odpowiada na nasze pytania.
Jak powstał pomysł na firmę MBB?
MBB powstało pod koniec lat dziewięćdziesiątych. To był czas, kiedy wszyscy chcieli zmieniać swoje otoczenie. Modne stały się okna plastikowe, a później aluminiowe. Przedsiębiorstwo było odpowiedzią na to zapotrzebowanie rynku. Początki były tyleż fascynujące, co trudne. Spółka MBB Konstrukcje aluminiowo-szklane nie startowała zupełnie od zera, bo miałem już kilkuletnie doświadczenie w branży. Wystartowaliśmy z produkcją stolarki PVC, ale z czasem rynek zweryfikował nasze działania i wymógł zmiany na korzyść ślusarki aluminiowej.
Co było kluczowe dla powodzenia przedsięwzięcia w aluminium?
Udaje się zawsze tylko tym, którzy pracują rzetelnie. Tym, którzy specjalizują się w jakiejś branży i są jej wierni. Myśmy postawili na aluminium. W tej branży zdobywamy rynek. Jeśli ktoś marzy o przyzwoitej cenie, właściwym montażu, ale ma także nietypowy projekt ślusarki, to właśnie do nas może się zgłosić. Kilka lat temu nie uwierzylibyśmy, jakie potrafimy realizować marzenia architektów (mówi z uśmiechem Pan Marek).
Jakie realizacje głównie wykonujecie i na jakich systemach?
Specjalizujemy się w dużych realizacjach. Obsługujemy poważne inwestycje, jesteśmy podwykonawcami na dużych budowach. To wymaga ciągłego rozwoju, zarówno zespołu, jak i myśli technologicznej. Takich firm, jak nasza, jest na rynku coraz mniej, ponieważ duże kontrakty wymagają ogromnego wysiłku całego zespołu i sprawnego zarządzania. Specjalizujemy się w fasadach, oknach, drzwiach, także przesuwnych, świetlikach – naszą chlubą jest także ślusarka przeciwpożarowa. Współpracujemy z różnymi dostawcami. W swoich realizacjach opieramy się głównie na systemach YAWAL.
Jak oceniacie mijający rok? Jakie macie plany?
W budownictwie oceny roku dokonuje się dopiero w roku następnym. Obecnie skupiamy się nie na ocenie tego, co było, ale na bieżących zleceniach, a tych nam nie brakuje. Pracujemy na pełnych obrotach. Co do planów, to można je zawrzeć w trzech słowach: rozwój, rozwój, rozwój.




