Reklama
Reklama

Jak uciec z betonowego bunkra?

26 lipca 2013 | Wyświetlenia: 454
Scott Thomsen, Prezes Guardian Glass Group
fot. Guardian | Scott Thomsen, Prezes Guardian Glass Group

Na pytanie zadane w tytule odpowiedział Scott Thomsen, Prezes Guardian Glass Group, podczas konferencji Glass Processing Days, która odbyła się w czerwcu (w Tampere w Finlandii). Platynowym Sponsorem wydarzenia był Guardian. 

Uczestników konferencji powitał Prezes Guardian Glass Group Scott Thomsen, który w swojej prezentacji odniósł się do aktualnej sytuacji w budownictwie, a w szczególności w branży szklarskiej. Zauważył, że na całym świecie można odnotować coraz wyraźniejszy, niepokojący trend: ustawodawcy w wielu krajach, między innymi w Polsce, wprowadzają regulacje zmniejszające dopuszczalne rozmiary oszkleń w stosunku do całkowitej powierzchni fasad budynków. 

Jego zdaniem u źródła dążeń do zmniejszenia rozmiarów okien leżą wysiłki producentów tradycyjnych materiałów budowlanych, takich jak beton, cegła czy styropian. Naciski tej branży padają na stereotypowe przekonanie ustawodawców o zdecydowanie lepszych parametrach termoizolacyjnych produktów tradycyjnych w porównaniu do parametrów szkła. Ten pozornie oczywisty argument – o lepszych parametrach termoizolacyjnych betonu czy cegieł – można jednak łatwo podważać porównując na przykład współczynnik przenikania ciepła bloczka silikatowego o grubości około 20 cm, który wynosi ok. 1,05 [W/(m²K)], do współczynnika nowoczesnego zestawu trzyszybowego wysokiej klasy szkieł, który wynosi 0,5-0,6 [W/(m²K)]. Co więcej, innowacyjne szkło architektoniczne może być też pasywnym źródłem energii, pozyskującym ciepło wprost z promieni słonecznych. Aby jednak tego typu kontrargumentacja była wiarygodna, konieczne jest upowszechnienie na rynku wiedzy o jakości i parametrach nowoczesnych oszkleń. Wymaga to aktywności i zaangażowania przedstawicieli każdego ogniwa łańcucha wytwórczego: od producenta szkła, systemów, po dostawców folii, mas uszczelniających i profili, aż po wykonawców fasad.

Konsolidacja działań producentów tradycyjnych materiałów budowlanych jest na rynku coraz silniejsza. Podobnej aktywności potrzebuje teraz też branża szklarska. Oczywiście istnieje silna konkurencja wewnątrz branży producentów szkła, ale musimy zrozumieć, że naszymi wspólnymi i największymi konkurentami są producenci tradycyjnych materiałów budowlanych. To oni dyktują teraz warunki na rynku.  A oczywistym jest, że producent cementu chce sprzedać więcej cementu, tak jak branża szklarska chce sprzedać więcej szkła.

Jako branża mamy wiele do zaoferowania. Jednak wiele z naszych argumentów jest po prostu niewymiernych. Nie można pokazać ich za pomocą liczb, nie da się przeprowadzić szybkiej kalkulacji na opłacalność rozwiązania. Jak bowiem zdefiniować światło dzienne, jak opisać korzyści płynące z jego dostępu do wnętrza, wpływ na poczucie komfortu i efektywność pracy osób przebywających w pomieszczeniu? Są to jednak to czynniki, które mają znaczący wpływ na funkcjonalność budynku i uwzględniane są przy jego projektowaniu. 

Współczynnik przenikania ciepła U nie może być wymiernikiem doboru materiału na fasadę. Tymczasem organizacje rządowe, patrząc jedynie na liczby, porównując wartości U betonowej przegrody i fasady szklanej stwierdzają „po co nam okna?" i redukują wartość maksymalnego procentowego stosunku przeszkleń do powierzchni ścian budynku. Taka tendencja jest oczywiście kłopotliwa dla branży szklarskiej, ale prawdziwymi ofiarami takiej polityki padną ludzie, którzy w przyszłości będą pracować i mieszkać w budynkach o ograniczonym dostępie naturalnego światła do wnętrza pomieszczań. Ucierpią też wszyscy mieszkańcy miast, którzy któregoś dnia ze zdziwieniem mogą obudzić się w betonowej dżungli odpychających bunkrów.

