Na rynku jest niewiele firm, które poza sprzedażą rozpuszczalników zajmują się również ich produkcją. W tej dziedzinie swoje miejsce znalazła firma LUXOFT ze Szczecina, która produkuje chemię używaną przy produkcji szkła budowlanego oraz zajmuje się kwestią utylizacji zużytych rozpuszczalników.
Rozmowa z właścicielem – Łukaszem Gidyńskim
Na czym polega Pana działalność?
Staram się wyspecjalizować w chemii stosowanej przy produkcji szkła budowlanego. Interesuje mnie zarówno produkcja jak i zagadnienia związane z recyklingiem, czyli zarówno dostawa rozpuszczalnika, czy płynu płuczącego, jak i też odbiór zużytych odpadów. W tej chwili moimi odbiorcami są zakłady Glaspol, Nowo-Glas jak i Press-Glas. Staram się obecnie dostosować do wdrażanych w Press-Glasie procedur z grupy ISO:14000, dotyczących gospodarki odpadowej i ochrony środowiska, aby móc kompleksowo obsługiwać zakłady. Czyli zarówno dostawa, jak i odbiór odpadu poprodukcyjnego.
Co Pan robi następnie z odpadami?
Regeneruję je, ponieważ płyny płuczące nie wchodzą generalnie w żadne reakcje z masami uszczelniającymi, jedynie je wypłukują. Po użyciu są one mocno zanieczyszczone masami uszczelniającymi, czy poliuretanami, czy też polisulfidami, a ja to regeneruję. W tej chwili doprecyzowuję sobie technologię produkcji, technologię recyklingu, tak aby była jak najmniej kosztowna. Natomiast myślę, że jestem na dobrej drodze i w tej chwili ważna dla mnie jest kwestia otrzymania jak najwyższej czystości produktu po regeneracji.
Co wyjątkowego jest w płynach produkowanych przez firmę Luxoft?
Na dzień dzisiejszy jest to jeden płyn. Ale myślę, że w pierwszym półroczu będę miał w ofercie kolejny. Obecny produkt, jest stosowany przy masach uszczelniających typu poliuretan i polisulfid. Będę się starał zaoferować producentom szkła budowlanego płyn do płukania z mas silikonowych. Czym się różni? Przede wszystkim od oferowanych przez producentów konkurencyjnych - ceną. To jest zasadnicza różnica. A druga rzecz, nie odbiega w żaden sposób jakościowo, a myślę, że wręcz przewyższa, bo walory użytkowe są wyższe. Pierwsza rzecz, skuteczność wypłukiwania. Druga to temperatura zapłonu, czyli bezpieczeństwo pracy oraz mniej intensywny zapach – co czyni go bardziej przyjaznym dla użytkownika. To są te główne zalety. Używane w naszym kraju płyny płuczące to import. Ja zajmuję się produkcją i myślę, że to też wyróżnia moją firmę.
Jak powstaje Pana produkt?
Kupuję surowce i na powierzchni ponad 400 m2 mam zorganizowaną linię do produkcji i rozlewania płynów. Priorytetowym parametrem produkcji jest jakość. Nie staram się szukać innych, tańszych zamienników, bo myślę, że jeżeli produkt jest dobry i cena jest akceptowana przez producentów szkła, nie ma co szukać tańszych zamienników. Natomiast należy się bardziej skupić na poprawie i udoskonalaniu . Jak ja to produkuję? Produkuje się tak, jak inne płyny w innych branżach. Jestem chemikiem z wykształcenia, więc przyjemnie się spełniam w swoim zawodzie. Przez parę lat zajmowałem się sprzedażą chemii przemysłowej. W jednym z zakładów zachęcono mnie do poszukiwania tańszego odpowiednika, który stosowano. Doszedłem do wniosku, że są to produkty wyspecjalizowane pod jedno konkretne zastosowanie oraz, że na rynku nie ma takiej oferty wśród producentów chemii. Była wtedy taka sytuacja, że nikt nie chciał tego produkować. Oferowałem różnym producentom chemii: uruchomienie produkcji tego rodzaju płynu oraz swoją pomoc przy wdrażaniu, ale nikt nie był tym zainteresowany, więc stwierdziłem, mając swój zakład produkcyjny i doświadczenie w produkcji poliuretanów, że nie ma się co tu za dużo zastanawiać, tylko trzeba zakasać rękawy i samemu się tym zająć. Myślę, że był to strzał w dziesiątkę.
