Homax jest Autoryzowanym Salonem Sprzedaży Vetrex. Wyspecjalizował się w montażu wielowarstwowym zgodnym z wytycznymi niemieckiej normy RAL w oparciu o materiały firmy illbruck. Aby bliżej poznać ten salon stolarki, zaprosiliśmy do rozmowy Andrzeja Sobieskiego, właściciela Homax.
Jakiego typu stolarkę oferuje Homax? Gdzie trafiają wasze produkty?
Nasz salon posiada w ofercie stolarkę klasy premium. 90% naszych klientów to osoby z polecenia przez naszych klientów, którzy wcześniej skorzystali już naszych usług. Dlatego właśnie priorytetem jest dla nas jakość i tylko z takimi dostawcami stolarki współpracujemy. Nie mamy do tej pory żadnej inwestycji, która byłaby źle wykonana, a inwestor niezadowolony z wybrania naszej firmy, co możemy udowodnić, i chcielibyśmy, aby tak pozostało. Z naszych usług korzystają zarówno ludzie bardziej zasobni finansowo, jak i tacy, którzy przeznaczają swoje oszczędności życia na spełnienie swoich marzeń o własnym domu. Dlatego są świadomi tego iż wybranie odpowiedniego wykonawcy to inwestycja na całe życie która zapewni poczucie spokoju, komfortu z użytkowanej stolarki oraz bezpieczeństwo w razie problemów.
Jaki Wam upływa 2015 rok? Czy można powiedzieć, że panują obecnie jakie trendy na rynku?
Ten rok jest jeszcze bardziej obfity w wykonane inwestycje niż lata poprzednie. Więcej wykonuje się inwestycji w stylu nowoczesnym niż klasycznym. Klienci coraz częściej zwracają uwagę na jakość stolarki i jakość jej montażu, a tym samym – na renomę firmy, która ma wykonać taką inwestycję. Cena nie jest już decydującym kryterium wyboru, ponieważ klienci są świadomi, że wraz z ceną spada też jakość wykonanej usługi.
Jakie produkty sprzedają się najlepiej? Na co klienci zwracają jeszcze uwagę?
Najlepiej sprzedają się produkty z wyższej klasy, czyli energooszczędne, a klienci zwracają głównie uwagę na to, aby dobrze zainwestować swoje pieniądze i dzięki temu mieć oszczędności i spokój na lata.
Co jest kluczowe, aby z zyskiem i satysfakcją sprzedawać okna i drzwi?
Przede wszystkim myśleć o kliencie tak, jakby myślało się o sobie, zapewnić mu to, co będzie dla niego odpowiednie i korzystne, a nie wciskać mu tego, czego sprzedaż byłaby bardziej opłacalna dla nas; dbać o niego i jego inwestycję, jak o swoją własną, tak by czuł się w sposób, jaki sami chcielibyśmy się czuć, będąc obsługiwanym przez jakąś firmę.
Co Wam najbardziej przeszkadza w prowadzeniu biznesu?
Poza tym, że jest duża konkurencja, czasami nieuczciwa, prowadzi często tzw. „czarny PR”, nie ma chyba nic, co przeszkadzałoby nam w prowadzeniu biznesu. Chyba że mamy tu na myśli brak odpowiednich ludzi, którymi moglibyśmy poszerzyć naszą kadrę. Chodzi mi głównie o osoby, które znają się na tym fachu, są pracowite i przede wszystkim dokładne, bo to głównie oni pracują na markę naszej firmy. Nie możemy sobie pozwolić na zatrudnienie byle kogo, aby nie stracić tego, na co pracowaliśmy długie lata.
Jakie są zatem plany na przyszłość?
W planach mamy otwarcie kolejnych salonów, ale na razie nie będę podawał lokalizacji, bo to temat na kolejny rok i kolejne lata.





