Francuz zdobył słynną tęczową koszulkę na torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari po trwającej ponad 6,5 godzin jeździe. O wyniku Alaphilippe’a zadecydowało jego znaczne przyspieszenie na najtrudniejszym odcinku Cima Gallisterna, ostatnim podjeździe tego dnia, znajdującym się około 12 kilometrów od końcowej linii. Zwycięstwo Juliana Alaphilippe’a zakończyło trwającą od 23 lat złą passę Francji w wyścigach szosowych mężczyzn.
O ostatecznym wyniku 258,2-kilometrowego wyścigu zadecydował 2,7-kilometrowy podjazd o maksymalnym nachyleniu 14%. Dwieście metrów od szczytu wzgórza Alaphilippe przyspieszył i uzyskał 10-sekundową przewagę nad ścigającą go grupą pięciu kolarzy. Francuz, który zachwycił swój kraj na zeszłorocznym Tour de France, utrzymał wypracowaną przewagę do końca wyścigu. Zdobył szczyt wzgórza i pomknął odcinkami zjazdowymi, docierając do toru wyścigowego, na którym ostatnie mistrzostwa świata odbyły się w 1968 roku.
Wjeżdżając na słynny tor, Julian wiedział, że jest o krok od upragnionego zwycięstwa. Rzucił szybkie spojrzenie przez ramię i utrzymał kurs na linię mety, którą przekroczył ze łzami w oczach. Olśniewające niedzielne zwycięstwo ugruntowało reputację 28-latka jako jednego z najlepszych i najbardziej spełnionych kolarzy peletonu.





