Reklama
Reklama

Justa – tradycja w stolarce

5 października 2008 | Wyświetlenia: 789
081001 04
fot. Justa |

Ze Zdzisławem Twardoszem z firmy Justa, producentem okien i drzwi PVC z Wiśniowej, na temat kilkunastoletniej tradycji w produkcji stolarki, rozmawiał Andrzej Parzonka.

Panie Zdzisławie, jesteście na rynku od początku lat 90-tych. Kto wyszedł z inicjatywą otworzenia firmy zajmującej się produkcją stolarki?

Pomysłodawcami było dwóch braci: Józef i Stanisław Twardosz. Jaka była sytuacja kilkanaście lat temu, chyba większość z nas dobrze pamięta, między innymi szalejącą inflację i zamykające się zakłady. Wtedy to zdecydowaliśmy się działać na własną rękę. Jeden z braci mieszka na stałe w Niemczech i tam trafił na firmę, która właśnie sprzedawała prostą linię do produkcji okien. Tam też zostaliśmy z naszymi pracownikami przeszkoleni.

Do tych maszyn pewnie dołożyli Państwo już szereg kolejnych... na jakie się zdecydowaliście?

Ta linia, akurat została już dawno wymieniona, powiedziałbym nawet, że kilka razy. Nie trzymamy się też jednego dostawcy. Cała linia jest złożona z maszyn różnych producentów.  Ostatnio kupiliśmy zgrzewarkę czterogłowicową Hollinger, z której jesteśmy bardzo zadowoleni.

Jakiego systemu używacie do produkcji?

Zaczynaliśmy na KBE, jednak wtedy trzeba było ten profil sprowadzać z Niemiec, do tego dochodziło cło, przez co wszystko to wychodziło dość drogo. Około 96 roku przeszliśmy na system Veka. Potrafią dopasować się do potrzeb klientów, są otwarci na uwagi i wprowadzają korekty. Naprawdę chwalimy sobie współpracę z nimi. Szkło mamy z Glaspol-u. Natomiast okucia z Siegeni, z którą współpracujemy od samego początku naszej działalności. Nasze pierwsze okucia ściągaliśmy bezpośrednio z Niemiec.

W jaki sposób dostarczacie swoje wyroby do klienta końcowego?

Dawniej były to punkty dealerskie, ale w przeciągu 2-3 ostatnich lat, ten ciężar został przeniesiony na własne biura obsługi. Zostali z nami Ci dealerzy, którzy postawili na jakość, a nie na cenę. Docieramy teraz do klientów głównie na obszarze województwa małopolskiego, ale również zahaczamy o Śląsk.

Co uznałby Pan za sukces firmy?

W ostatnim roku nastąpiła reorganizacja produkcji, uporządkowaliśmy również sprawy pracownicze. Oprócz tego wprowadziliśmy aluminium, oferujemy teraz również fasady w systemie Metra. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.

Najważniejsze chyba jednak, że utrzymujemy ciągłość i jakość produkcji. Sprawdzamy wszystkie wprowadzane zmiany zanim pojawią się one na rynku. W najbliższym czasie wprowadzimy znak CE,  jesteśmy właśnie na etapie kończenia procedur z tym związanych.

Dziękuję i życzę następnych lat dobrej pracy.

red. Andrzej Parzonka

Reklama