Scott Thomsen tłumaczył także, że branża szklarska zawsze charakteryzowała się dużą dynamiką, że jeszcze kilkanaście lat temu wszechobecne były szkła twardopowłokowe tzw. hardcoatings, czy zestawy dwuszybowe o małych wymiarach. Kryzys w jakim znajduje się gospodarka światowa i stale rosnące ceny paliw powodują konieczność poszukiwania rozwiązań energooszczędnych. Coraz silniejszy nacisk kładzie się na energooszczędność i lepszą wydajność energetyczną budynków. Trzeba poszukiwać nowych zaawansowanych technologicznie i wysokowydajnych produktów, trzeba promować nowe typy zespoleń (zestawy trzyszybowe, szyby zespolone próżniowe, systemy BIPV) czy sposoby montażu (fasada wentylowana, fasada typu „podwójna skóra"). 

Scot Thomsen podkreślał jak ważna jest na tym etapie mobilizacja branży do wspólnego działania, gdyż nie ma już miejsca na relacje starego typu: producent – odbiorca – oferta. Potrzebne jest współdziałanie całej branży: od producenta szkła, systemów aluminiowych, systemów z tworzyw sztucznych i stali, po dostawców folii, mas uszczelniających i profili dystansowych, przetwórców, szklarzy, wykonawców fasad aż po inwestora czy dewelopera. Otwartość na nowe rozwiązania, zaangażowanie i aktywność na rynku oraz dostosowanie własnego biznesu do nowej koniunktury to zdaniem Scotta Thomsena droga, którą należy iść.

 

Producent szkła musi opracowywać i produkować powłoki przeznaczone konkretnie do potrójnego szklenia. Producent mas uszczelniających musi zapewnić właściwości materiału, które gwarantują integralność strukturalną, ponieważ teraz musi poradzić sobie z trzema szybami. Producent szyb zespolonych musi zadbać, aby potrójne zestawy szybowe dostępne były w dobrych cenach, inwestując w odpowiednią linię produkcyjną, załadunek i transport. Fasadowcy muszą zmieniać projekty i systemy montażu, dostosowując je do większego ciężaru zestawu. Firmy wykonawcze muszą się nauczyć obchodzić z cięższymi zestawami przy zastosowaniu nowych metod i materiałów.

Jako ilustrację tego, co może się stać, jeśli nie uda się skonsolidować działań branży szklarskiej, Scott Thomsen przedstawia przykład Brazylii: Jeśli spojrzymy na krajobrazy miast w Brazylii, widzimy dużo betonowej bieli. W największych miastach Ameryki Południowej, w Rio de Janeiro, Sao Paulo czy Buenos Aires stosunek oszkleń do powierzchni ścian wynosi jedynie 10-15%. To producenci cementu, nie szkła, trzymają tam prawdziwą władzę. Wielkim wyzwaniem dla firmy, takiej jak Guardian, jest zmiana sposobu myślenia naszej branży, architektów, organizacji rządowych, tak by zwiększyć ilość montowanego szkła i uświadamiać zalety jego stosowania.

Argumenty przedstawione przez Scotta Thomsena doskonale wpisują się w dominującą w Polskiej branży dyskusję o przyszłość fasad szklanych. Na początku roku Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przedstawiło kolejną wersję projektu zmiany rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W projekcie dodano wymagania ograniczające maksymalne powierzchnie okien. Na rzecz zmniejszenia powierzchni okien silnie lobbuje m.in. Stowarzyszenie Producentów Styropianu. 

Przyszłość szklanych fasad leży w rękach zarówno branży okiennej, jak i ustawodawców. Argumentację przeciwko szklanym fasadom można łatwo obalić, gdyż współczesne technologie powalają na tworzenie zestawów szybowych o parametrach porównywalnych, a nawet lepszych od tradycyjnych ścian. Najważniejsze jest  zaangażowanie, współpraca i wspólny wysiłek całej branży szklarskiej w przeforsowania własnej argumentacji i upowszechnieniu wiedzy o innowacyjności współczesnych fasad  szklanych. 

Guardian Częstochowa Sp. z o.o.
42-200, Częstochowa
ul. W. Korfantego 31/35
tel.: 034 323 92 00
fax.: 034 323 92 06
Reklama