Skąd bierze Pan składniki do swojego produktu?
Dostawcy są z Polski, natomiast surowce nie wszystkie. Nie ma odpowiedników niektórych produktów na naszym rynku, które posiadałyby te same parametry. Komponentów do produkcji rozpuszczalników jest cała masa. Dobierając je odpowiednio można regulować jakość swoich produktów, poprawiając własności użytkowe, natomiast pogarszając przyjazność dla środowiska, dla użytkownika. Czyli użycie lepszych komponentów powoduje większe zagrożenie dla środowiska, jak i większe zagrożenie dla użytkownika. To jest zawsze pewien kompromis .
Działa Pan w ramach swojego regionu, czy może kieruje Pan swoją ofertę na całą Polskę?
Zdecydowanie na całą Polskę. Firm produkujących szkło budowlane jest w Polsce całkiem sporo i ja czasami nie mam fizycznej możliwości, aby pracować nad nawiązywaniem kontaktów ogólnopolskich. Bardzo często osobiście uczestniczę w produkcji, nadzoruje ją, żeby nic się nie działo, żeby jakość była zawsze ta sama, żeby wszystko było tak, aby klient był zadowolony. Połączenie funkcji nadzoru produkcji i handlowca jest dla mnie trochę kłopotliwe, ale myślę, że każdy chciałby mieć takie kłopoty, żeby tylko mógł się skupiać na produkcji, a nie na sprzedaży. Ja bardzo chętnie uczestniczę w procesie produkcyjnym, bo lubię to robić, w tym się spełniam. Sprawia mi dużą przyjemność coś produkować, a nie tylko być handlowcem. Zawsze można znaleźć handlowca, żeby znalazł rynek dla produktu. Natomiast zająć się produkcją, to już jest jakieś wyzwanie, które mnie pociąga.
Czy myślał Pan o eksporcie swojego produktu?
Interesuje mnie ten temat. Myślę o Skandynawii, Niemczech, Danii. Generalnie Europa. Zastanawiam się również nad współpracą z firmą dystrybucyjną.
Ile osób zatrudnia firma LUXOFT?
W tej chwili jest dwóch pracowników. I to na razie wystarczy. Moce produkcyjne są takie, że w tej chwili jestem w stanie zapewnić dostawy na całą Polskę dla wszystkich producentów. Z produkcją, z mocami produkcyjnymi nie mamy żadnego problemu. Gorzej jest z recyklingiem. W tej chwili skupiam się na tym. Problem jest jeden – większość producentów wydaje ogromne pieniądze na utylizację odpadów. Można to zrobić inaczej. Producentów płynu zawsze może być wielu. Rynek jest otwarty i konkurencja zawsze może być. Natomiast nie będzie nigdy wielu producentów, którzy są zainteresowani dostawą, jak i odbiorem towarów. I myślę, że będę się starał wykorzystywać tę kartę przetargową w rozmowach z kontrahentami.
Jakie ma Pan plany związane z działalnością firmy?
Plany mam bardzo szerokie. Chcę się zająć recyklingiem nie tylko w branży szkła budowlanego, ale również na przykład w przemyśle poligraficznym. Staram się skupić na branży szkła budowlanego w tej chwili przy produkcji. Natomiast jeśli chodzi o recykling, tutaj jestem jak najbardziej otwarty, bo to jest bardzo ciekawy temat. Jeśli chodzi o produkcję rozpuszczalnika, jestem w stanie spełnić wymagania całego rynku polskiego. Nikt u mnie nie czeka na dostawy. Są one realizowane „od ręki”. Zapasy magazynowe są takie, że towar wysyłany jest w dniu zamówienia na teren całej Polski. Staram się spełniać wymagania wszystkich odbiorców, tak żeby oni byli zadowoleni ze współpracy ze mną i na odwrót.
Dziękuję bardzo za rozmowę.



