Reklama
Reklama

LEMAR – producent szyb zespolonych

7 lutego 2011 | Wyświetlenia: 7066
lemar 0
fot. Lemar |

LEMAR od początku swego istnienia jest firmą prywatną. Założycielem i właścicielem jest Pan Marek Lewandowski, który ze zwykłego zakładu szklarskiego przeobraził firmę w prężnie rozwijającego się producenta szyb zespolonych. LEMAR działa wprawdzie lokalnie, ale już stanowi konkurencję dla takich firm jak Vitroszlif czy Termglas. Firma zatrudnia na dzień dzisiejszy 30 pracowników, pośród których prym wiedzie Pan Jarosław Hadrian,  kierownik procesów produkcyjnych. Poniżej przedstawiam rozmowę z Panem Jarosławem.

W jakich okolicznościach podjął Pan współpracę z firmą Lemar i gdzie zdobywał Pan swoje doświadczenie?

Doświadczenie przy  produkcji szyb zespolonych zacząłem zdobywać zaraz po zakończeniu szkoły. Wówczas otrzymałem posadę w firmie produkującej szyby zespolone, gdzie miałem możliwość podnieść swoją wiedzę w tym zakresie. Byłem zwykłym pracownikiem liniowym, który przeszedł cykl produkcyjny od początku do końca.To było w roku 1992. Pracowałem tylko 3 miesiące, gdyż potem uległem bardzo poważnego wypadkowi komunikacyjnemu, który wyłączył mnie na kilka lat z życia zawodowego. Niemniej moja pierwsza „poważna” praca zaszczepiła we mnie bakcyla związanego z tematem szyb zespolonych i technologią produkcji.

A kiedy związał się Pan z firmą Lemar?

Do firmy Lemar trafiłem jakieś 6 lat temu. Po okresie rekonwalescencji podjąłem pracę w firmie Vitroszlif w Częstochowie. Tam przepracowałem kilka lat, ale nie miałem możliwości większego rozwoju, dlatego rozglądałem się za innym rozwiązaniem. W konsekwencji znalazłem zatrudnienie u Pana Marka Lewandowskiego, właściciela firmy LEMAR, u którego pracuję do dnia dzisiejszego.Jak przebiega ta współpraca, jakby Pan ocenił tych 6 lat?Współpraca układa się doskonale. Cenię sobie fachowość właściciela oraz jego umiejętności decyzyjne. Firma się rozwija. W tym momencie jesteśmy w trakcie budowy dużej hali. Szef nieustannie inwestuje, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, że inwestycją jest dźwignią handlu i w konsekwencji... sukcesu.Obecnie piastuje Pan stanowisko kierownika produkcji. Co należy do Pańskich obowiązków?Zajmuje się koordynowaniem typowych procesów produkcyjnych, jak i zaopatrzeniem w materiały do produkcji. Oprócz tego negocjuję ceny zakupów, zajmuję się cenami sprzedaży, kalkulacjami. Mam dość szeroki zakres obowiązków.Firma powstała w 1977 roku jako zakład szklarski. Dopiero w 1991 roku zapadła decyzja o wdrożeniu do produkcji szyb zespolonych… Co było głównym bodźcem do zmiany profilu działalności?Przede wszystkim rozwój. Szef lubi się rozwijać, lubi nowinki techniczne, więc typowe szklarstwo w postaci wymiany szyb w pojedynczych oknach nie bardzo go zadowalało. Postanowił zrobić krok naprzód. Można powiedzieć, że był prekursorem na naszym terenie, jeżeli chodzi o szyby zespolone. Zaczął produkcję szyb zespolonych na zasadzie ramki szklanej. To był jego pomysł i te szyby funkcjonują do dnia dzisiejszego. Po jakimś czasie kupił własną profilarkę do wyginania ram aluminiowych do zespalania szyb  zespolonych. Cały czas idzie do przodu.Jak firma sobie radzi w dobie globalnego kryzysu, o którym wszyscy mówią…?Powiem szczerze, że jest ciężko przetrwać w obecnej chwili. Konkurencja jest bardzo duża. Trwamy na rynku dzięki trafnym decyzjom właściciela. Prowadzi mądrą politykę finansową. Dba o płatności naszych Klientów, dba o dobre warunki zakupu materiałów do produkcji. Ja też jestem pomocny w tym zakresie, w zasadzie tego pilnuję. Taką politykę obraliśmy na początku i myślę, że dlatego funkcjonujemy nadal.  W stosunku do stałych odbiorców jesteśmy lojalni w sensie zaufania, terminowości, jakości.  Przede wszystkim walczymy jakością obsługi Klienta, terminami i dzięki temu mamy swoją rzeszę odbiorców, którzy mimo dużej konkurencji na rynku zamawiają szyby u nas. Wydaje mi się, że konsekwencja jest kluczem do sukcesu.

