KAEMDE przygodę z własną produkcją stolarki aluminiowej rozpoczęło w 2012 roku. Od tego czasu sukcesywnie się rozwija. Kolejnymi ze zmian w spółce są aktualnie lekki rebranding oraz zmiana na stanowisku Dyrektora Zarządzającego. Rozmawiamy z nowym Dyrektorem Zarządzającym, Panem Marcinem Golisem.
Panie Marcinie, jakie stoją przed Panem cele w pierwszych miesiącach zarządzania spółką KAEMDE?
Powierzenie mi misji zarządzania firmą wiąże się ściśle z filozofią funkcjonowania, którą przedstawił właściciel firmy Pan Krzysztof Dereszyński w październikowym wywiadzie (przeczytaj). Główne założenia leżące u naszych podstaw są niezmienne: kompetencja, mobilność, doświadczenie. Pracuję w firmie od 2015 roku i ten okres dał mi solidną podbudowę do analizy sytuacji i wysunięcia własnych pomysłów na rozwój przedsiębiorstwa. Moje działania koncentrują się na usprawnianiu komunikacji wewnętrznej, skuteczności operacyjnej oraz analizy potencjału firmy i jej zasobów pod kątem wymagań rynku/branży. Nie bez znaczenia jest diagnoza trendów rynkowych w odniesieniu do aktualnego i zakładanego potencjału KAEMDE, z przełożeniem na dobór kompetencji personalnych w odniesieniu do szans i zagrożeń wynikających z bieżącej sytuacji rynkowej.
Jakie są Pana największe obawy w kontekście stojących przed Panem zadań?
Z pokora i dystansem odnoszę się do powierzonych mi zadań, mając na uwadze prognozowaną sytuację gospodarczą i jej składowe. Wielu uczestników naszej branży obawia się niekorzystnych symptomów rozwoju rynku pracowniczego. Dla nas jest to jeden z priorytetów rozwoju firmy, który powoduje konieczność nieustannego monitorowania sytuacji i szybkiego reagowania na zagrożenia.
KMD w ostatnim czasie zmieniło się w KAEMDE. Czy jest to tylko kosmetyczny rebranding, czy pociąga to za sobą również inne zmiany w funkcjonowaniu spółki?
Od 2012 roku firma pracuje nad wysoką jakością marki. Mogę z dumą powiedzieć, że wielu partnerów postrzega nas przez pryzmat wysokich standardów obsługi, szybkiej reakcji i rzetelności. Dlatego zależy nam na utrzymaniu tego statusu i synonimu nazwy, jako wartości samej w sobie. Jednocześnie chcieliśmy się wyróżnić pod kątem zapisu graficznego od innych uczestników rynku. Rebranding przyniósł pewne zmiany w strukturze wewnętrznej firmy, jednocześnie intensyfikujemy działania w zakresie pozyskiwania nowych obszarów działalności – zwłaszcza w grupie odbiorców obsługujących klienta indywidualnego.
Jak w ogóle zaczęła się Pana przygoda z KAEMDE i branżą stolarki otworowej?
Od kilkunastu lat obserwuję dynamiczny rozwój stolarki otworowej w segmencie systemów aluminiowych. Pozycja rynkowa potentatów w branży, z którymi mamy zaszczyt współpracować, takich jak Aluprof, Polflam czy Geze, udowadnia mi, że decyzja o podjęciu pracy w firmie KAEMDE wskazuje na dalszy, ugruntowany i długoletni rozwój. Moje poprzednie doświadczenie zawodowe w branży budowlanej spowodowały, że mój kuzyn Wojciech Kudokas, który od 2002 roku funkcjonuje w branży aluminiowej, z czystym sumieniem zarekomendował mnie do pracy u swojego przyjaciela, właściciela firmy KAEMDE – Krzysztofa Dereszyńskiego.
Jaki będzie dla branży stolarki aluminiowej rok 2018?
Ogólnie 2018 będzie dobrym rokiem dalszego rozwoju, w szczególności dla tych firm, które w poprzednich latach inwestowały w rozwój personalny oraz infrastrukturę. Mógłbym tu dodać, że szczególnie dynamiczny będzie rozwój segmentu odbiorcy indywidualnego „Klient Premium”, wymagający wysokiej jakości produktu, uzyskanych parametrów stolarki i najwyższego standardu obsługi.
Tym samym życzę wszystkim producentom jak i ich odbiorcom udanego 2018 roku.





