KNS Śląska Fabryka Okien z Wodzisławia Śląskiego istniejąca od lutego tego roku, sprzedaje swoje produkty w oparciu o dealerów oraz przedstawicieli handlowych na terenie kraju i zagranicy. KNS to skrót od imion trzech wspólników: K, czyli Krzysztof Mędrala, N Norbert Cyran i S Sebastian Baca. Rozmowa z Sebastianem Baca.
Jesteście bardzo młodą firmą. Jak Wam idzie?
Jeżeli chodzi o samą naszą firmę, to mamy się całkiem dobrze. Z racji tego, że jesteśmy nową firmą, odnotowujemy naturalne wzrosty sprzedaży. Zakładamy, że w tym roku wyprodukujemy między 50 a 60 tysięcy "okienek" i raczej osiągniemy swój cel. Produkujemy okna i drzwi na profilach bezołowiowych mieszczących się w klasie A. Są to okna pięciokomorowe o szerokości profili 70mm. Współpracujemy z uznanymi na rynku dostawcami: VEKA oraz ROTO. Jeśli chodzi o naszą sieć sprzedaży, to jej zasięgiem obejmujemy przede wszystkim Śląsk, ale również Opolszczyznę, Dolny Śląsk, województwo podkarpackie, częściowo świętokrzyskie. Eksportujemy również stolarkę na rynek węgierski, słowacki i czeski. Nasza załoga to sprawdzone i doświadczone osoby, z którymi częściowo miałem już przyjemność pracować.
Jak Pan ocenia obecną sytuację na rynku? Czy jest się czego bać?
Obawy mam, jak zwykle przy tego rodzaju przedsięwzięciach. Aczkolwiek uważam, że dla dobrej firmy zawsze znajdzie się miejsce na każdym rynku i myślę, że gdybyśmy nie wierzyli w to, że nam się uda, to byśmy nie otwierali tego biznesu. Co się będzie działo na rynku? Na pewno światowa recesja dotknie bądź już dotyka rynek budowlany. Strach przed niewiadomym będzie paraliżował potencjalnego Kowalskiego przed wydaniem pieniędzy również na zakup okien.
Utrudniony dostęp do kredytu oraz zmniejszony popyt sprawi również, iż firmy deweloperskie ograniczą nowe inwestycje. Znajdą się również producenci PVC, którzy zjawisko małego popytu pomylą ze zbyt wysokimi cenami oferowanych produktów i będą zaniżali ceny co i tak nie przyniesie im wymiernych korzyści. Mam jednak cichą nadzieję, że sytuacja unormuje się wraz z wyborami w USA. Ten fakt paradoksalnie będzie miał wpływ na całą naszą gospodarkę.
Jak Pan rozumie sformułowanie „nowoczesna firma”?
Nowoczesna firma to taka, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów, jest na tyle elastyczna by szybko dostosować się do sytuacji panującej na rynku i oczekiwań klienta. Nie mam na myśli tylko gamy oferowanych produktów, ale również rozwiązania wewnątrz firmy, innowacyjność, technologia, zarządzanie itd.
Jak wyglądała Pana dotychczasowa droga zawodowa?
Moja droga zawodowa związana była ściśle z jedną firmą. Mowa o firmie Eko Okna, gdzie przez kilka ładnych lat pracowałem na różnych stanowiskach, począwszy od przedstawiciela handlowego, reprezentanta, poprzez dyrektora handlowego, czy ostatnie moje stanowisko wiceprezesa zarządu. W firmie wiele się nauczyłem, ale chyba jednak również firma dużo zawdzięcza mojej osobie. Miałem również roczny epizod w firmie Okno-Pol Kraków.
Plany na przyszłość…. Chcielibyśmy znaleźć własna drogę. Produkować dobry wyrób, który pod naszą marką byłby kojarzony i rozpoznawalny na rynku. Utożsamiam to między innymi z tym, co robi Oknoplast Kraków. To jest droga, która bardzo mi się podoba i tą drogą chcielibyśmy podążać.
SEBASTIAN BACA NIE WSPÓŁPRACUJE OBECNIE Z FIRMĄ KNS (OD LIPCA 2014 ROKU).
rozmawiała Karolina Cetera redakcja oknonet.pl