Redakcja portalu oknonet.pl jest w trakcie przeprowadzania badania rynku m.in. pod kątem dostawców szyb zespolonych. Podpytujemy firmy, z którymi współpracujemy o ich powiązania z producentami poszczególnych komponentów. W ten sposób „natknęłam” się na Waszą firmę – działacie regionalnie czy też macie nieco większe „pole manewru”? Kto zalicza się do grona Waszych głównych odbiorców?Generalnie obsługujemy producentów stolarki drewnianej, PVC i aluminium. Obsługujemy również drobnych wytwórców. Do takich firm należą: Oknopol z Siemianowic Śląskich, Technoplast, Okna-Montex, TP-Okna z Częstochowy, Bamako z Lublińca i wiele innych....Z tego co słyszę, działacie bardziej regionalnie, prawda? A macie aspiracje, żeby sięgnąć dalej?Na obecną chwilę nie mamy takiej możliwości. Firma się rozwija, więc miejsce, w którym działamy jest troszeczkę za małe. Produkcja „dnia dzisiejszego” następnego dnia musi wyjechać do Klienta, żeby zrobić miejsce na nową produkcję. Stąd decyzja o budowie dużej hali. W momencie jej powstania będziemy się nastawiali na zdobywanie trochę szerszych kręgów i w dalszych odległościach. Póki co działamy w promieniu 300 km od naszej firmy.By nie zostać w tyle za konkurencją współczesna firma musi nieustannie inwestować w park maszyny. Jak zatem wygląda Wasze „zaplecze produkcyjne”?Posiadamy wszystkie niezbędne maszyny do prowadzenia naszej działalności. Nic więcej się tu nie da zrobić ze względu na małą powierzchnię produkcyjną. Zmierzamy w kierunku budowy nowej hal, więc kto wie, może niebawem poszerzymy nasz asortyment.Słów kilka o produktach…Nasz ogólny profil działalności obejmuje asortyment od szyb ciepłochronnych do antywłamaniowych kolorowych, ornamentowych, przeciwsłonecznych. Robimy bardzo ładne witraże do okien oraz do drzwi drewnianych. Obsługujemy wielu producentów stolarki drewnianej, pośród których odnotowujemy  zapotrzebowanie na szyby kolorowe, kształtne, jak  i również szyby z witrażami. Jesteśmy w stanie wykonać projekty naszych odbiorców. Jeden z synów właściciela firmy zajmuje się projektowaniem witraży. Są one robione metodą wyklejania specjalną artystyczną folią, która zawiera naturalny ołów. Dysponujemy własnymi projektami i realizujemy projekty Klientów. A jeżeli chodzi o plany na przyszłość, to czy zamierzacie wprowadzić nowość do oferty, co stanowiłoby wyróżnik w skali kraju?Mamy zamiar powiększyć asortyment o dodatkową obróbkę szkła: szlifowanie, wiercenie otworów, fazowanie szkła. Również to wymaga dużego wkładu finansowego i wiedzy. Może w przyszłości  zajmiemy się produkcją szkła fasadowego i strukturalnego. Jest duże zapotrzebowanie na rynku na tego typu szkło, więc i w tym kierunku będziemy podążali. Dziękuję za rozmowę.

Red. Karolina TruszkowskaOknonet.pl

Reklama